Dowcipy o Hrabim
Przychodzi Hrabia do Jana:
- Janie, zasłałem łóżko.
Jan odpowiada:
- O to świetnie. Będę miał mniej do pracy.
- Oj, nie bałdzo.
- Janie, zasłałem łóżko.
Jan odpowiada:
- O to świetnie. Będę miał mniej do pracy.
- Oj, nie bałdzo.
717
Dowcip #29499. Przychodzi Hrabia do Jana w kategorii: „Kawały o Hrabim”.
Hrabia rano wychodzi przed pałac i widzi wielkie gówno. Krzyczy:
- Janie!
Na to lokaj mu odpowiada:
- Ja też nie Panie Hrabio!
- Janie!
Na to lokaj mu odpowiada:
- Ja też nie Panie Hrabio!
213
Dowcip #17648. Hrabia rano wychodzi przed pałac i widzi wielkie gówno. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Hrabim”.
Hrabia wraca z wojaży. Służący Jan otwiera drzwi i od progu woła do Hrabiego:
- Co, znowu wałęsałeś się po Petersburgu i odwiedzałeś dziwki w tanich burdelach?
- Nie Janie, byłem zakupić nowy aparat słuchowy.
- Jesteś zwolniony!
- Co, znowu wałęsałeś się po Petersburgu i odwiedzałeś dziwki w tanich burdelach?
- Nie Janie, byłem zakupić nowy aparat słuchowy.
- Jesteś zwolniony!
215
Dowcip #17654. Hrabia wraca z wojaży. w kategorii: „Śmieszny humor o Hrabim”.
Hrabia z Hrabiną jadą do kościoła na mszę. W pewnej chwili hrabia woła do stangreta:
- Janie, Janie! Zawracaj, wracamy do domu!
- Ależ panie Hrabio, co się stało?
- Janie, kościół stoi zawsze.
- Janie, Janie! Zawracaj, wracamy do domu!
- Ależ panie Hrabio, co się stało?
- Janie, kościół stoi zawsze.
613
Dowcip #12557. Hrabia z Hrabiną jadą do kościoła na mszę. w kategorii: „Kawały o Hrabim”.
- Janie, czy cytryna ma nóżki?
- Nie, panie.
- Cholera, znowu wycisnąłem kanarka!
- Nie, panie.
- Cholera, znowu wycisnąłem kanarka!
916
Dowcip #29305. - Janie, czy cytryna ma nóżki? w kategorii: „Kawały o Hrabim”.
Hrabia ze sługą Janem na polowaniu na bażanty. Hrabia strzela a następnie pyta Jana:
- Mam nadzieję Janie, że tym razem trafiłem?
- Nie, panie Hrabio, po raz kolejny był pan tak wspaniałomyślny i darował zwierzynie życie...
- Mam nadzieję Janie, że tym razem trafiłem?
- Nie, panie Hrabio, po raz kolejny był pan tak wspaniałomyślny i darował zwierzynie życie...
225
Dowcip #33523. Hrabia ze sługą Janem na polowaniu na bażanty. w kategorii: „Dowcipy o Hrabim”.
Podczas gry hrabiego na fortepianie wchodzi sługa i mówi:
- Jak pan hrabia ślicznie gra!
- Eee tak se tylko popie*dalam.
- Jak pan hrabia się brzydko wyraża!
- Ale za to ślicznie gram!!!
- Jak pan hrabia ślicznie gra!
- Eee tak se tylko popie*dalam.
- Jak pan hrabia się brzydko wyraża!
- Ale za to ślicznie gram!!!
818
Dowcip #33446. Podczas gry hrabiego na fortepianie wchodzi sługa i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o Hrabim”.
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad?
- Bez sensu ...
- To może hrabio pójdziemy na spacer?
- Bez sensu ...
- No to może opowiem zagadkę?
- Dobra, niech będzie ...
- Hrabio, co to jest: ”owłosione i wchodzi do dziury?”
- Penis.
- A nie, bo mysz!
- Mysz?! W cipie?! Bez sensu ...
- Hrabio, może podam obiad?
- Bez sensu ...
- To może hrabio pójdziemy na spacer?
- Bez sensu ...
- No to może opowiem zagadkę?
- Dobra, niech będzie ...
- Hrabio, co to jest: ”owłosione i wchodzi do dziury?”
- Penis.
- A nie, bo mysz!
- Mysz?! W cipie?! Bez sensu ...
827
Dowcip #23834. Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi w kategorii: „Dowcipy o Hrabim”.
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- O rany, sir, co się panu stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona Stefana.
- Od barona Stefana? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
- O rany, sir, co się panu stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona Stefana.
- Od barona Stefana? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
221
Dowcip #24499. Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia. w kategorii: „Żarty o Hrabim”.
Hrabina z Milordem tańczą walca na wielkim balu.
- Psst, Hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę.
- Dlaczegóż to, mój Milordzie?
- Kończy mi się gwint w protezie ...
- Psst, Hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę.
- Dlaczegóż to, mój Milordzie?
- Kończy mi się gwint w protezie ...
313