Dowcipy o Francuzach
W jaki sposób przekonać Francuzów, żeby zaangażowali się w akcje militarną w Iraku?
- Jedyny sposób aby zaciągnąć Francuzów do Iraku to powiedzieć im, że znaleziono tam trufle.
- Jedyny sposób aby zaciągnąć Francuzów do Iraku to powiedzieć im, że znaleziono tam trufle.
28
Dowcip #22696. W jaki sposób przekonać Francuzów w kategorii: „Żarty o Francuzach”.
Z czego byś wolał zrezygnować. - pyta się Francuz swego kolegi. - Z wina, czy z kobiet?
- A to zależy od rocznika.
- A to zależy od rocznika.
114
Dowcip #22699. Z czego byś wolał zrezygnować. - pyta się Francuz swego kolegi. w kategorii: „Żarty o Francuzach”.
Rozmawiają dwie młode Francuzki:
- Podobno zaniedbujesz swojego męża? I on wszystko sam robi w domu?
- Czego ci plotkarze nie wymyślą! A nasza trójka dzieciaków?
- Podobno zaniedbujesz swojego męża? I on wszystko sam robi w domu?
- Czego ci plotkarze nie wymyślą! A nasza trójka dzieciaków?
17
Dowcip #21208. Rozmawiają dwie młode Francuzki w kategorii: „Humor o Francuzach”.
Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o pracę. Odpowiedziały na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Polak. Komisja przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom znajomości języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy słowa: green, pink i yellow.
Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
1217
Dowcip #24693. Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o pracę. w kategorii: „Żarty o Francuzach”.
Londyńska firma zamieściła ofertę pracy. Odpowiedziały trzy osoby: Niemiec, Francuz i Polak. Komisja chcąc sprawdzić znajomość angielskiego u kandydatów kazała im ułożyć zdanie zawierające słowa: green, pink i yellow. Pierwszy napisał Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When I come back home I hear the telephone green green so I pink up the phone and say: yellow?
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When I come back home I hear the telephone green green so I pink up the phone and say: yellow?
510
Dowcip #23311. Londyńska firma zamieściła ofertę pracy. w kategorii: „Śmieszny humor o Francuzach”.
Za butelką wódki w paryskiej restauracji siedzą Rżewski i Golicyn. Orkiestra zaczyna grać ”Emigranckie tango”.
- Ech, jaka tęsknota, - wzdycha Rżewski - tak by się chciało choćby zaraz wskoczyć na scenę i nasrać w ten biały fortepian ...
- Nie można drogi panie, to nie Rosja. - smutno odpowiada Golicyn - Francuzi nie zrozumieją, swołocze ...
- Ech, jaka tęsknota, - wzdycha Rżewski - tak by się chciało choćby zaraz wskoczyć na scenę i nasrać w ten biały fortepian ...
- Nie można drogi panie, to nie Rosja. - smutno odpowiada Golicyn - Francuzi nie zrozumieją, swołocze ...
1244
Dowcip #23221. Za butelką wódki w paryskiej restauracji siedzą Rżewski i Golicyn. w kategorii: „Dowcipy o Francuzach”.
- Bonjour monsieur.
- Czy masz mnie za dupka?
- Skądże, proszę pana! Myślałem, że jest pan Francuzem.
- Czyli masz mnie za dupka!
- Czy masz mnie za dupka?
- Skądże, proszę pana! Myślałem, że jest pan Francuzem.
- Czyli masz mnie za dupka!
39
Dowcip #28249. - Bonjour monsieur. w kategorii: „Żarty o Francuzach”.
Jaka jest pierwsza rzecz jakiej uczą w francuskiej armii?
- Jak się poddać w przynajmniej dziesięciu językach.
- Jak się poddać w przynajmniej dziesięciu językach.
415
Dowcip #24371. Jaka jest pierwsza rzecz jakiej uczą w francuskiej armii? w kategorii: „Żarty o Francuzach”.
Ilu potrzeba Francuzów, aby obronić Paryż?
- Nie wiadomo, do tej pory nigdy tego nie próbowano.
- Nie wiadomo, do tej pory nigdy tego nie próbowano.
116
Dowcip #18016. Ilu potrzeba Francuzów, aby obronić Paryż? w kategorii: „Humor o Francuzach”.
Angielka, Francuzka i Polka rozmawiają o tym do czego jest podobny penis.
Angielka:
- Ja myślę, że penis jest podobny do dżentelmena. Wstaje kiedy widzi damę.
Francuzka:
- A ja myślę, że penis jest podobny do plotki. Przechodzi z ust do ust.
Polka:
- A ja myślę, że jest podobny do rakiety. Powolutku leci do góry, do góry, do góry i paszoł w piz*u!
Angielka:
- Ja myślę, że penis jest podobny do dżentelmena. Wstaje kiedy widzi damę.
Francuzka:
- A ja myślę, że penis jest podobny do plotki. Przechodzi z ust do ust.
Polka:
- A ja myślę, że jest podobny do rakiety. Powolutku leci do góry, do góry, do góry i paszoł w piz*u!
515