
Dowcipy o Fąfarze
Kowalski spotyka Fąfarę na wyścigach na Polu Mokotowskim.
- Jak Ci idzie? - Pyta Kowalski.
- Nic nie trafiam.
- Dziwne na wyścigach zawsze przegrywasz, a w pokera zawsze wygrywasz.
- Ale w pokera to ja rozdaję karty.
- Jak Ci idzie? - Pyta Kowalski.
- Nic nie trafiam.
- Dziwne na wyścigach zawsze przegrywasz, a w pokera zawsze wygrywasz.
- Ale w pokera to ja rozdaję karty.
14
Dowcip #19414. Kowalski spotyka Fąfarę na wyścigach na Polu Mokotowskim. w kategorii: „Śmieszny humor o Fąfarze”.
Kowalski i Fąfara zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą.
- Ta karuzela - mówi Fąfara należy do Wiśniewskiego. Chodźmy się trochę przejechać.
Po kilku okrążeniach Fąfara zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji.
- Zejdź z karuzeli - radzi Kowalski.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Wiśniewski jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.
- Ta karuzela - mówi Fąfara należy do Wiśniewskiego. Chodźmy się trochę przejechać.
Po kilku okrążeniach Fąfara zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji.
- Zejdź z karuzeli - radzi Kowalski.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Wiśniewski jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.
210
Dowcip #13845. Kowalski i Fąfara zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą. w kategorii: „Humor o Fąfarze”.

Idzie raz Kowalski ulicą i spotyka Fąfarę:
- Dzień dobry, jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pana żona jaką piękną sukienkę miała dziś.
- Dzień dobry panie Kowalski, a widział pan kiedyś na niej coś brzydkiego?
- Tak, pana Edwala!
- Dzień dobry, jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pana żona jaką piękną sukienkę miała dziś.
- Dzień dobry panie Kowalski, a widział pan kiedyś na niej coś brzydkiego?
- Tak, pana Edwala!
04
Dowcip #32096. Idzie raz Kowalski ulicą i spotyka Fąfarę w kategorii: „Kawały o Fąfarze”.
Kierownik Fąfara wzywa do siebie Kowalskiego:
- Panie Kowalski, lubi pan ciepłą wódkę?
- Nie!
- A lubi pan spocone dziewczyny?
- No nie.
- No to się znakomicie składa. Zamiast w lipcu weźmie pan urlop w listopadzie...
- Panie Kowalski, lubi pan ciepłą wódkę?
- Nie!
- A lubi pan spocone dziewczyny?
- No nie.
- No to się znakomicie składa. Zamiast w lipcu weźmie pan urlop w listopadzie...
28
Dowcip #32232. Kierownik Fąfara wzywa do siebie Kowalskiego w kategorii: „Kawały o Fąfarze”.

Fąfara i Kowalski szli razem ulicą i nagle zobaczyli, że z naprzeciwka idzie w ich kierunku dwóch dresiarzy. Fąfara mówi do Kowalskiego:
- Wiesz, może przejdźmy na drugą stronę bo ich jest dwóch a my sami...
- Wiesz, może przejdźmy na drugą stronę bo ich jest dwóch a my sami...
29
Dowcip #32079. Fąfara i Kowalski szli razem ulicą i nagle zobaczyli w kategorii: „Kawały o Fąfarze”.
Fąfara, Kowalski i Ewald, który był łysy jak kolano spotkali się przy wódce. Po trzeciej flaszce Fąfara i Ewald zgodnie zalegli pod stołem. Kowalski postanowił zrobić kawał Fąfarze i ogolił mu głowę na zero. Po chwili krzyczy do Fąfary:
- Panie Fąfara, trzeba wstawać bo się spóźnimy do roboty!
Fąfara się przebudził, złapał się za głowę i nagle jak nie wrzaśnie:
- Co za idiota z tego Kowalskiego, zamiast mnie obudził Ewalda!
- Panie Fąfara, trzeba wstawać bo się spóźnimy do roboty!
Fąfara się przebudził, złapał się za głowę i nagle jak nie wrzaśnie:
- Co za idiota z tego Kowalskiego, zamiast mnie obudził Ewalda!
18
Dowcip #31706. Fąfara, Kowalski i Ewald w kategorii: „Dowcipy o Fąfarze”.

Kowalski wreszcie dopiął swego i został wiceprezesem. Z dumą przechadza się po swoim gabinecie. I, jak to w życiu bywa, od razu znalazł się czujny przydupas Fąfara:
- Dzień dobry, Panie Prezesie, jak się Panu podoba pański nowy gabinet?
- Bardzo mi się podoba, ale może by pan, panie Fąfara z łaski swojej wezwał ochronę. Co chwila jakiś kretyn zagląda mi przez okno.
- Panie Prezesie, to nie okno, to lustro!
- Dzień dobry, Panie Prezesie, jak się Panu podoba pański nowy gabinet?
- Bardzo mi się podoba, ale może by pan, panie Fąfara z łaski swojej wezwał ochronę. Co chwila jakiś kretyn zagląda mi przez okno.
- Panie Prezesie, to nie okno, to lustro!
07
Dowcip #31572. Kowalski wreszcie dopiął swego i został wiceprezesem. w kategorii: „Śmieszne kawały o Fąfarze”.
Fąfara i Kowalski wybrali się do salonu Mercedesa i oglądają najnowszy model. Kowalski nachylił się żeby dotknąć tapicerki i stało się. Z głośnym hukiem wypuścił wiatry. Rozgląda się dookoła ale miał pecha, sprzedawca stoi tuż za nim. Żeby jakoś zatrzeć złe wrażenie spytał ile kosztuje ten najnowszy model.
- Nie powiem panu! Ledwie pan dotknął tapicerki i od razu się pan spierdział to jak powiem jaka jest cena to mi się pan tutaj zesra!
- Nie powiem panu! Ledwie pan dotknął tapicerki i od razu się pan spierdział to jak powiem jaka jest cena to mi się pan tutaj zesra!
829
Dowcip #31568. Fąfara i Kowalski wybrali się do salonu Mercedesa i oglądają w kategorii: „Kawały o Fąfarze”.

Kowalski wrócił do domu z zakrwawionym nosem.
- Co Ci się stało? - pyta przerażona żona.
- A nic, byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił Cię w takim stanie?
- O nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
- Co Ci się stało? - pyta przerażona żona.
- A nic, byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił Cię w takim stanie?
- O nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
210
Dowcip #31564. Kowalski wrócił do domu z zakrwawionym nosem. w kategorii: „Dowcipy o Fąfarze”.
Fąfara i Kowalski siedzieli razem w pokoju i nagle Kowalski wypuścił wiatry. Znany kawalarz Fąfara uśmiechnął się szeroko... Kowalski spojrzał na niego groźnie:
- Wolałbym, żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał, żeby jednak się rozeszło.
- Wolałbym, żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał, żeby jednak się rozeszło.
922
Dowcip #31561. Fąfara i Kowalski siedzieli razem w pokoju i nagle Kowalski wypuścił w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Fąfarze”.
