Dowcipy o Czerwonym Kapturku
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Napada go stary wilk zboczeniec.
- Aaaaa!
- Kapturku nareszcie pocałuję cię tam gdzie jeszcze nikt cię nie pocałował.
- Cholera, gdzie w koszyk?!
- Aaaaa!
- Kapturku nareszcie pocałuję cię tam gdzie jeszcze nikt cię nie pocałował.
- Cholera, gdzie w koszyk?!
610
Dowcip #8721. Idzie Czerwony Kapturek przez las. Napada go stary wilk zboczeniec. w kategorii: „Śmieszny humor o Czerwonym Kapturku”.
Czerwony Kapturek po hiphopowemu.
Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i ściemę jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie się idziesz ostawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumał akcje w moment i miedzy blokami skręt na miejscówkę do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpieprzył Jarecka, kabonę jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. Walnął się na wyro i ściemę odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie tez ustawia się na miejscówce. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam?
A wilk zajawkę już taką złapał, że opieprzyłl w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klimę z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, ’HWDP’ krzyknął i zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.
Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i ściemę jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie się idziesz ostawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumał akcje w moment i miedzy blokami skręt na miejscówkę do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpieprzył Jarecka, kabonę jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. Walnął się na wyro i ściemę odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie tez ustawia się na miejscówce. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam?
A wilk zajawkę już taką złapał, że opieprzyłl w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klimę z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, ’HWDP’ krzyknął i zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.
65
Dowcip #19316. Czerwony Kapturek po hiphopowemu. w kategorii: „Śmieszne kawały o Czerwonym Kapturku”.
Czerwony Kapturek został zgwałcony przez spotkanego wilka.
- Masz chociaż zaświadczenie, że nie masz AIDS? - pyta wilka.
- Oczywiście, że mam.
- To je podrzyj.
- Masz chociaż zaświadczenie, że nie masz AIDS? - pyta wilka.
- Oczywiście, że mam.
- To je podrzyj.
211
Dowcip #14567. Czerwony Kapturek został zgwałcony przez spotkanego wilka. w kategorii: „Śmieszny humor o Czerwonym Kapturku”.
Idzie Czerwony Kapturek przez las i widzi za krzakami wilka.
- Wilku, a czemu ty masz takie wielkie oczy?
Na to wilk:
- Cholera, już się nawet wypróżnić spokojnie nie można.
- Wilku, a czemu ty masz takie wielkie oczy?
Na to wilk:
- Cholera, już się nawet wypróżnić spokojnie nie można.
49
Dowcip #14867. Idzie Czerwony Kapturek przez las i widzi za krzakami wilka. w kategorii: „Kawały o Czerwonym Kapturku”.
Wilk spotkał w lesie Czerwonego Kapturka.
- Zjem cię - mówi.
- Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie trochę - prosi Czerwony Kapturek.
Tak też się stało. Wilk zabiera się do zjedzenia Kapturka.
- Wilku, było tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!
Wilk ponownie spełnia jej prośbę, jeszcze raz i kilka razy. Na drugi dzień nad grobem wilka niedźwiedź wygłasza mowę pożegnalną:
- Odszedł nasz drogi brat ... A niech mi tu ktoś jeszcze wpuści tą niewyżytą lalę do lasu!
- Zjem cię - mówi.
- Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie trochę - prosi Czerwony Kapturek.
Tak też się stało. Wilk zabiera się do zjedzenia Kapturka.
- Wilku, było tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!
Wilk ponownie spełnia jej prośbę, jeszcze raz i kilka razy. Na drugi dzień nad grobem wilka niedźwiedź wygłasza mowę pożegnalną:
- Odszedł nasz drogi brat ... A niech mi tu ktoś jeszcze wpuści tą niewyżytą lalę do lasu!
117
Dowcip #4262. Wilk spotkał w lesie Czerwonego Kapturka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Czerwonym Kapturku”.
- Córeczko, co robiliście dzisiaj w szkole?
- Czytaliśmy bajkę o Czerwonym Kapturku.
- I czego się z niej nauczyłaś?
- Że trzeba dobrze zapamiętać, jak wygląda babcia!
- Czytaliśmy bajkę o Czerwonym Kapturku.
- I czego się z niej nauczyłaś?
- Że trzeba dobrze zapamiętać, jak wygląda babcia!
411
Dowcip #5410. - Córeczko, co robiliście dzisiaj w szkole? w kategorii: „Humor o Czerwonym Kapturku”.
Czerwony Kapturku dokąd idziesz?
- Idę do babci i niosę jej sklerozę.
- Daj spróbować... Mmm... Pyszne! A gdzie idziesz?
- Idę do babci i niosę jej sklerozę.
- Daj spróbować... Mmm... Pyszne! A gdzie idziesz?
516
Dowcip #2052. Czerwony Kapturku dokąd idziesz? w kategorii: „Śmieszne żarty o Czerwonym Kapturku”.
- Witaj Zielony Kapturku!
- Cześć daltonisto!
- Cześć daltonisto!
1048