Dowcipy o żołnierzach
Tu mówi Polskie Radio. Jest godzina siedemnasta czterdzieści osiem. Podajemy czas dla wojska: Siedemnaście, dwukropek, czterdzieści osiem. Podajemy czas dla policji: pałeczka, daszek, krzesełko, bałwanek ...
213
Dowcip #23667. Tu mówi Polskie Radio. Jest godzina siedemnasta czterdzieści osiem. w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
Co je żołnierz?
- Żołnierz je obrońcą granic.
- Żołnierz je obrońcą granic.
97
Dowcip #12905. Co je żołnierz? w kategorii: „Dowcipy o żołnierzach”.
Po co żołnierz ma płaszcz?
- Po kolana.
- Po kolana.
717
Dowcip #26466. Po co żołnierz ma płaszcz? w kategorii: „Żarty o żołnierzach”.
Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza:
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
210
Dowcip #24416. Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza w kategorii: „Śmieszne żarty o żołnierzach”.
Dowódca pyta żołnierza:
- A więc gdy kapral dał komendę ”ochotnicy wystąpić” to wy wystąpiliście z szeregu?
- To niezupełnie tak było. Pozostali po prostu zrobili krok w tył, a ja nie zdążyłem!
- A więc gdy kapral dał komendę ”ochotnicy wystąpić” to wy wystąpiliście z szeregu?
- To niezupełnie tak było. Pozostali po prostu zrobili krok w tył, a ja nie zdążyłem!
311
Dowcip #26735. Dowódca pyta żołnierza w kategorii: „Humor o żołnierzach”.
Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmieci ojca.
- Nie ma sprawy ...
- Kompania baczność, - zawołał na zbiórkę kapral - kto ma ojca wystąp, a ty Kazik gdzie się pchasz baranie?
- Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmieci ojca.
- Nie ma sprawy ...
- Kompania baczność, - zawołał na zbiórkę kapral - kto ma ojca wystąp, a ty Kazik gdzie się pchasz baranie?
137
Dowcip #22067. Dowódca kompani wzywa kaprala w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
- I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale?
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.
619
Dowcip #766. - I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale? w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.
Synek do tatusia:
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
615
Dowcip #28046. Synek do tatusia w kategorii: „Dowcipy o żołnierzach”.
Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana wielkość to wysokość odprawy. Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego sto osiemdziesiąt cm. Brown odchodzi ze stoma osiemdziesięcioma tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z dwustoma pięćdziesięcioma tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na generała Colta.
- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj. - decyduje Colt.
- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa. - krztusi się szef komisji.
- Zmierzcie mnie tak jak mówię. - nalega generał.
- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł. - poci się szef komisji.
- Mierzcie jak mówię! To rozkaz! - wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę.
- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja?
- W Wietnamie synu!
- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj. - decyduje Colt.
- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa. - krztusi się szef komisji.
- Zmierzcie mnie tak jak mówię. - nalega generał.
- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł. - poci się szef komisji.
- Mierzcie jak mówię! To rozkaz! - wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę.
- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja?
- W Wietnamie synu!
129
Dowcip #27131. Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. w kategorii: „Żarty o żołnierzach”.
Za CNN: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku.
28