
Dowcipy o żołnierzach
Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza:
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
210
Dowcip #24416. Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza w kategorii: „Śmieszne żarty o żołnierzach”.
Dowódca pyta żołnierza:
- A więc gdy kapral dał komendę ”ochotnicy wystąpić” to wy wystąpiliście z szeregu?
- To niezupełnie tak było. Pozostali po prostu zrobili krok w tył, a ja nie zdążyłem!
- A więc gdy kapral dał komendę ”ochotnicy wystąpić” to wy wystąpiliście z szeregu?
- To niezupełnie tak było. Pozostali po prostu zrobili krok w tył, a ja nie zdążyłem!
311
Dowcip #26735. Dowódca pyta żołnierza w kategorii: „Humor o żołnierzach”.
Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmieci ojca.
- Nie ma sprawy ...
- Kompania baczność, - zawołał na zbiórkę kapral - kto ma ojca wystąp, a ty Kazik gdzie się pchasz baranie?
- Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmieci ojca.
- Nie ma sprawy ...
- Kompania baczność, - zawołał na zbiórkę kapral - kto ma ojca wystąp, a ty Kazik gdzie się pchasz baranie?
137
Dowcip #22067. Dowódca kompani wzywa kaprala w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
- I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale?
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.
619
Dowcip #766. - I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale? w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.

Synek do tatusia:
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
615
Dowcip #28046. Synek do tatusia w kategorii: „Dowcipy o żołnierzach”.
Za CNN: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku.
28
Dowcip #28191. Za CNN: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku. w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.

Sierżant instruuje żołnierzy:
- Jak będziemy się desantować, uważajcie na rekiny i barrakudy. Jak już będziecie na lądzie, pamiętajcie o jadowitych wężach. Nie pijcie miejscowej wody, można złapać dur brzuszny. Jagody są przeważnie trujące. Pamiętajcie, że pająki i owady potrafią solidnie użreć. Jakieś pytania?
- Panie sierżancie, a po kiego my walczymy z Japońcami o taką wyspę?
- Jak będziemy się desantować, uważajcie na rekiny i barrakudy. Jak już będziecie na lądzie, pamiętajcie o jadowitych wężach. Nie pijcie miejscowej wody, można złapać dur brzuszny. Jagody są przeważnie trujące. Pamiętajcie, że pająki i owady potrafią solidnie użreć. Jakieś pytania?
- Panie sierżancie, a po kiego my walczymy z Japońcami o taką wyspę?
916
Dowcip #33573. Sierżant instruuje żołnierzy w kategorii: „Humor o żołnierzach”.
Do kolegi w wojsku przyjechał znajomy. Został skierowany do świetlicy, gdyż tam miał go znaleźć, jednak oprócz jednego kaprala nikogo tam nie było. W pewnej chwili kapral ryczy:
- Chebzie!!!
W tym momencie otwierają się drzwi z szafy i wyskakuje z niej pluton żołnierzy. Lecą przez całą świetlicę, dopadają do szafy po przeciwnej stronie i zamykają się w niej. Sytuacja powtarza się kilka razy, a po wszystkim znajomy pyta kolegę:
- Co to było?
- A nic takiego, ćwiczyliśmy. Jedziemy jutro na wycieczkę do Bytomia i mamy przesiadkę w Chebziu.
- Chebzie!!!
W tym momencie otwierają się drzwi z szafy i wyskakuje z niej pluton żołnierzy. Lecą przez całą świetlicę, dopadają do szafy po przeciwnej stronie i zamykają się w niej. Sytuacja powtarza się kilka razy, a po wszystkim znajomy pyta kolegę:
- Co to było?
- A nic takiego, ćwiczyliśmy. Jedziemy jutro na wycieczkę do Bytomia i mamy przesiadkę w Chebziu.
412
Dowcip #33587. Do kolegi w wojsku przyjechał znajomy. w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.

Do pułkownika jednostki dzwoni telefon.
- Pułkownik Jarząbek?
- Tak.
- Jesteś pan ch*j i kawał skur*ysyna.
- Kto mówi?
- Wszyscy mówią.
- Pułkownik Jarząbek?
- Tak.
- Jesteś pan ch*j i kawał skur*ysyna.
- Kto mówi?
- Wszyscy mówią.
519
Dowcip #33381. Do pułkownika jednostki dzwoni telefon. w kategorii: „Żarty o żołnierzach”.
Niedaleka przyszłość, z Iraku prasa donosi o coraz lepszych relacjach między wojskami polskimi, a ludnością cywilną. Niestety, pewnego dnia do MON dociera depesza o niestosownym zachowaniu Polaków stacjonujących w Iraku. Niezwłocznie zostaje wysłana delegacja w celu zbadania sytuacji na miejscu. Delegat przyjeżdża, spotyka się ze skarżącym, ten zabiera go na wycieczkę nad Tygrys. Tam obserwują następującą scenkę: kilku roześmianych polskich żołnierzy płynie motorówką holując Irakijczyka na nartach wodnych. Irakijczyk drze się wniebogłosy, żołnierze pokrzykują do niego wesoło i machają.
- Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują się z miejscowymi? - pyta delegat
Na to tubylec:
- No niby tak, ale oni właśnie łowią krokodyle na żywca...
- Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują się z miejscowymi? - pyta delegat
Na to tubylec:
- No niby tak, ale oni właśnie łowią krokodyle na żywca...
430
Dowcip #33237. Niedaleka przyszłość w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.
