Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy historyczne


Łokietek został ukoronowany w r. 1320. Łokietek była to też dawna miara człowieka.
310

Dowcip #2495. Łokietek został ukoronowany w r. 1320. w kategorii: „Śmieszne żarty historyczne”.

Jasiu podczas odpowiedzi:
- Jasiu powiedz, w którym roku rozpoczęła się II wojna światowa.
- 1945 - odpowiada.
- Jasiu jak nazywał się przywódca Niemiec?
- Adolf Hitler - odpowiada chłopiec.
- A jak on zginął?
- Naukowcy tego nie stwierdzili.
Jasiu wychodzi za drzwi i mówi do Zenka:
Na I pytanie odpowiedz: 1945r.
Na II: Adolf Hitler, a na III naukowcy tego nie stwierdzili.
Zenek wchodzi na sale, a pani się go pyta:
Podaj rok urodzenia:
1945 - odpowiada Zenek.
Jak się nazywasz?
Adolf Hitler.
A gdzie się urodziłeś?
Naukowcy tego nie stwierdzili.
1124

Dowcip #750. Jasiu podczas odpowiedzi w kategorii: „Śmieszne kawały historyczne”.

Młody kniaź Potiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom, jak on to chodził w nocy do Katarzyny:
- Znaczy, wiecie kochani, wchodziłem zawsze tajemnym przejściem od strony ogrodu zimowego, wchodzę do sypialni i nie czekając wsuwam delikatnie rękę pod fałdy jej sukni.
- No, mówże dalej, nuże! Co czułeś?
- Hmm ... Cóż, moi drodzy, czy kiedyś karmiliście konia z ręki?
16

Dowcip #26800. Młody kniaź Potiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom w kategorii: „Dowcipy historyczne”.

14 lipca 1410 roku, w przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem, wojska polskie i krzyżackie podobnie jak ich wodzowie, Jagiełło i Urlich von Jungingen tęgo sobie popili. Na drugi dzień, kiedy miała się rozegrać bitwa, wszyscy mieli kaca i nikt nie miał sił na walkę. Wodzowie uradzili, że wystawią po jednym zawodniku z każdego obozu, a ci będą bili się na śmierć i życie. Ten, który wygra da wygraną swojemu państwu. Krzyżacy wystawili ogromnego rycerza w zbroi, na wielkim koniu okutanym również w końską zbroję. Jagiełło wszedł do polskiego obozu i zapytał:
- Kto z Was dzielni wojowie zmierzy się z tym rycerzem?
Z obozu doszły go tylko jęki skacowanych wojów. Nagle podniósł się osiemdziesięcioletni dziadunio i mówi:
- Ja pójdę, Wasza Wysokość.
Jagiełło domyślając się, że bitwa i tak jest już przegrana zgodził się na to. Polacy wystawili dziadka, który ledwo trzymał ogromny miecz cały się trzęsąc. Kiedy polscy rycerze zobaczyli, że Krzyżak naciera z impetem na dziadka, zaczęli krzyczeć:
- Dziadek w nogi! W nogi!
Zakotłowało się, w powietrze wzbiły się tumany kurzu, kiedy Krzyżak dopadł dziadunia. Gdy kurz opadł, wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam leżał Krzyżak z odrąbanymi nogami, a nad nim dziadek trzęsąc się mówił:
- Masz szczęście, że krzyczeli ”w nogi”, bo bym Ci łeb odrąbał!
224

Dowcip #16023. 14 lipca 1410 roku, w przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem w kategorii: „Śmieszny humor historyczny”.

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się, że w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z Carycą odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ...,90, ... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100 i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!
1264

Dowcip #354. Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka w kategorii: „Humor historyczny”.

Czasy starożytne. Wzgórze z ukrzyżowanymi. Do jednego z rzymskich żołnierzy podchodzi drugi Rzymianin wraz z pięcioma nowymi skazańcami i mówi:
- Ave! Przybij piątkę! To z wtorku.
5427

Dowcip #30191. Czasy starożytne. Wzgórze z ukrzyżowanymi. w kategorii: „Dowcipy historyczne”.

W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć:
- Jeden, dwa, trzy ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ... Dziewięćdziesiąt dziewięć, sto. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam Cię!
- Nie, nie, nie. - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadratowy, czyli Pascal!
125

Dowcip #28123. W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. w kategorii: „Śmieszne żarty historyczne”.

15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by miast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek, pójdziesz walczyć o wygrana bitwę?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro ... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady ... Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę?
Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz ... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady ...
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem u Zawiszy. Kto jeszcze tam był?
- No chyba wszyscy ...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem ...
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanąć do niego?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce ... Nagle słychać:
- Ja! Ja! Ja chcę! Ja pójdę!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego?
No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą ... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziadek!! W nooooogiiiiii!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsącą się ręką trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
- Masz szczęście chuju, że krzyczeli ”w nogi”, bo bym ci łeb ucioł!
712

Dowcip #23648. 15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. w kategorii: „Śmieszny humor historyczny”.

Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak okręt. Ledwo łażą, pod każdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiełło leży orzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców; jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana, wszyscy wygięci, nawet konie się uwaliły, jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy,żeby się wyrzygał, rycerze łażą, naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój! Na drugi dzień Ulrich się budzi, łeb go napier..., kac wielki, chwyta się za głowę i woła giermka:
Te, słuchaj gościu; pójdziesz do Jagiełły; tam za ten pagórek, dasz mu te dwa miecze i powiesz mu, że my wczoraj z chłopakami pochlali, mnie łeb napierdala i w ogóle że dzisiaj nie da rady! Powiedz że może jutro się zetrzemy czy jak? Ok?
Okej! Giermek wziął miecze pod pachę i idzie wężykiem do Jagiełły. Trochę się potyka i czka, bo se rano klina wziął i go trzyma fest jeszcze. Przyszedł do Władzia i mówi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przysłał i kazał dać te dwa miecze - wbił zamaszyście w glebę miecze - i kazał powiedzieć że u nas wczoraj była impreza i dzisiaj nie da rady, może jutro!
Nie, no wszystko ok., my tam z chłopakami też nielicho wczoraj zabalowaliśmy, naprawdę nie ma sprawy - ale materaca gościu to mi nie musiałeś przebić...
510

Dowcip #17047. Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. w kategorii: „Śmieszny humor historyczny”.

W Sztokholmie Polak pobił przechodnia. Zatrzymany przez policję, tłumaczy, że to odwet za potop szwedzki.
- Ale przecież to było tak dawno. - dziwi się policjant.
- Lecz ja dowiedziałem się o tym dopiero dzisiaj!
27

Dowcip #12370. W Sztokholmie Polak pobił przechodnia. w kategorii: „Humor historyczny”.

Śmieszne żarty historyczneKawały historyczneŻarty historyczneŚmieszne dowcipy historyczneHumor historycznyDowcipy historyczneŚmieszne kawały historyczneŚmieszny humor historyczny




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Nowe motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Antonimy» Rozwiązania do krzyżówek» Zagadki z odpowiedziami do drukowania dla dzieci» Alfabet Morse'a OnLine» Stopniowanie» Deklinacja przymiotników» Opiekunka do dzieci» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Zmiana czasu na czas letni» Generator rymów» Synonimy
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost