Czarny humor
W pokoju gdzie popełniono morderstwo były trzy osoby: blondynka mądra, blondynka głupia i krasnoludek. Kto zabił?
- Blondynka głupia bo przecież mądre blondynki ani krasnoludki nie istnieją.
- Blondynka głupia bo przecież mądre blondynki ani krasnoludki nie istnieją.
527
Dowcip #29506. W pokoju gdzie popełniono morderstwo były trzy osoby w kategorii: „Czarny humor dowcipy”.
Statek zatonął, a uratowali się tylko czterej faceci: Niemiec, Polak, Rusek i murzyn . Po długim dryfowaniu brakło im jedzenia i stwierdzili, że muszą kogoś wyrzucić, padło na murzyna, ale Niemiec stwierdził, że to nie fair i zarządził konkurs, kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje. Pierwsze pytanie do polaka:
- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz.
Pytanie do Rosjanina:
- Ile osób zginęło?
- sześćdziesiąt tysięcy.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!
- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz.
Pytanie do Rosjanina:
- Ile osób zginęło?
- sześćdziesiąt tysięcy.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!
38
Dowcip #565. Statek zatonął, a uratowali się tylko czterej faceci w kategorii: „Czarny humor śmieszne dowcipy”.
Nauczycielka w szkole zadała dzieciom napisanie wypracowania pt: ”Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie ”. Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna:
- Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu.
- O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka.
- Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc.
- Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu.
- O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka.
- Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc.
327
Dowcip #1537. Nauczycielka w szkole zadała dzieciom napisanie wypracowania pt w kategorii: „Czarny humor”.
Pewien biznesmen chciał kupić dom na wsi. Znalazł piękną okolicę, nad jeziorem, niedaleko lasu. Obawiał jednak się, że będzie tam dużo komarów. Zapytał więc o komary chłopa z pobliskiej chałupy:
- To nie jest problem. My sadzamy teściową naszą przed drzwiami, posmarujemy jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary lecą do niej.
Biznesmena to zgorszyło:
- Na miłość Boską! Przecież ona się zadrapie do samej krwi!
- Nie, nie da rady, jest sparaliżowana!
- To nie jest problem. My sadzamy teściową naszą przed drzwiami, posmarujemy jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary lecą do niej.
Biznesmena to zgorszyło:
- Na miłość Boską! Przecież ona się zadrapie do samej krwi!
- Nie, nie da rady, jest sparaliżowana!
74
Dowcip #30461. Pewien biznesmen chciał kupić dom na wsi. w kategorii: „Czarny humor”.
Pukanie do drzwi. Otwiera kobieta. Za drzwiami stoi mężczyzna i trzyma pod pachą dwie trumny.
- Dziękuję, myśmy niczego nie zamawiali.
- Proszę pani, nie ma za co dziękować, dzieci z kolonii wróciły.
- Dziękuję, myśmy niczego nie zamawiali.
- Proszę pani, nie ma za co dziękować, dzieci z kolonii wróciły.
128
Dowcip #30519. Pukanie do drzwi. Otwiera kobieta. w kategorii: „Czarny humor kawały”.
John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić, gdy nie wrócił o zwykłej porze. Robiło się coraz później. W końcu wybiła północ kiedy mąż przyjechał. Wystraszona żona wybiega mu na spotkanie i pyta:
- Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?!
- Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku.
- Coo?! To straszne!
- Wiem. Ale jakoś daliśmy radę przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego.
- Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?!
- Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku.
- Coo?! To straszne!
- Wiem. Ale jakoś daliśmy radę przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego.
119
Dowcip #31059. John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. w kategorii: „Czarny humor żarty”.
Państwo Kamińscy zaprosili swoich znajomych na działkę na mazurach. Po przyjeździe goście ciągle się rozglądają i patrzą w około.
Gospodarz czeka dziesięć, piętnaście min, w końcu nie wytrzymuje:
- Coś się stało, co tak patrzycie.?
A goście na to:
- Maciek jak to jest, tu wszędzie mnóstwo komarów i robactwa, a u was tego nie ma, co zrobiliście?
- A widzisz, co rano biorę teściową smaruję ją miodem i sadzam na foteliku przed gankiem i robactwo rzuca się na nią, a my mamy spokój.
- A to ona nie ucieka?, nie drapie się?
- Bez obaw - jest sparaliżowana.
Gospodarz czeka dziesięć, piętnaście min, w końcu nie wytrzymuje:
- Coś się stało, co tak patrzycie.?
A goście na to:
- Maciek jak to jest, tu wszędzie mnóstwo komarów i robactwa, a u was tego nie ma, co zrobiliście?
- A widzisz, co rano biorę teściową smaruję ją miodem i sadzam na foteliku przed gankiem i robactwo rzuca się na nią, a my mamy spokój.
- A to ona nie ucieka?, nie drapie się?
- Bez obaw - jest sparaliżowana.
2717
Dowcip #31123. Państwo Kamińscy zaprosili swoich znajomych na działkę na mazurach. w kategorii: „Czarny humor śmieszne kawały”.
Ciemna noc. Wybucha pożar, strażacy uwijają się jak w ukropie. Gdy akcja powoli się kończy do dowódcy podchodzi mężczyzna i pyta o jej przebieg.
- Niestety dwóch strażaków nie wyszło z obiektu, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale jest i dobra wiadomość: udało się wydobyć szesnaście osób, które są właśnie reanimowane.
- Jak to szesnaście? - pyta zdziwiony - przecież był tylko portier?
- A właściwie kim pan jest?
- Kierownikiem tego krematorium.
- Niestety dwóch strażaków nie wyszło z obiektu, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale jest i dobra wiadomość: udało się wydobyć szesnaście osób, które są właśnie reanimowane.
- Jak to szesnaście? - pyta zdziwiony - przecież był tylko portier?
- A właściwie kim pan jest?
- Kierownikiem tego krematorium.
111
Dowcip #26148. Ciemna noc. Wybucha pożar, strażacy uwijają się jak w ukropie. w kategorii: „Śmieszny czarny humor”.
Jedzie chłop furmanką z sianem koło autostrady. Nagle wyprzedza go motocyklista bez głowy. Jedzie jeszcze kawałek i znowu wyprzedza go motocyklista bez głowy. Powtarza się to parę razy, aż w końcu chłop woła do baby:
- Mietka! Weź no wrzuć kosę gdzieś na górę.
- Mietka! Weź no wrzuć kosę gdzieś na górę.
38
Dowcip #27510. Jedzie chłop furmanką z sianem koło autostrady. w kategorii: „Czarny humor kawały”.
- Doktorze, czuję się już dużo lepiej. Regularnie jadam, zacząłem spokojnie spać. Znalazłem nawet dziewczynę i wydaje mi się, że to może być ta jedyna.
- Daję wam dwa miesiące.
- Ale dlaczego? Przecież Pan jej nawet nie zna.
- Masz raka.
- Daję wam dwa miesiące.
- Ale dlaczego? Przecież Pan jej nawet nie zna.
- Masz raka.
36