Dowcipy z podtekstem erotycznym
Ksiądz i Rabin siedzą na ławce w parku i rozmawiają. W pewnej chwili przechodzi obok chłopczyk, który upuszcza zabawkę i próbuje się po nią schylić.
Ksiądz:
- Ale bym go wyruchał.
Rabin:
- Z czego?
Ksiądz:
- Ale bym go wyruchał.
Rabin:
- Z czego?
89
Dowcip #28680. Ksiądz i Rabin siedzą na ławce w parku i rozmawiają. w kategorii: „Śmieszne żarty erotyczne”.
Lecą samolotem ksiądz, prawnik i nauczyciel z grupą dzieci. Nagle pilot dostaje zawału i maszyna zaczyna spadać. Pasażerowie przeszukują kabinę i stwierdzają, że są tylko dwa spadochrony.
- Dajmy je dzieciom. - proponuje nauczyciel.
- Pieprzyć dzieci! - mówi prawnik!
Na to ksiądz:
- A zdążymy?
- Dajmy je dzieciom. - proponuje nauczyciel.
- Pieprzyć dzieci! - mówi prawnik!
Na to ksiądz:
- A zdążymy?
828
Dowcip #28686. Lecą samolotem ksiądz, prawnik i nauczyciel z grupą dzieci. w kategorii: „Dowcipy erotyczne”.
Małżeństwo wybrało się do zoo. Oglądają różne foczki, kaczki, papużki i inne tego typu pierdoły. Jest cholernie romantycznie i w ogóle. Po pół-dniowym zwiedzaniu zoo powoli kierują się do wyjścia. Został im jeszcze tylko wielki orangutan w klatce do pooglądania. Na widok żony orangutan niezdrowo się pobudził. Dostrzegł to mąż i postanowił trochę powkurzać wielkiego orangutana, jako że ten miał większy sprzęt od niego.
- Żono podciągnij odrobinkę sukienkę do góry.
Żona posłusznie podciągnęła - orangutan wywalił język i zaczął ślinić się niezdrowo.
- Żono obliż usta i wypnij się odrobinkę.
Kobieta posłusznie rozkaz wykonała, na co orangutan zaczął miotać się po całej klatce, rozrywać kraty i takie tam. I właśnie w tym momencie mąż złapał żonę, otworzył klatkę, wrzucił ją do środka i natychmiast zamknął:
- A teraz mu wytłumacz, że nie masz ochoty.
- Żono podciągnij odrobinkę sukienkę do góry.
Żona posłusznie podciągnęła - orangutan wywalił język i zaczął ślinić się niezdrowo.
- Żono obliż usta i wypnij się odrobinkę.
Kobieta posłusznie rozkaz wykonała, na co orangutan zaczął miotać się po całej klatce, rozrywać kraty i takie tam. I właśnie w tym momencie mąż złapał żonę, otworzył klatkę, wrzucił ją do środka i natychmiast zamknął:
- A teraz mu wytłumacz, że nie masz ochoty.
611
Dowcip #28703. Małżeństwo wybrało się do zoo. w kategorii: „Śmieszne kawały erotyczne”.
- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: ”w naturze”?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać ...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne Ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: ”w naturze”?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać ...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne Ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie.
119
Dowcip #28343. - Płaci pani mandat! w kategorii: „Śmieszne żarty erotyczne”.
Wieczór. Mąż z żoną leżą spokojnie w łóżku. Facet zaczyna całować swoją partnerkę, ta jednak odrzuca jego zaloty:
- Nie mam dziś ochoty.
- Może troszkę znajdziesz? - zapytał?
- Kochanie jutro mam wizytę u ginekologa, gdybyśmy się dziś kochali, miałabym jutro jakieś ślady, wolę nie.
Mąż odsunął się na bok, przykrył się cały kołdrą, jednak jego dolne partie ciała nie mogły się powstrzymać. Bał się zapytać żony czy mogą coś. Odpowiedziała znów, że nie. Posmutniał i gryzącym głosem z nadzieją zapytał:
- Kochanie, a masz może juro wizytę u dentysty?
- Nie mam dziś ochoty.
- Może troszkę znajdziesz? - zapytał?
- Kochanie jutro mam wizytę u ginekologa, gdybyśmy się dziś kochali, miałabym jutro jakieś ślady, wolę nie.
Mąż odsunął się na bok, przykrył się cały kołdrą, jednak jego dolne partie ciała nie mogły się powstrzymać. Bał się zapytać żony czy mogą coś. Odpowiedziała znów, że nie. Posmutniał i gryzącym głosem z nadzieją zapytał:
- Kochanie, a masz może juro wizytę u dentysty?
17
Dowcip #28158. Wieczór. Mąż z żoną leżą spokojnie w łóżku. w kategorii: „Śmieszny humor erotyczny”.
Pewna niczego sobie babka, przychodzi do seks- schopu. Zauważa na półce komara w słoiku i pyta się o niego sprzedawce.
- Co ten komar robi?
- No więc. Rozbiera się pani, kładzie na łóżku i otwiera słoik. Reszta należy do komara.
Babka przychodzi do domu, wykonuje te czynności i nic. Zdenerwowana dzwoni do faceta ze sklepu. Facet przyjeżdża, rozbiera się kładzie do łóżka i krzyczy w stronę komara.
- Patrz baranie ostatni raz Ci pokazuje!
- Co ten komar robi?
- No więc. Rozbiera się pani, kładzie na łóżku i otwiera słoik. Reszta należy do komara.
Babka przychodzi do domu, wykonuje te czynności i nic. Zdenerwowana dzwoni do faceta ze sklepu. Facet przyjeżdża, rozbiera się kładzie do łóżka i krzyczy w stronę komara.
- Patrz baranie ostatni raz Ci pokazuje!
319
Dowcip #27766. Pewna niczego sobie babka, przychodzi do seks- schopu. w kategorii: „Śmieszne żarty erotyczne”.
Na bezludnej wyspie znalazł się młody rozbitek. Patrzy: bananowce, rzeczka, a w niej ryby pluskają; maliny, jeżyny i kartofle. ’’Przeżyję’’ - myśli
zadowolony. Jeden minus - samotność. ’’Dam radę!’’. Mija miesiąc, drugi, trzeci ... Nagle koleś widzi, jak z lasu wychodzi prześliczna laseczka. Aż mu ślinka pociekła. Rzucił się na nią, a ona odskoczyła do niego.
- Chcesz, abym była Twoją? - pyta dziewoja.
- Tak.
- To wejdź na palmę i krzycz, że mnie kochasz.
Gościu wdrapał się na palmę i ryczy: ’’Kocham cię!’’
- To za mało. - mówi dziewczyna. - Wejdź na bananowca, wsadź sobie dwa banany
w usta i trzydzieści razy właź i zeskakuj.
Koleś wykonał zadanie.
- Wiesz, w sumie to za mało. - mówi dziewczę. - Stań na głowie i puść bańkę
nosem.
Gostek się spiął i wykonał zadanie:
- No ... Udało się - mruczy. - Poznajmy się, jestem Leszek.
- A ja Schizofrenia.
zadowolony. Jeden minus - samotność. ’’Dam radę!’’. Mija miesiąc, drugi, trzeci ... Nagle koleś widzi, jak z lasu wychodzi prześliczna laseczka. Aż mu ślinka pociekła. Rzucił się na nią, a ona odskoczyła do niego.
- Chcesz, abym była Twoją? - pyta dziewoja.
- Tak.
- To wejdź na palmę i krzycz, że mnie kochasz.
Gościu wdrapał się na palmę i ryczy: ’’Kocham cię!’’
- To za mało. - mówi dziewczyna. - Wejdź na bananowca, wsadź sobie dwa banany
w usta i trzydzieści razy właź i zeskakuj.
Koleś wykonał zadanie.
- Wiesz, w sumie to za mało. - mówi dziewczę. - Stań na głowie i puść bańkę
nosem.
Gostek się spiął i wykonał zadanie:
- No ... Udało się - mruczy. - Poznajmy się, jestem Leszek.
- A ja Schizofrenia.
913
Dowcip #27652. Na bezludnej wyspie znalazł się młody rozbitek. w kategorii: „Żarty erotyczne”.
Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy:
- Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy:
- Chcę lowelek, chcę lowelek.
- Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy:
- Chcę lowelek, chcę lowelek.
110
Dowcip #27595. Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. w kategorii: „Śmieszne żarty erotyczne”.
Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i pieści, a tu nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego. Pyta się:
- Co? Okresik?
A na to Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko.
- Co? Okresik?
A na to Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko.
714
Dowcip #27464. Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. w kategorii: „Kawały erotyczne”.
Chłop miał dwieście kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada kupić tak ze trzy na początek. A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary, ja Ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że Ci te wszystkie dwieście kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu, to jest Teraz twoje gospodarstwo, dwieście kur na Ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj.- kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto.
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Ciii, bo mi sępy spłoszysz!!!
- Ale po co trzy? Słuchaj stary, ja Ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że Ci te wszystkie dwieście kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu, to jest Teraz twoje gospodarstwo, dwieście kur na Ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj.- kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto.
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Ciii, bo mi sępy spłoszysz!!!
022