Dowcipy szkolne
Przychodzi Jasio do domu z uwagą. Mama mówi do niego:
- Jasiu, co ci powiedział Dyrektor?
- A ma być z przekleństwami?
- Bez.
- No to jak będą przekleństwa to będę mówił ”piiii”.
- Dobrze mów.
- Piiiiiiiiiiiiiiiiiii.
- Jasiu, co ci powiedział Dyrektor?
- A ma być z przekleństwami?
- Bez.
- No to jak będą przekleństwa to będę mówił ”piiii”.
- Dobrze mów.
- Piiiiiiiiiiiiiiiiiii.
513
Dowcip #25873. Przychodzi Jasio do domu z uwagą. w kategorii: „Śmieszne kawały szkolne”.
Ojciec ogląda zeszycik Jasia:
- Oj, nierówno literki piszesz!
- To nie literki, tatulu, to nuty.
- Oj, nierówno literki piszesz!
- To nie literki, tatulu, to nuty.
111
Dowcip #25662. Ojciec ogląda zeszycik Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały szkolne”.
Na lekcji plastyki pani mówi do dzieci:
- Narysujcie swojego ulubieńca.
Wszyscy podchodzą do pani, a Jasiu jedyny z klasy nic nie narysował. Pani się pyta:
- Jasiu kogo narysowałeś?
- Adama Małysza.
- A gdzie on jest?
- Odleciał ...
- Narysujcie swojego ulubieńca.
Wszyscy podchodzą do pani, a Jasiu jedyny z klasy nic nie narysował. Pani się pyta:
- Jasiu kogo narysowałeś?
- Adama Małysza.
- A gdzie on jest?
- Odleciał ...
211
Dowcip #25679. Na lekcji plastyki pani mówi do dzieci w kategorii: „Śmieszne kawały szkolne”.
Pani mówi do dzieci:
- Czy ktoś wie co to jest manifest?
Po krótkiej chwili Jaś odpowiada:
- Proszę pani, dzieciom w naszej klasie śmierdzą kapcie, a Mani fest.
- Czy ktoś wie co to jest manifest?
Po krótkiej chwili Jaś odpowiada:
- Proszę pani, dzieciom w naszej klasie śmierdzą kapcie, a Mani fest.
67
Dowcip #25424. Pani mówi do dzieci w kategorii: „Żarty szkolne”.
W szkole na obiad jest schabowy. Pani ze stołówki mówi:
- Jeść całe mięso!
A Jasiu:
- To nie jest mięso tylko kotlet.
- Jeść całe mięso!
A Jasiu:
- To nie jest mięso tylko kotlet.
19
Dowcip #25315. W szkole na obiad jest schabowy. w kategorii: „Kawały szkolne”.
Pani nauczycielka dała dzieciom następujące zadanie do rozwiązania:
- W domku jest siedmiu krasnoludków, siedem kefirków i sześć ogórków. Pytanie brzmi: Czego nie dostanie jeden z krasnoludków?
Jeden z dzieciaczków po długim namyśle odpowiedział:
- Sraczki, proszę pani.
- W domku jest siedmiu krasnoludków, siedem kefirków i sześć ogórków. Pytanie brzmi: Czego nie dostanie jeden z krasnoludków?
Jeden z dzieciaczków po długim namyśle odpowiedział:
- Sraczki, proszę pani.
619
Dowcip #25035. Pani nauczycielka dała dzieciom następujące zadanie do rozwiązania w kategorii: „Kawały szkolne”.
Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!
Z ostatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!
Z ostatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!
010
Dowcip #24516. Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. w kategorii: „Dowcipy szkolne”.
Pani pyta się Jasia:
- Jasiu, dlaczego smród piszemy przez ’’’’ó’’’’?
- Żeby się nie wydostał.
- Jasiu, dlaczego smród piszemy przez ’’’’ó’’’’?
- Żeby się nie wydostał.
13
Dowcip #21985. Pani pyta się Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty szkolne”.
Na lekcji historii nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu Kochany, w którym roku było powstanie warszawskie?
- A skąd ja to mam niby wiedzieć, przecież nie żyłem w tych czasach.
- Jasiu Kochany, w którym roku było powstanie warszawskie?
- A skąd ja to mam niby wiedzieć, przecież nie żyłem w tych czasach.
04
Dowcip #21953. Na lekcji historii nauczycielka pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy szkolne”.
Jasiu spóźnił się na lekcje. Nauczycielka spytała się dlaczego? Na to Jasiu:
- Bo mama mi mówiła, że jak będę przechodził przez ulicę mam poczekać aż samochody przejadą. A akurat nic nie jechało.
- Bo mama mi mówiła, że jak będę przechodził przez ulicę mam poczekać aż samochody przejadą. A akurat nic nie jechało.
06