Dowcipy polityczne
Wychodzi Jezus z IPNu:
- Cholera, a ja 2000 lat myślałem, że to Judasz.
- Cholera, a ja 2000 lat myślałem, że to Judasz.
311
Dowcip #12440. Wychodzi Jezus z IPNu w kategorii: „Humor polityczny”.
Dyrektor regionalny Coca - Coli na Rosje dzwoni do Putina i mówi:
- Ponieważ przywróciłeś hymn ZSRR, czy mógłbys się zastanowić także nad przywróceniem Radzieckiej flagi? I jeśli także napiszesz w rogu mały biały napis ”Zawsze Coca - Cola”, to w przyszłości nie będziesz miał więcej żadnych problemów z zaległościami za pensje i emerytury.
Putin naciska ”wyciszenie” przy telefonie i pyta Kasjanowa:
- Pamiętasz może kiedy wygasa kontrakt z Aquafresh?
- Ponieważ przywróciłeś hymn ZSRR, czy mógłbys się zastanowić także nad przywróceniem Radzieckiej flagi? I jeśli także napiszesz w rogu mały biały napis ”Zawsze Coca - Cola”, to w przyszłości nie będziesz miał więcej żadnych problemów z zaległościami za pensje i emerytury.
Putin naciska ”wyciszenie” przy telefonie i pyta Kasjanowa:
- Pamiętasz może kiedy wygasa kontrakt z Aquafresh?
731
Dowcip #12810. Dyrektor regionalny Coca - Coli na Rosje dzwoni do Putina i mówi w kategorii: „Kawały polityczne”.
Breżniew podczas wizyty w Polsce rozmawia z Gierkiem i mówi:
- Ogólnie bardzo mi się tu u was podoba, ale nie mogę zrozumieć jednej rzeczy? Dlaczego jeden z waszych poetów napisał ”Litwo, ojczyzno moja...”
- Ależ to był Mickiewicz - odpowiada Gierek - On już dawno nie żyje.
Breżniew się rozpromienia:
- I za to cię Edziu lubię, za to cię lubię.
- Ogólnie bardzo mi się tu u was podoba, ale nie mogę zrozumieć jednej rzeczy? Dlaczego jeden z waszych poetów napisał ”Litwo, ojczyzno moja...”
- Ależ to był Mickiewicz - odpowiada Gierek - On już dawno nie żyje.
Breżniew się rozpromienia:
- I za to cię Edziu lubię, za to cię lubię.
429
Dowcip #12812. Breżniew podczas wizyty w Polsce rozmawia z Gierkiem i mówi w kategorii: „Humor polityczny”.
Urząd Skarbowy w Poznaniu. Urzędniczka strofuje młodego przedsiębiorcę:
- Jak pan śmiał w rubryce ”Pozostający na moim utrzymaniu” wpisać ”IV RP”?
- Jak pan śmiał w rubryce ”Pozostający na moim utrzymaniu” wpisać ”IV RP”?
17
Dowcip #12814. Urząd Skarbowy w Poznaniu. w kategorii: „Kawały polityczne”.
Fryzjer do klienta:
- Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
- Dokładnie takie same jak pańskie.
- Przecież pan nie zna moich przekonań.
- Ale pan ma w ręku brzytwę!
- Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
- Dokładnie takie same jak pańskie.
- Przecież pan nie zna moich przekonań.
- Ale pan ma w ręku brzytwę!
16
Dowcip #13103. Fryzjer do klienta w kategorii: „Dowcipy polityczne”.
Nie ma mięsa, ani gnata,
bo Hermaszewski w powietrze lata.
bo Hermaszewski w powietrze lata.
27
Dowcip #8507. Nie ma mięsa, ani gnata w kategorii: „Śmieszne kawały polityczne”.
W latach 70 - tych:
- Jak się macie, drodzy towarzysze? - zażartował Gierek, witając się z robotnikami.
- Dobrze, towarzyszu sekretarzu - zażartowali robotnicy.
- Jak się macie, drodzy towarzysze? - zażartował Gierek, witając się z robotnikami.
- Dobrze, towarzyszu sekretarzu - zażartowali robotnicy.
618
Dowcip #8512. W latach 70 - tych w kategorii: „Żarty polityczne”.
Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:
- Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!
Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
”To było wczoraj!”. Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: ”Jaki zamach?!”
- Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!
Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
”To było wczoraj!”. Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: ”Jaki zamach?!”
419
Dowcip #8522. Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym w kategorii: „Dowcipy polityczne”.
Gerhard Schroder składa zamówienie w barze:
- Poproszę piwo, a dla mojego przyjaciela Helmuta cola.
- Poproszę piwo, a dla mojego przyjaciela Helmuta cola.
38
Dowcip #8526. Gerhard Schroder składa zamówienie w barze w kategorii: „Humor polityczny”.
Kaczyński i Obama spotkali Pana Boga. Są ciekawi jak będzie wyglądała przyszłość.
- Za ile lat w USA będzie kryzys ekonomiczny? - pyta Obama.
- Za dwadzieścia lat.
- To już nie za mojej kadencji - stwierdza Obama.
- Kiedy w Polsce będzie dobrobyt? - pyta Kaczyński.
- A to już nie za mojej kadencji. - odpowiada Pan Bóg.
- Za ile lat w USA będzie kryzys ekonomiczny? - pyta Obama.
- Za dwadzieścia lat.
- To już nie za mojej kadencji - stwierdza Obama.
- Kiedy w Polsce będzie dobrobyt? - pyta Kaczyński.
- A to już nie za mojej kadencji. - odpowiada Pan Bóg.
522