Dowcipy o zwierzętach
Na lekcji biologi Jaś mówi do nauczycielki:
- Proszę pani, co to jest za zwierzę: ma wyłupiaste oczy i bardzo długie czułki?
- Nie wiem Jasiu, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
- Teraz ma pani okazję. To coś chodzi pani po ramieniu.
- Proszę pani, co to jest za zwierzę: ma wyłupiaste oczy i bardzo długie czułki?
- Nie wiem Jasiu, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
- Teraz ma pani okazję. To coś chodzi pani po ramieniu.
210
Dowcip #20901. Na lekcji biologi Jaś mówi do nauczycielki w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy:
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
315
Dowcip #19011. Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej:
Godzina jedenasta, przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
Godzina dwunasta, przybycie zaproszonych gości.
Godzina trzynasta, wspólny obiad.
Godzina jedenasta, przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
Godzina dwunasta, przybycie zaproszonych gości.
Godzina trzynasta, wspólny obiad.
110
Dowcip #18562. Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Chłopczyk przychodzi ze szkoły zasmucony i biegnie do mamusi:
- Mamo, mamo, mam problem! Koledzy używali dziś dwóch słów, których nie rozumiem: kotka i suka.
- To proste, synku. Kotka to jest pani kotek, taka jak nasza Mruczka. A suka to jest pani piesek, taka jak nasza Aza.
Nie przekonany synek biegnie zadać to samo pytanie tacie. Ojciec wyciąga z podręcznej szafeczki egzemplarz ”Playboya” i czerwonym markerem rysuje kółko wokół włosów łonowych nagiej kobiety na zdjęciu.
- Kotka - wyjaśnia - to wszystko, co jest wewnątrz tego kółka.
- A suka?
- To, co na zewnątrz.
- Mamo, mamo, mam problem! Koledzy używali dziś dwóch słów, których nie rozumiem: kotka i suka.
- To proste, synku. Kotka to jest pani kotek, taka jak nasza Mruczka. A suka to jest pani piesek, taka jak nasza Aza.
Nie przekonany synek biegnie zadać to samo pytanie tacie. Ojciec wyciąga z podręcznej szafeczki egzemplarz ”Playboya” i czerwonym markerem rysuje kółko wokół włosów łonowych nagiej kobiety na zdjęciu.
- Kotka - wyjaśnia - to wszystko, co jest wewnątrz tego kółka.
- A suka?
- To, co na zewnątrz.
64
Dowcip #18176. Chłopczyk przychodzi ze szkoły zasmucony i biegnie do mamusi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
W kurniku panuje idealna cisza, nagle:
- A psssiiik! - kichnęła jedna z kur,
- Bardzo śmieszne - odezwała się reszta stada.
- A psssiiik! - kichnęła jedna z kur,
- Bardzo śmieszne - odezwała się reszta stada.
1410
Dowcip #18074. W kurniku panuje idealna cisza, nagle w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka, wilk:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Wydymałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy! I wszyscy będziemy mieli przechlapane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi ...
Nagle zobaczył lwa.
Ten wkurzony dawaj za zającem, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień.
Lew za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje.
Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się wokół, rozpina rozporek i mówi:
- No, w to to już na pewno nikt mi nie uwierzy!
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka, wilk:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Wydymałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy! I wszyscy będziemy mieli przechlapane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi ...
Nagle zobaczył lwa.
Ten wkurzony dawaj za zającem, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień.
Lew za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje.
Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się wokół, rozpina rozporek i mówi:
- No, w to to już na pewno nikt mi nie uwierzy!
220
Dowcip #18093. Idzie zając lasem i wrzeszczy w kategorii: „Żarty o zwierzętach”.
Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mnie rypie w stawie.
- Podejrzewam raka.
- Panie doktorze, coś mnie rypie w stawie.
- Podejrzewam raka.
1147
Dowcip #18126. Przychodzi żaba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Idą dwa niedźwiedzie polarne przez pustynię i jeden mówi do drugiego:
- Ale tu musiał być lód, że tak piachem posypali.
- Ale tu musiał być lód, że tak piachem posypali.
624
Dowcip #18127. Idą dwa niedźwiedzie polarne przez pustynię i jeden mówi do drugiego w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Stoją na podwórzu dwie pchły i jedna zagaduje do drugiej:
- Idziemy na pieszo czy czekamy na psa?
- Idziemy na pieszo czy czekamy na psa?
817
Dowcip #18128. Stoją na podwórzu dwie pchły i jedna zagaduje do drugiej w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Przychodzi Puchatek do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy jest wieprzowina?
A sprzedawca:
- Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy i woła:
- To za Prosiaczka!
- Czy jest wieprzowina?
A sprzedawca:
- Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy i woła:
- To za Prosiaczka!
622