Dowcipy o zakupach
Mama mówi do Jasia.
- Kup makaron włoski na jajkach.
Idzie Jasio do sklepu i powtarza: makaron włoski na jajkach włoski na jajkach:.
Zachodzi Jasio do sklepu i pyta.
- Ma pan włoski na jajkach?
- Kup makaron włoski na jajkach.
Idzie Jasio do sklepu i powtarza: makaron włoski na jajkach włoski na jajkach:.
Zachodzi Jasio do sklepu i pyta.
- Ma pan włoski na jajkach?
220
Dowcip #1518. Mama mówi do Jasia. w kategorii: „Humor o zakupach”.
Wchodzi Trynkiewicz do sklepu.
- Dwa Grześki i Pawełka proszę.
- Dwa Grześki i Pawełka proszę.
2056
Dowcip #2348. Wchodzi Trynkiewicz do sklepu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakupach”.
- Mężu, musimy kupić nową szafę.
- Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!?
- Ale ma już zupełnie wydeptane dno.
- Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!?
- Ale ma już zupełnie wydeptane dno.
39
Dowcip #2656. - Mężu, musimy kupić nową szafę. w kategorii: „Humor o zakupach”.
Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.
- Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia.
Dresiarz wziął i wpieprzył pracownikowi pralni. Następnego dnia znów wchodzi do pralni.
- Bagietkę poproszę!
- Chłopie zrozum to jest pralnia.
- Bagietkę poproszę!
- Spadaj!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni. Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił dziesięć gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... Chleb teraz nawet w aptece kupić można.
- Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia.
Dresiarz wziął i wpieprzył pracownikowi pralni. Następnego dnia znów wchodzi do pralni.
- Bagietkę poproszę!
- Chłopie zrozum to jest pralnia.
- Bagietkę poproszę!
- Spadaj!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni. Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił dziesięć gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... Chleb teraz nawet w aptece kupić można.
210
Dowcip #2760. Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Przychodzi zając do sklepu z artykułami żelaznymi.
- Dzień dobry, czy są rogaliki?
- Nie ma, tu jest sklep żelazny.
Na drugi dzień zając jest znów w sklepie.
- Czy są rogaliki?
- Mówiłem już, tu jest sklep żelazny...
Na trzeci dzień.
- Czy wreszcie przywieźli te rogaliki?
- Słuchaj zając, jeżeli jeszcze raz przyjdziesz tu i spytasz o rogaliki, to ci uszy do lady gwoździami poprzybijam!
Na czwarty dzień przychodzi zając i pyta się:
- Dzień dobry, czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A rogaliki?
- Dzień dobry, czy są rogaliki?
- Nie ma, tu jest sklep żelazny.
Na drugi dzień zając jest znów w sklepie.
- Czy są rogaliki?
- Mówiłem już, tu jest sklep żelazny...
Na trzeci dzień.
- Czy wreszcie przywieźli te rogaliki?
- Słuchaj zając, jeżeli jeszcze raz przyjdziesz tu i spytasz o rogaliki, to ci uszy do lady gwoździami poprzybijam!
Na czwarty dzień przychodzi zając i pyta się:
- Dzień dobry, czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A rogaliki?
313
Dowcip #2893. Przychodzi zając do sklepu z artykułami żelaznymi. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Spotyka się dwóch kumpli.
- Kto Ci podbił oko?
- Żona kurczakiem.
- Jak to?
- No otworzyła lodówkę, schyliła się po kurczaka, a ja ją wtedy od tyłu. A ona odwróciła się i mnie walnęła tym kurczakiem.
- To ona nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w TESCO.
- Kto Ci podbił oko?
- Żona kurczakiem.
- Jak to?
- No otworzyła lodówkę, schyliła się po kurczaka, a ja ją wtedy od tyłu. A ona odwróciła się i mnie walnęła tym kurczakiem.
- To ona nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w TESCO.
439
Dowcip #432. Spotyka się dwóch kumpli. w kategorii: „Humor o zakupach”.
Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak. - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak. - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
427