Dowcipy o złodziejach
Idzie policjant ulicą, a złodziej mówi do niego.
- Choć to cię wydupcę.
A policjant odpowiada:
- Powiedziałeś mi już, że mi jutro włożysz ty zarąbana dziwko z pod latarni.
- Choć to cię wydupcę.
A policjant odpowiada:
- Powiedziałeś mi już, że mi jutro włożysz ty zarąbana dziwko z pod latarni.
56
Dowcip #6035. Idzie policjant ulicą, a złodziej mówi do niego. w kategorii: „Humor o złodziejach”.
Policjant idzie z żoną do baru.
- Ej Zbychu, ktoś nam samochód kradnie - mówi żona.
Policjant wybiega i po chwili wraca:
- I co złapałeś złodzieja? - pyta się żona.
- Nie, ale zdążyłem zapisać numery rejestracyjne wozu.
- Ej Zbychu, ktoś nam samochód kradnie - mówi żona.
Policjant wybiega i po chwili wraca:
- I co złapałeś złodzieja? - pyta się żona.
- Nie, ale zdążyłem zapisać numery rejestracyjne wozu.
39
Dowcip #6057. Policjant idzie z żoną do baru. w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Panowie, uważajcie!
Od niedawna po dużych parkingach, najczęściej przy hipermarketach, grasują niepozorne grupy przestępcze. Dwie młode, atrakcyjne kobiety nachodzą mężczyzn zbliżających się w pojedynkę do swoich samochodów. Używając swojego wdzięku namawiają Cię, żebyś podwiózł je do domu.
Uważaj, bo jeśli tylko się zgodzisz i ruszysz - tej siedzącej z przodu, niby przez przypadek, spod skąpej bluzki wyślizgnie się duża, ładna pierś, a ta siedząca z tyłu zacznie rozpinać Ci spodnie.
Niby fajnie, ale właśnie w tym momencie kradną Ci portfel!
Ja zostałem w ten sposób okradziony w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek i sobotę! W niedzielę nie mogłem ich znaleźć.
Od niedawna po dużych parkingach, najczęściej przy hipermarketach, grasują niepozorne grupy przestępcze. Dwie młode, atrakcyjne kobiety nachodzą mężczyzn zbliżających się w pojedynkę do swoich samochodów. Używając swojego wdzięku namawiają Cię, żebyś podwiózł je do domu.
Uważaj, bo jeśli tylko się zgodzisz i ruszysz - tej siedzącej z przodu, niby przez przypadek, spod skąpej bluzki wyślizgnie się duża, ładna pierś, a ta siedząca z tyłu zacznie rozpinać Ci spodnie.
Niby fajnie, ale właśnie w tym momencie kradną Ci portfel!
Ja zostałem w ten sposób okradziony w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek i sobotę! W niedzielę nie mogłem ich znaleźć.
113
Dowcip #6189. Panowie, uważajcie! w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Do psychologu wchodzi jego stała pacjentka.
- Co słychać? Czy są jakieś zmiany jeśli chodzi o pani kleptomanię?
- Tak, panie doktorze. Wcześniej przynosiłam do domu wszystko, co mi wpadło do rąk, teraz biorę tylko cenniejsze przedmioty!
- Co słychać? Czy są jakieś zmiany jeśli chodzi o pani kleptomanię?
- Tak, panie doktorze. Wcześniej przynosiłam do domu wszystko, co mi wpadło do rąk, teraz biorę tylko cenniejsze przedmioty!
24
Dowcip #6249. Do psychologu wchodzi jego stała pacjentka. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.
Poproszę befsztyk.
- Nie ma.
- Poproszę kotlet schabowy.
- Nie ma.
- To może jajecznice.
- Nie ma.
- W takim razie poproszę mój płaszcz!
Kelner spogląda na wieszak i mówi:
- Przykro mi, ale już też nie ma.
- Nie ma.
- Poproszę kotlet schabowy.
- Nie ma.
- To może jajecznice.
- Nie ma.
- W takim razie poproszę mój płaszcz!
Kelner spogląda na wieszak i mówi:
- Przykro mi, ale już też nie ma.
25
Dowcip #6337. Poproszę befsztyk. w kategorii: „Humor o złodziejach”.
Dyrektor dużej fabryki wzywa do swego gabinetu sekretarkę.
- Pani Jolu! Czy, tak jak prosiłem, dała pani do gazety ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża?
- Oczywiście, panie dyrektorze. Zrobiłam, jak pan prosił!
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy. Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
- Pani Jolu! Czy, tak jak prosiłem, dała pani do gazety ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża?
- Oczywiście, panie dyrektorze. Zrobiłam, jak pan prosił!
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy. Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
39
Dowcip #7447. Dyrektor dużej fabryki wzywa do swego gabinetu sekretarkę. w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
- Mój tatuś ma piękny nowy samochód - opowiada Jaś swoim kolegom.
- A gdzie go trzyma?
- Teraz schnie w garażu, bo tata całą noc go malował i zmieniał numery.
- A gdzie go trzyma?
- Teraz schnie w garażu, bo tata całą noc go malował i zmieniał numery.
39
Dowcip #8153. - Mój tatuś ma piękny nowy samochód - opowiada Jaś swoim kolegom. w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Leśniczy idzie lasem i widzi jak jakiś kolo ścina drzewo.
- Stój, co robisz? Kradniesz drewno z lasu.
- Eee Panie leśniczy nie kradnę, zbieram tylko karmę dla królików.
- A od kiedy to króliki jedzą drewno?
- Panie leśniczy, jak nie zjedzą to spale w piecu.
- Stój, co robisz? Kradniesz drewno z lasu.
- Eee Panie leśniczy nie kradnę, zbieram tylko karmę dla królików.
- A od kiedy to króliki jedzą drewno?
- Panie leśniczy, jak nie zjedzą to spale w piecu.
215
Dowcip #3305. Leśniczy idzie lasem i widzi jak jakiś kolo ścina drzewo. w kategorii: „Żarty o złodziejach”.
- Jasiu,jaka jest najlepsza pora na zbieranie jabłek?
- Późny wieczór, kiedy dozorca karmi psa!
- Późny wieczór, kiedy dozorca karmi psa!
211
Dowcip #3692. - Jasiu,jaka jest najlepsza pora na zbieranie jabłek? w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
- Przed dwoma tygodniami ukradziono mojej żonie kartę kredytową.
- O! Taki pech!
- Nie jest tak źle. Ten złodziej wydaje mniej pieniędzy od niej.
- O! Taki pech!
- Nie jest tak źle. Ten złodziej wydaje mniej pieniędzy od niej.
112