Dowcipy o wojsku
Dlaczego Rokossowski został marszałkiem Polski?
- Bo taniej jest ubrać w polski mundur jednego ruskiego niż całe wojsko w ruskie mundury.
- Bo taniej jest ubrać w polski mundur jednego ruskiego niż całe wojsko w ruskie mundury.
1218
Dowcip #17975. Dlaczego Rokossowski został marszałkiem Polski? w kategorii: „Śmieszne kawały o wojsku”.
Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta:
- Witam. Czy macie szkło?
- My prowadzimy sklep wojskowy, a nie zakład szklarski! - mówi sprzedawca.
Nazajutrz taka sama sytuacja:
- Już są okna? - pyta zając.
- A mówiłem Ci, że tu jest sklep wojskowy. - powiedział poirytowany sprzedawca.
Trzeciego dnia przychodzi znowu.
- Macie wreszcie szkło?
- Posłuchaj, wredny zającu. Jak jutro to się powtórzy, to obrzucę Cię hełmami! - krzyczy sprzedawca.
Następnego dnia ten sam klient przychodzi i pyta:
- Czy są hełmy?
- Nie, nie ma. - odpowiada zdziwiony sprzedawca.
- A jest szkło?
- Witam. Czy macie szkło?
- My prowadzimy sklep wojskowy, a nie zakład szklarski! - mówi sprzedawca.
Nazajutrz taka sama sytuacja:
- Już są okna? - pyta zając.
- A mówiłem Ci, że tu jest sklep wojskowy. - powiedział poirytowany sprzedawca.
Trzeciego dnia przychodzi znowu.
- Macie wreszcie szkło?
- Posłuchaj, wredny zającu. Jak jutro to się powtórzy, to obrzucę Cię hełmami! - krzyczy sprzedawca.
Następnego dnia ten sam klient przychodzi i pyta:
- Czy są hełmy?
- Nie, nie ma. - odpowiada zdziwiony sprzedawca.
- A jest szkło?
923
Dowcip #16904. Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta w kategorii: „Humor o wojsku”.
- Co pan taki smutny? - pyta barman klienta.
- Panie, żonę mi do wojska biorą!
- Żonę?! To pana żona jest mężczyzną?
- Gdzie tam mężczyzną! Przecież to jeszcze chłopak!
- Panie, żonę mi do wojska biorą!
- Żonę?! To pana żona jest mężczyzną?
- Gdzie tam mężczyzną! Przecież to jeszcze chłopak!
920
Dowcip #13010. - Co pan taki smutny? - pyta barman klienta. w kategorii: „Kawały o wojsku”.
Jednym z powodów, dla których służby wojskowe mają problemy we wspólnym działaniu, jest fakt, że rozmawiają innym językiem. Na przykład:
Jeśli padnie rozkaz zabezpieczenia budynku, to personel marynarki wyłączy światła i zamknie drzwi na klucz. Wojska lądowe będą okupować budynek, żeby nikt się do niego nie dostał. Piechota morska zaatakuje budynek, zdobędzie go i będzie bronić zmasowanym ogniem lub walcząc wręcz,
natomiast siły powietrzne podpiszą trzyletnią umowę na dzierżawę budynku z prawem pierwokupu...
Jeśli padnie rozkaz zabezpieczenia budynku, to personel marynarki wyłączy światła i zamknie drzwi na klucz. Wojska lądowe będą okupować budynek, żeby nikt się do niego nie dostał. Piechota morska zaatakuje budynek, zdobędzie go i będzie bronić zmasowanym ogniem lub walcząc wręcz,
natomiast siły powietrzne podpiszą trzyletnią umowę na dzierżawę budynku z prawem pierwokupu...
116
Dowcip #32871. Jednym z powodów w kategorii: „Humor o wojsku”.
Kowalski stoi przed komisją poborową i co chwila przeciera oczy.
- Panie doktorze, ja jestem bardzo krótkowidzący, prawie niewidomy.
- Niewidomy? - pyta z zaciekawieniem doktor.
- Tak jest. Czy pan doktor widzi ten hak, na suficie, bo ja go wcale nie widzę...
- Panie doktorze, ja jestem bardzo krótkowidzący, prawie niewidomy.
- Niewidomy? - pyta z zaciekawieniem doktor.
- Tak jest. Czy pan doktor widzi ten hak, na suficie, bo ja go wcale nie widzę...
1129
Dowcip #32638. Kowalski stoi przed komisją poborową i co chwila przeciera oczy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wojsku”.
Kowalski przyjechał na urlop z wojska i pytają go jak tam jest. Opowiada że ciężko. Jedzenie kiepskie, ciągle ganiają ale najgorsza jest
wojskowa organizacja zajęć. Wszyscy pytają na czym ona polega, ale Kowalski twierdzi, że tego nie można wytłumaczyć, ale postara się zademonstrować. Następnego dnia o czwartej rano słychać przeraźliwe wycie syreny i bicie dzwonu. Wystraszeni ludzie biegną na plac, a tam Kowalski wali w dzwon i kreci syreną. Kiedy już wszyscy się zebrali przestaje się tłuc i mówi.
- Dzisiejszy plan zajęć jest następujący: ja i Nowak idziemy na ryby, a pozostali mają wolne...
wojskowa organizacja zajęć. Wszyscy pytają na czym ona polega, ale Kowalski twierdzi, że tego nie można wytłumaczyć, ale postara się zademonstrować. Następnego dnia o czwartej rano słychać przeraźliwe wycie syreny i bicie dzwonu. Wystraszeni ludzie biegną na plac, a tam Kowalski wali w dzwon i kreci syreną. Kiedy już wszyscy się zebrali przestaje się tłuc i mówi.
- Dzisiejszy plan zajęć jest następujący: ja i Nowak idziemy na ryby, a pozostali mają wolne...
814
Dowcip #32664. Kowalski przyjechał na urlop z wojska i pytają go jak tam jest. w kategorii: „Śmieszny humor o wojsku”.
Sierżant pyta żołnierzy:
- Taka sytuacja: pełnicie służbę wartowniczą. Godzina druga w nocy. Chodnikiem przy murze powoli pełznie w waszą stronę jakiś człowiek. Co robicie?
- Melduję posłusznie, że jak zawsze odnosimy pana majora wprost na jego kwaterę!
- Taka sytuacja: pełnicie służbę wartowniczą. Godzina druga w nocy. Chodnikiem przy murze powoli pełznie w waszą stronę jakiś człowiek. Co robicie?
- Melduję posłusznie, że jak zawsze odnosimy pana majora wprost na jego kwaterę!
113
Dowcip #33842. Sierżant pyta żołnierzy w kategorii: „Śmieszny humor o wojsku”.
Przez las idzie brudna, wulgarna świnia. Kopie zwierzątka, niszczy kwiatki, beka głośno. W jednej rączce trzyma papierosa w drugiej flaszkę wódki. Dochodzi do ślicznej chatki na polanie i wali w drzwi racicą. Otwiera Mama Kubusia Puchatka.
- Kubuś jest?!
- A kto pyta - dziwi się mama Kubusia.
- Pani mu powie, że Prosiaczek wrócił z wojska!
- Kubuś jest?!
- A kto pyta - dziwi się mama Kubusia.
- Pani mu powie, że Prosiaczek wrócił z wojska!
316
Dowcip #33833. Przez las idzie brudna, wulgarna świnia. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wojsku”.
W wojsku kapral zwraca się do rekrutów:
- Z problemami przychodźcie do mnie jak do ojca.
Na to jeden z żołnierzy:
- Tato, pożycz mi wieczorem samochód!
- Z problemami przychodźcie do mnie jak do ojca.
Na to jeden z żołnierzy:
- Tato, pożycz mi wieczorem samochód!
621
Dowcip #15799. W wojsku kapral zwraca się do rekrutów w kategorii: „Humor o wojsku”.
Zajączek i niedźwiedź jechali pociągiem na komisję wojskową. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy miś wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji.
- No i co? - spytał miś.
- F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
- No i cfo? - pyta zając.
- F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
- No i co? - spytał miś.
- F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
- No i cfo? - pyta zając.
- F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
824