Dowcipy o wnukach
Piętnastoletni Jasiu pyta się babci:
- Babciu, czy nie widziałaś gdzieś przypadkiem moich tabletek z takim napisem LSD?
- Może widziałam, może nie ... Pal sześć! Widziałeś smoka w kuchni?
- Babciu, czy nie widziałaś gdzieś przypadkiem moich tabletek z takim napisem LSD?
- Może widziałam, może nie ... Pal sześć! Widziałeś smoka w kuchni?
210
Dowcip #10217. Piętnastoletni Jasiu pyta się babci w kategorii: „Śmieszne żarty o wnukach”.
Przychodzi wnuk do babci i mówi:
- Babciu dzisiaj do Ciebie przyjdzie komisja!
Babcia na to:
- Jaka znowu misja?
- Oj komisja! Będą Ciebie pytać: Ile masz lat? Ile masz wnucząt? Gdzie Twoja krowa? Gdzie Twój mąż? Wiesz babuniu co odpowiedzieć?
- Nie wnusiu, nie pamiętam!
- Więc słuchaj masz 80 lat, masz dwójkę wnucząt, Mnie i Jaśka, Twój mąż wyjechał na zebranie, a krowa zdycha pod płotem na padaczkę.
Przyszedł ten dzień i przyszła komisja z pytaniami:
- Ile ma Pani lat?
- Dwa!
- Ile ma Pani wnucząt?
- Osiemdziesiąt!
- Gdzie Pani mąż?
- Zdycha pod płotem na padaczkę!
- A gdzie Pani krowa?
- Wyjechała na zebranie!
- Babciu dzisiaj do Ciebie przyjdzie komisja!
Babcia na to:
- Jaka znowu misja?
- Oj komisja! Będą Ciebie pytać: Ile masz lat? Ile masz wnucząt? Gdzie Twoja krowa? Gdzie Twój mąż? Wiesz babuniu co odpowiedzieć?
- Nie wnusiu, nie pamiętam!
- Więc słuchaj masz 80 lat, masz dwójkę wnucząt, Mnie i Jaśka, Twój mąż wyjechał na zebranie, a krowa zdycha pod płotem na padaczkę.
Przyszedł ten dzień i przyszła komisja z pytaniami:
- Ile ma Pani lat?
- Dwa!
- Ile ma Pani wnucząt?
- Osiemdziesiąt!
- Gdzie Pani mąż?
- Zdycha pod płotem na padaczkę!
- A gdzie Pani krowa?
- Wyjechała na zebranie!
611
Dowcip #6399. Przychodzi wnuk do babci i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o wnukach”.
Spotykają się trzy babcie i zaczynają wychwalać swoje wnuki. Pierwsza mówi:
- Mój wnuk to chyba będzie kolejarzem, bo cały czas się kolejką bawi.
Druga babcia:
- A mój, zdaje się, kierowcą będzie, bo mu tylko autka w głowie.
A na to trzecia babcia:
- A mój to na pewno będzie kontrolerem lotów.
- A po czym to poznałaś, że sobie taki zawód wybierze? - spytały dwie zaskoczone babcie.
- No, bo wącha tubkę z klejem i mówi:”babka,ale odlot!”.
- Mój wnuk to chyba będzie kolejarzem, bo cały czas się kolejką bawi.
Druga babcia:
- A mój, zdaje się, kierowcą będzie, bo mu tylko autka w głowie.
A na to trzecia babcia:
- A mój to na pewno będzie kontrolerem lotów.
- A po czym to poznałaś, że sobie taki zawód wybierze? - spytały dwie zaskoczone babcie.
- No, bo wącha tubkę z klejem i mówi:”babka,ale odlot!”.
316
Dowcip #6444. Spotykają się trzy babcie i zaczynają wychwalać swoje wnuki. w kategorii: „Kawały o wnukach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mój wnuk ostatnio zauważył na mojej nodze białe plamki, po spróbowaniu stwierdziłam, że to sperma. Nie wiem skąd się tam pojawiła?
- Mój wnuk ostatnio zauważył na mojej nodze białe plamki, po spróbowaniu stwierdziłam, że to sperma. Nie wiem skąd się tam pojawiła?
118
Dowcip #7835. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o wnukach”.
Dziadek opowiada wnuczkowi:
- A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet?
- Jak to dziadku? W całym Carrefourze?!
- A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet?
- Jak to dziadku? W całym Carrefourze?!
1019
Dowcip #1149. Dziadek opowiada wnuczkowi w kategorii: „Śmieszny humor o wnukach”.
Siedzą dwie babeczki na ławeczce jedna mówi:
- Mój Stasiu będzie ogrodnikiem bo ciągle kopie dołki w ogródku.
- A mój Jasiu będzie pilotem bo jak wącha benzynę to mówi babcia, ale odlot!
- Mój Stasiu będzie ogrodnikiem bo ciągle kopie dołki w ogródku.
- A mój Jasiu będzie pilotem bo jak wącha benzynę to mówi babcia, ale odlot!
513
Dowcip #1454. Siedzą dwie babeczki na ławeczce jedna mówi w kategorii: „Śmieszny humor o wnukach”.
Wnuczek mówi do dziadka:
- Dziadku, Turcja popiera starania Polski o wejście do Unii Europejskiej?
Na to dziadek:
- Mszczą się za odsiecz wiedeńską.
- Dziadku, Turcja popiera starania Polski o wejście do Unii Europejskiej?
Na to dziadek:
- Mszczą się za odsiecz wiedeńską.
321
Dowcip #1642. Wnuczek mówi do dziadka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wnukach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem chora.
- Tak to zdecydowanie sraczka zapisze pani czopki.
Przychodzi do domu i próbuje włożyć sobie czopka,ale nie może. Woła wnusia.
- Wnusiu choć tu.
- Tak babciu.
- Włóż mi tego czopka w srakę.
- Ok.
Babcia mu rozszerzyła tyłek, a wnuczek pyta:
- Do której dziurki? Do tej okopconej czy do tej z firankami?
- Jestem chora.
- Tak to zdecydowanie sraczka zapisze pani czopki.
Przychodzi do domu i próbuje włożyć sobie czopka,ale nie może. Woła wnusia.
- Wnusiu choć tu.
- Tak babciu.
- Włóż mi tego czopka w srakę.
- Ok.
Babcia mu rozszerzyła tyłek, a wnuczek pyta:
- Do której dziurki? Do tej okopconej czy do tej z firankami?
1513
Dowcip #2386. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o wnukach”.
Wnuczka pyta babcie:
- Co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
- Popatrz, na śmierć zapomniałam.
- Co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
- Popatrz, na śmierć zapomniałam.
113
Dowcip #3275. Wnuczka pyta babcie w kategorii: „Dowcipy o wnukach”.
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
15100