Dowcipy o włosach
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze chyba mam sklerozę.
- Chwileczkę, chwileczkę, a czym się to objawia? - pyta lekarz.
- No widzi pan, czasem zapominam jak się nazywam.
- O to nic groźnego - mówi lekarz. - Chodźmy, pokażę panu prawdziwą sklerozę.
Wychodzą na korytarz, tam chodzi człowiek i drapie się po głowie.
- Czego pan szuka? - pyta lekarz.
- No widzi pan, chce mi się siku, wiedziałem, że jest to we włosach tylko zapomniałem w których.
- Panie doktorze chyba mam sklerozę.
- Chwileczkę, chwileczkę, a czym się to objawia? - pyta lekarz.
- No widzi pan, czasem zapominam jak się nazywam.
- O to nic groźnego - mówi lekarz. - Chodźmy, pokażę panu prawdziwą sklerozę.
Wychodzą na korytarz, tam chodzi człowiek i drapie się po głowie.
- Czego pan szuka? - pyta lekarz.
- No widzi pan, chce mi się siku, wiedziałem, że jest to we włosach tylko zapomniałem w których.
26
Dowcip #11805. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o włosach”.
Kolega pyta Jasia:
- Dlaczego ty ciągle chodzisz rozczochrany?
- Bo nie mam grzebienia.
- To nie możesz sobie kupić?
- Mogę, ale wtedy musiałbym się stale czesać.
- Dlaczego ty ciągle chodzisz rozczochrany?
- Bo nie mam grzebienia.
- To nie możesz sobie kupić?
- Mogę, ale wtedy musiałbym się stale czesać.
26
Dowcip #12610. Kolega pyta Jasia w kategorii: „Kawały o włosach”.
Idzie Polak, Rusek i Niemiec przez puszczę, nagle wyskakują kokosanki do Niemca i mówią.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na pizdę nie tykając włosów.
Niemiec skoczył i dotknął. Idzie Rusek wyskakują kokosanki i mówią.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na psiutę nie tykając włosów.
Skoczył i dotknął. Idzie Polak wyskakują kokosanki i mówią.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na psiutę nie tykając włosów.
A Polak na to.
- Ja jestem Polakiem i kocham swój kraj, skocz mi na ptaszka nie tykając jaj.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na pizdę nie tykając włosów.
Niemiec skoczył i dotknął. Idzie Rusek wyskakują kokosanki i mówią.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na psiutę nie tykając włosów.
Skoczył i dotknął. Idzie Polak wyskakują kokosanki i mówią.
- Jesteśmy kokosanki spod ciemnych kokosów, skocz mi na psiutę nie tykając włosów.
A Polak na to.
- Ja jestem Polakiem i kocham swój kraj, skocz mi na ptaszka nie tykając jaj.
816
Dowcip #13738. Idzie Polak, Rusek i Niemiec przez puszczę w kategorii: „Śmieszne kawały o włosach”.
- Dzień dobry panie Wacku. Co się panu stało, że ma pan takiego siniaka na karku?
- Byłem u lekarza, bo mam łupież. Zalecił mi nacierać włosy wodą toaletową. Nacierałem, nacierałem, aż mi deska sedesowa spadła na kark.
- Byłem u lekarza, bo mam łupież. Zalecił mi nacierać włosy wodą toaletową. Nacierałem, nacierałem, aż mi deska sedesowa spadła na kark.
510
Dowcip #14451. - Dzień dobry panie Wacku. w kategorii: „Śmieszne żarty o włosach”.
Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera:
- Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
- Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.
- Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
- Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.
27
Dowcip #8822. Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera w kategorii: „Śmieszny humor o włosach”.
Siedzą dwie muchy na kupie i jedna mówi oburzona do drugiej:
- Ja tego nie zjem! W Tym jest włos ...
- Ja tego nie zjem! W Tym jest włos ...
618
Dowcip #9596. Siedzą dwie muchy na kupie i jedna mówi oburzona do drugiej w kategorii: „Dowcipy o włosach”.
Siedzą sobie dwa śledzie na drzewie. Jeden mówi:
- Ale bym był wielkim bogiem, Wielkim Bogiem Śledziowym gdybym mógł latać. Gdybym latał byłbym panem wszystkich śledzi.
Na to drugi:
- Eee... ja to bym był Wielkim Bogiem Śledziowym, Bogiem wszystkich śledzi na całym świecie, gdybym tylko latał to byłbym panem śledzi.
Siedzą tak przez jakiś czas, a tu patrzą... leci śledź.
- O ty nasz Wielki Bogu Śledziowy. Bogu wszystkich śledzi na całym świecie umiesz latać, więc czemu jesteś taki smutny?
- Wiecie co, ja to chciałbym mieć długie włosy.
- O ty nasz Wielki Bogu Śledziowy, Bogu wszystkich śledzi na całym świecie, po co ci długie włosy jak umiesz latać?
- Bo chciałbym je sobie za uszy zakładać ...
- Ale bym był wielkim bogiem, Wielkim Bogiem Śledziowym gdybym mógł latać. Gdybym latał byłbym panem wszystkich śledzi.
Na to drugi:
- Eee... ja to bym był Wielkim Bogiem Śledziowym, Bogiem wszystkich śledzi na całym świecie, gdybym tylko latał to byłbym panem śledzi.
Siedzą tak przez jakiś czas, a tu patrzą... leci śledź.
- O ty nasz Wielki Bogu Śledziowy. Bogu wszystkich śledzi na całym świecie umiesz latać, więc czemu jesteś taki smutny?
- Wiecie co, ja to chciałbym mieć długie włosy.
- O ty nasz Wielki Bogu Śledziowy, Bogu wszystkich śledzi na całym świecie, po co ci długie włosy jak umiesz latać?
- Bo chciałbym je sobie za uszy zakładać ...
1424
Dowcip #10380. Siedzą sobie dwa śledzie na drzewie. w kategorii: „Kawały o włosach”.
Rozmawiają ze sobą dwie siostry i jedna mówi:
- Wiesz, nasz tata to chyba dosypuje nam sterydów do posiłku.
- A dlaczego tak sądzisz?
- A bo rosną mi włosy w takich miejscach co mi dotychczas nie rosły.
- A gdzie na przykład?
- A no na przykład na jajach.
- Wiesz, nasz tata to chyba dosypuje nam sterydów do posiłku.
- A dlaczego tak sądzisz?
- A bo rosną mi włosy w takich miejscach co mi dotychczas nie rosły.
- A gdzie na przykład?
- A no na przykład na jajach.
19
Dowcip #4580. Rozmawiają ze sobą dwie siostry i jedna mówi w kategorii: „Humor o włosach”.
Rozmawia dwóch betoniarzy:
- I jak Ci się podoba Twoja praca? - pyta jeden drugiego.
- Strasznie obrzydliwa jest. Wczoraj, jak mieszałem zaprawę, znalazłem włosa. Myślałem, że się porzygam.
- I jak Ci się podoba Twoja praca? - pyta jeden drugiego.
- Strasznie obrzydliwa jest. Wczoraj, jak mieszałem zaprawę, znalazłem włosa. Myślałem, że się porzygam.
49
Dowcip #4643. Rozmawia dwóch betoniarzy w kategorii: „Śmieszne kawały o włosach”.
Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz:
- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
- Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób. Do tytoniu dodaję zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny.
Zawinęli do portu, zeszli na ląd, a po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana i wręcza mu fajkę mówiąc:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Za blisko dupy rwiesz, synku.
- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
- Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób. Do tytoniu dodaję zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny.
Zawinęli do portu, zeszli na ląd, a po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana i wręcza mu fajkę mówiąc:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Za blisko dupy rwiesz, synku.
513