Dowcipy o uczniach
Jasiu wbiegając do domu krzyczy:
- Tato, tato!
Ojciec na to:
- Co się stało?
- Pan od matematyki mnie pochwalił.
- A za co?
- Powiedział, że moja klasa to same debile, a ja z nich największy.
- Tato, tato!
Ojciec na to:
- Co się stało?
- Pan od matematyki mnie pochwalił.
- A za co?
- Powiedział, że moja klasa to same debile, a ja z nich największy.
19
Dowcip #5442. Jasiu wbiegając do domu krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Pani w szkole zadała dzieciom zadanie:
- Kochane dzieci, na jutro proszę przygotować coś ciekawego o swojej rodzinie.
Na drugi dzień pani pyta dzieci z zadanego tematu:
Małgosia:
- Mój tatuś ma niesamowity zawód - jest kosmonautą.
Czesio:
- A ja mam trzech tatusiów.
Na to Jasio wyciąga z teczki sporej wielkości ogórek, pokazuje go całej klasie i dumą
mówi:
- Szwagier ...!
- Kochane dzieci, na jutro proszę przygotować coś ciekawego o swojej rodzinie.
Na drugi dzień pani pyta dzieci z zadanego tematu:
Małgosia:
- Mój tatuś ma niesamowity zawód - jest kosmonautą.
Czesio:
- A ja mam trzech tatusiów.
Na to Jasio wyciąga z teczki sporej wielkości ogórek, pokazuje go całej klasie i dumą
mówi:
- Szwagier ...!
26
Dowcip #5577. Pani w szkole zadała dzieciom zadanie w kategorii: „Humor o uczniach”.
Jaś przychodzi do taty i mówi:
-Tato miałem dzisiaj szczęście w szkole.
- Co, dostałeś 6?
- Nie, pani chciała mnie postawić do konta, ale wszystkie były już zajęte.
-Tato miałem dzisiaj szczęście w szkole.
- Co, dostałeś 6?
- Nie, pani chciała mnie postawić do konta, ale wszystkie były już zajęte.
38
Dowcip #5625. Jaś przychodzi do taty i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
W domu tata pyta Jasia:
- Co przerabialiście dziś na chemii?
- Materiały wybuchowe.
- A o której masz być jutro w szkole?
- W jakiej szkole?!?!
- Co przerabialiście dziś na chemii?
- Materiały wybuchowe.
- A o której masz być jutro w szkole?
- W jakiej szkole?!?!
412
Dowcip #5674. W domu tata pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Na komisariat policji przybiegają dwaj zdyszani chłopcy i krzyczą:
- Nasz nauczyciel... Nasz nauczyciel...
W końcu jeden z policjantów pyta:
- Co mu jest? Miał wypadek?
- Nie. Źle zaparkował!
- Nasz nauczyciel... Nasz nauczyciel...
W końcu jeden z policjantów pyta:
- Co mu jest? Miał wypadek?
- Nie. Źle zaparkował!
212
Dowcip #6088. Na komisariat policji przybiegają dwaj zdyszani chłopcy i krzyczą w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Jak informuje nas zaprzyjaźniony licealista, odkąd Roman G. został ministrem edukacji bicie konia stało się jeszcze przyjemniejsze.
29
Dowcip #6186. Jak informuje nas zaprzyjaźniony licealista, odkąd Roman G. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
W górach Tybetu przychodzi uczeń do mistrza i pyta:
- Mistrzu, czym się różniĄ kobieta od perły?
Na to Mistrz odpowiada bez chwili namysłu.
- No wiesz chłopcze, bo perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ależ Mistrzu,odpowiada uczeń. Kobiety tez można nawlec z dwóch stron!
Na to Mistrz.
- To nie Kobieta. To Perła.
- Mistrzu, czym się różniĄ kobieta od perły?
Na to Mistrz odpowiada bez chwili namysłu.
- No wiesz chłopcze, bo perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ależ Mistrzu,odpowiada uczeń. Kobiety tez można nawlec z dwóch stron!
Na to Mistrz.
- To nie Kobieta. To Perła.
3545
Dowcip #6191. W górach Tybetu przychodzi uczeń do mistrza i pyta w kategorii: „Humor o uczniach”.
Katechetka na lekcji religii:
- Dzisiaj sobie opowiemy, skąd się wzięło dwoje pierwszych ludzi.
Klasa:
- Łeeee! Niech nam pani lepiej powie, skąd się wziął trzeci człowiek!
- Dzisiaj sobie opowiemy, skąd się wzięło dwoje pierwszych ludzi.
Klasa:
- Łeeee! Niech nam pani lepiej powie, skąd się wziął trzeci człowiek!
38
Dowcip #6221. Katechetka na lekcji religii w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
W szkole w Chorzowie pani pyta dzieci:
- Które z was kibicuje Ruchowi Chorzów?
Wszystkie dzieci podnoszą raczki tylko nie Jasiu.
- A ty Jasiu czemu nie podnosisz - pyta pani.
- Bo ja kibicuje Zagłębiu Sosnowiec - odpowiada rezolutnie Jasiu.
- Ale dlaczego? - pyta pani.
- Bo tata kibicuje Zagłębiu, mama, starszy brat to i ja kibicuje Zagłębiu - mówi jasiu.
- Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np. jakby tak twój tata był alkoholikiem, mama prostytutką, a brat pedałem to co wtedy byś zrobił? - pyta pani.
- To wtedy kibicował bym Ruchowi - odpowiada Jasiu.
- Które z was kibicuje Ruchowi Chorzów?
Wszystkie dzieci podnoszą raczki tylko nie Jasiu.
- A ty Jasiu czemu nie podnosisz - pyta pani.
- Bo ja kibicuje Zagłębiu Sosnowiec - odpowiada rezolutnie Jasiu.
- Ale dlaczego? - pyta pani.
- Bo tata kibicuje Zagłębiu, mama, starszy brat to i ja kibicuje Zagłębiu - mówi jasiu.
- Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np. jakby tak twój tata był alkoholikiem, mama prostytutką, a brat pedałem to co wtedy byś zrobił? - pyta pani.
- To wtedy kibicował bym Ruchowi - odpowiada Jasiu.
720
Dowcip #6386. W szkole w Chorzowie pani pyta dzieci w kategorii: „Humor o uczniach”.
Nauczycielka zwraca się do ucznia, patrząc mu wnikliwie w oczy:
- Zawsze gdy jest klasówka Ciebie nie ma, bo babcia chora, tak?
- Tak, proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.
- Zawsze gdy jest klasówka Ciebie nie ma, bo babcia chora, tak?
- Tak, proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.
511