
Dowcipy o ubezpieczeniach
Agent ubezpieczeniowy przez dwie godziny namawia Beniamina, żeby ubezpieczył mienie od ognia i kradzieży. W końcu nowy klient jest gotów podpisać umowę. Agent, podając mu druczek, zaznacza:
- Oczywiście, Towarzystwo nie pokrywa szkód powstałych wskutek celowego wzniecenia pożaru przez właściciela mieszkania.
Beniamin odkłada pióro i zwraca się do żony:
- Wiesz Róża, ja od razu miałem przeczucie, że w tym interesie tkwi jakieś oszustwo!
- Oczywiście, Towarzystwo nie pokrywa szkód powstałych wskutek celowego wzniecenia pożaru przez właściciela mieszkania.
Beniamin odkłada pióro i zwraca się do żony:
- Wiesz Róża, ja od razu miałem przeczucie, że w tym interesie tkwi jakieś oszustwo!
210
Dowcip #1712. Agent ubezpieczeniowy przez dwie godziny namawia Beniamina w kategorii: „Śmieszny humor o ubezpieczeniach”.
Rosyjski kosmonauta podczas lotu wokół Ziemi stracił oko. Po powrocie na Ziemię otrzymał z firmy ubezpieczeniowej pięć tysięcy rubli i kupił sobie za nie radio. Siedzi sobie w fotelu, słuchając radia, nagle mówi do żony:
- Irina, muszę jeszcze raz polecieć w Kosmos.
- Po co?
- Jeśli stracę drugie oko, kupimy sobie telewizor!
- Irina, muszę jeszcze raz polecieć w Kosmos.
- Po co?
- Jeśli stracę drugie oko, kupimy sobie telewizor!
56
Dowcip #9755. Rosyjski kosmonauta podczas lotu wokół Ziemi stracił oko. w kategorii: „Śmieszne kawały o ubezpieczeniach”.

- Mamo, czy mogę trochę popływać?
- Dzisiaj nie. Morze jest zbyt niebezpieczne.
- A tata to poszedł się kąpać!
- No, tak. Ale on jest ubezpieczony.
- Dzisiaj nie. Morze jest zbyt niebezpieczne.
- A tata to poszedł się kąpać!
- No, tak. Ale on jest ubezpieczony.
14
Dowcip #15389. - Mamo, czy mogę trochę popływać? w kategorii: „Żarty o ubezpieczeniach”.
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chciałbym ubezpieczyć dom.
- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
- Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali.
- Chciałbym ubezpieczyć dom.
- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
- Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali.
28
Dowcip #9469. Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant. w kategorii: „Śmieszne kawały o ubezpieczeniach”.

Mosze! Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i gradobicia!
- Aj waj! A gradobicie, to jak zrobisz?
- Aj waj! A gradobicie, to jak zrobisz?
06
Dowcip #9303. Mosze! Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i gradobicia! w kategorii: „Dowcipy o ubezpieczeniach”.
Spotyka się dwóch Żydów.
- Wiesz Icek, - mówi Abramowicz - zaasekurowałem się w firmie ubezpieczeniowej od ognia i gradu!
- Od ognia rozumiem, ale jak zrobisz gradobicie?
- Wiesz Icek, - mówi Abramowicz - zaasekurowałem się w firmie ubezpieczeniowej od ognia i gradu!
- Od ognia rozumiem, ale jak zrobisz gradobicie?
16
Dowcip #9949. Spotyka się dwóch Żydów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ubezpieczeniach”.

