Dowcipy o tacie
Poznań. Późny wieczór. Mieszkanie przy ul. Św. Marcina. Matka popija piwem trzecią tabletkę ecstasy, ojciec wciąga kolejną ścieżkę kokainy. W łazience syn ostro wącha butapren nagle dzwonek do drzwi. Wszyscy troje zrywają się do przedpokoju, patrzą przez judasza, otwierają, a tam dziadek:
- Witojta. - mówi radośnie - Przywiozłem wam ze wsi worek marihuany, bo słyszałem, że wy tu w mieście to samą chemią żyjecie.
- Witojta. - mówi radośnie - Przywiozłem wam ze wsi worek marihuany, bo słyszałem, że wy tu w mieście to samą chemią żyjecie.
711
Dowcip #23259. Poznań. Późny wieczór. Mieszkanie przy ul. Św. Marcina. w kategorii: „Śmieszny humor o tacie”.
Pani w szkole kazała napisać wypracowanie na temat ptaków. Wszystkie dzieci wzięły się do pacy, tylko biedny Jasio nie wiedział co robić. Nagle wpadł na pomysł i zaczął pisać: cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip... aż mu się wszystkie długopisy wypisały. Nadeszła chwila kiedy pani poprosiła o przeczytanie swojego wypracowania Jasia. Więc zaczął czytać.
- Cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip ...
Na co pani odpowiedziała:
- Źle Jasiu! Zmaż to!
- Ale ja nie mam gumki. - żalił się Jasio.
- To korektorem!
- Ale ja nie mam korektora!
- No to zliż!
Tak więc Jasio pełen zapału zaczął lizać. Wrócił do domu z wywieszonym językiem. Ojciec zobaczywszy go w drzwiach zapytał:
- Synku co ty robiłeś? Jak ty wyglądasz?!
- Jak byś się tyle cip nalizał to też byś tak wyglądał!
- Cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip, cip ...
Na co pani odpowiedziała:
- Źle Jasiu! Zmaż to!
- Ale ja nie mam gumki. - żalił się Jasio.
- To korektorem!
- Ale ja nie mam korektora!
- No to zliż!
Tak więc Jasio pełen zapału zaczął lizać. Wrócił do domu z wywieszonym językiem. Ojciec zobaczywszy go w drzwiach zapytał:
- Synku co ty robiłeś? Jak ty wyglądasz?!
- Jak byś się tyle cip nalizał to też byś tak wyglądał!
39
Dowcip #23029. Pani w szkole kazała napisać wypracowanie na temat ptaków. w kategorii: „Śmieszne żarty o ojcu”.
W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta:
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu ...
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu ...
17
Dowcip #22681. W mieszkaniu dzwoni telefon. w kategorii: „Śmieszny humor o ojcu”.
- Mamusiu, mamusiu! - Wrzeszczy na całe gardło kilkuletni chłopiec na warszawskim Ursynowie. - Ten pan kupił mi lizaka i twierdzi, że jest moim tatusiem.
- Nie przejmuj się takimi głupstwami, Jasiu. - odkrzykuje mu przez okno zalotna mama. - Na naszej ulicy każdy może tak powiedzieć.
- Nie przejmuj się takimi głupstwami, Jasiu. - odkrzykuje mu przez okno zalotna mama. - Na naszej ulicy każdy może tak powiedzieć.
06
Dowcip #21773. - Mamusiu, mamusiu! w kategorii: „Dowcipy o tacie”.
Nawalony facet wraca do domu i kładzie się do łóżka. Nagle zebrało mu się na amory więc zaczyna przystawiać się do żony, łapie ją za nogę:
- Ogoliłaś nogi kochanie!
Wsuwa rękę w majteczki:
- Wygoliłaś cipeczkę, mniam!
Ręka wędruje wyżej głaszcze po brzuszku:
- Schudłaś kochanie pewnie dużo ćwiczyłaś.
Nagle facet krzyczy:
-Ale piersi zdecydowanie za bardzo zmniejszyłaś!
Z pod kołderki nieśmiały głosik:
- Tatusiu ja mam dopiero 13 lat!
- Ogoliłaś nogi kochanie!
Wsuwa rękę w majteczki:
- Wygoliłaś cipeczkę, mniam!
Ręka wędruje wyżej głaszcze po brzuszku:
- Schudłaś kochanie pewnie dużo ćwiczyłaś.
Nagle facet krzyczy:
-Ale piersi zdecydowanie za bardzo zmniejszyłaś!
Z pod kołderki nieśmiały głosik:
- Tatusiu ja mam dopiero 13 lat!
172
Dowcip #17452. Nawalony facet wraca do domu i kładzie się do łóżka. w kategorii: „Śmieszne żarty o tacie”.
Dlaczego Twój tata był głupi? - pyta Jaś.
- Taak. Chyba Twój. - odpowiada tata.
- Taak. Chyba Twój. - odpowiada tata.
27
Dowcip #27239. Dlaczego Twój tata był głupi? - pyta Jaś. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ojcu”.
Ojciec i syn jadą samochodem. Syn prowadzi.
- I jak, tato? Umiem już prowadzić?
- A widziałeś tą laseczkę w mini na chodniku?
- Nie ... Nie widziałem.
- Znaczy, że jeszcze nie umiesz, synku, nie umiesz.
- I jak, tato? Umiem już prowadzić?
- A widziałeś tą laseczkę w mini na chodniku?
- Nie ... Nie widziałem.
- Znaczy, że jeszcze nie umiesz, synku, nie umiesz.
27
Dowcip #27704. Ojciec i syn jadą samochodem. Syn prowadzi. w kategorii: „Żarty o tacie”.
- Tato, to jest Ewelina. Będzie z nami mieszkać.
- Ile czasu?
- Godzinę, maks półtorej.
- Ile czasu?
- Godzinę, maks półtorej.
315
Dowcip #24404. - Tato, to jest Ewelina. Będzie z nami mieszkać. w kategorii: „Żarty o ojcu”.
Mój tata ma dziwne hobby. Kolekcjonuje puste butelki.
No cóż ... Lepiej powiedzieć tak, niż nazywać go alkoholikiem.
No cóż ... Lepiej powiedzieć tak, niż nazywać go alkoholikiem.
38
Dowcip #24648. Mój tata ma dziwne hobby. Kolekcjonuje puste butelki. w kategorii: „Humor o ojcu”.
- Jestem lesbijką. - mówi córka do ojca.
- W porządku.
- Tato, ja też jestem lesbijką ... - mówi druga córka.
- Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec.
- Ja lubię ... - wtrąca się syn.
- W porządku.
- Tato, ja też jestem lesbijką ... - mówi druga córka.
- Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec.
- Ja lubię ... - wtrąca się syn.
425