Dowcipy o synu
Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły.
- Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
- Dlaczego?
- Nie musisz kupować książek na przyszły rok, zostaję w tej samej klasie.
- Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
- Dlaczego?
- Nie musisz kupować książek na przyszły rok, zostaję w tej samej klasie.
966
Dowcip #7. Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synu”.
- Tato, opowiedz coś o słoniach!
- Dobrze. Jak wiadomo są dwa rodzaje słoni: szare i różowe. Słonie różowe tym się różnią od słoni szarych, że są bardziej inteligentne.
- Jak można złapać słonia szarego?
- Trzeba wyszukać jego ścieżkę do wodopoju, wykopać głęboki rów, zasłonić rów gałęziami i czekać, aż słoń wpadnie.
- Rozumiem. A jak łapie się słonia różowego?
- Oooo, to już nie jest takie proste! Wyszukujemy jego ścieżkę do wodopoju i piszemy na niej: 2 + 2 = 5. Słoń różowy zacznie się zastanawiać, po co ktoś na jego ścieżce napisał to dodawanie, w dodatku z błędem. Tak długo będzie się zastanawiać, aż stanie się szary. A słonia szarego już wiesz, jak złapać!
- Dobrze. Jak wiadomo są dwa rodzaje słoni: szare i różowe. Słonie różowe tym się różnią od słoni szarych, że są bardziej inteligentne.
- Jak można złapać słonia szarego?
- Trzeba wyszukać jego ścieżkę do wodopoju, wykopać głęboki rów, zasłonić rów gałęziami i czekać, aż słoń wpadnie.
- Rozumiem. A jak łapie się słonia różowego?
- Oooo, to już nie jest takie proste! Wyszukujemy jego ścieżkę do wodopoju i piszemy na niej: 2 + 2 = 5. Słoń różowy zacznie się zastanawiać, po co ktoś na jego ścieżce napisał to dodawanie, w dodatku z błędem. Tak długo będzie się zastanawiać, aż stanie się szary. A słonia szarego już wiesz, jak złapać!
39
Dowcip #29542. - Tato, opowiedz coś o słoniach! w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
- Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mamę rękę?
- No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
- Tate, a gdyby tramwaj obciął mamę obie rękę?
- Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
- A gdyby jeszcze nogę?
- To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
- A gdyby tramwaj obciął mamę obie rękę i obie nogi?
- No, to byłoby duże odszkodowanie.
- A gdyby tramwaj obciął mamę jeszcze głowę?
- Oj, Icek, Icek, ty marzycielu.
- No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
- Tate, a gdyby tramwaj obciął mamę obie rękę?
- Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
- A gdyby jeszcze nogę?
- To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
- A gdyby tramwaj obciął mamę obie rękę i obie nogi?
- No, to byłoby duże odszkodowanie.
- A gdyby tramwaj obciął mamę jeszcze głowę?
- Oj, Icek, Icek, ty marzycielu.
42
Dowcip #29706. - Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mamę rękę? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synu”.
Jasiu obejrzał sobie ”Zawisza Czarny” i mówi do taty.
- Tatuś, Tatuś polegać na tobie to jak na Brutusie.
- Tatuś, Tatuś polegać na tobie to jak na Brutusie.
53
Dowcip #30254. Jasiu obejrzał sobie ”Zawisza Czarny” i mówi do taty. w kategorii: „Żarty o synu”.
Jak byłem mały i szedłem z moim tatą przez pole, pytałem go.
- Tato skąd się wzięli ludzie?
- Ludzi stworzył Bóg - odpowiedział tata.
- A Boga kto stworzył?
- Boga stworzył jego mamusia i jego tatusiek.
Tego wieczora jak poszedłem spać miałem wyrzuty sumienia. Zrobiłem na tacie wrażenie niezbyt mądrego dziecka, sam mógłbym na to wpaść.
- Tato skąd się wzięli ludzie?
- Ludzi stworzył Bóg - odpowiedział tata.
- A Boga kto stworzył?
- Boga stworzył jego mamusia i jego tatusiek.
Tego wieczora jak poszedłem spać miałem wyrzuty sumienia. Zrobiłem na tacie wrażenie niezbyt mądrego dziecka, sam mógłbym na to wpaść.
64
Dowcip #30803. Jak byłem mały i szedłem z moim tatą przez pole, pytałem go. w kategorii: „Kawały o synu”.
- Tato - pyta syn Masztalskiego - co to jest hipopotam?
- To jest taka zwariowana ryba.
- Ryba? Przecież on żyje na lądzie.
- Na tym właśnie polega jej wariactwo.
- To jest taka zwariowana ryba.
- Ryba? Przecież on żyje na lądzie.
- Na tym właśnie polega jej wariactwo.
105
Dowcip #30999. - Tato - pyta syn Masztalskiego - co to jest hipopotam? w kategorii: „Żarty o synu”.
Szesnastoletni poznaniak wraca do domu po sylwestrze.
- Co tam synku?
- Dobrze mamo.
- Jak sylwestra spędziłeś?
- Fajnie. Parę piwek wypiliśmy, o północy szampana, zjaraliśmy jointa. Potem szybki seks.
- A dziewczyny jakieś były?
- Co tam synku?
- Dobrze mamo.
- Jak sylwestra spędziłeś?
- Fajnie. Parę piwek wypiliśmy, o północy szampana, zjaraliśmy jointa. Potem szybki seks.
- A dziewczyny jakieś były?
812
Dowcip #24240. Szesnastoletni poznaniak wraca do domu po sylwestrze. w kategorii: „Dowcipy o synach”.
Mały Alojzik odrabia lekcje, a Masztalski czyta gazetę.
- Tatusiu, mnie bocian przyniósł, to wiem, a ciebie też bocian przyniósł?
- No toć.
- A babcię i dziadka też?
- Też.
Alojzik wpisał coś do zeszytu i pobiegł się bawić. Masztalskiego zaciekawiło, co też syn za zadanie pisał, że zadawał takie pytania. Otwiera zeszyt i czyta: ”Opisać stosunki panujące w rodzinie”.
”Od trzech pokoleń żadnych stosunków w naszej rodzinie nie było”.
- Tatusiu, mnie bocian przyniósł, to wiem, a ciebie też bocian przyniósł?
- No toć.
- A babcię i dziadka też?
- Też.
Alojzik wpisał coś do zeszytu i pobiegł się bawić. Masztalskiego zaciekawiło, co też syn za zadanie pisał, że zadawał takie pytania. Otwiera zeszyt i czyta: ”Opisać stosunki panujące w rodzinie”.
”Od trzech pokoleń żadnych stosunków w naszej rodzinie nie było”.
31
Dowcip #22372. Mały Alojzik odrabia lekcje, a Masztalski czyta gazetę. w kategorii: „Śmieszne żarty o synach”.
- Synku, czy chciałbyś siostrzyczkę albo braciszka?
- Nie rób ze mnie idioty, tato. Jest już za późno żeby powiedzieć ”nie”, prawda?
- Nie rób ze mnie idioty, tato. Jest już za późno żeby powiedzieć ”nie”, prawda?
38
Dowcip #22454. - Synku, czy chciałbyś siostrzyczkę albo braciszka? w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
- Tatusiu, czemu spychamy ten samochód w przepaść?
- Cicho, synku, bo babcię obudzisz.
- Cicho, synku, bo babcię obudzisz.
36