Dowcipy o spowiedzi
Do księdza Karmelity przychodzi koleś opity.
- Proszę księdza całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze co za gust? Całowałeś dziewczę w biust.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek całowałeś dziewczę w pępek.
- Proszę księdza jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty całowałeś dziewczę w pięty.
- Proszę księdza trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę całowałeś dziewczę w dupę.
- Niechaj będę potępiony całowałem z drugiej strony.
- Proszę księdza całowałem.
- Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze co za gust? Całowałeś dziewczę w biust.
- Proszę księdza trochę niżej.
- Ależ chłopcze to występek całowałeś dziewczę w pępek.
- Proszę księdza jeszcze niżej.
- Ależ chłopcze bądź przeklęty całowałeś dziewczę w pięty.
- Proszę księdza trochę wyżej.
- Biorąc wszystko w jedną grupę całowałeś dziewczę w dupę.
- Niechaj będę potępiony całowałem z drugiej strony.
1353
Dowcip #7746. Do księdza Karmelity przychodzi koleś opity. w kategorii: „Żarty o spowiedzi”.
Przychodzi kobieta to księdza.
- Proszę księdza, zgrzeszyłam ...
- Cóż żeś uczyniła kobieto?
- A no, zdradziłam męża ... Wielokrotnie.
- No to piekło!
- Nie, to swędziało ...
- Proszę księdza, zgrzeszyłam ...
- Cóż żeś uczyniła kobieto?
- A no, zdradziłam męża ... Wielokrotnie.
- No to piekło!
- Nie, to swędziało ...
511