Dowcipy o spaniu
Profesor do studentów w czasie wykładu:
- Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać.
- Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać.
417
Dowcip #2920. Profesor do studentów w czasie wykładu w kategorii: „Dowcipy o spaniu”.
Druga w nocy, wszyscy śpią. Nagle na ulicy słychać przeraźliwy krzyk:
- Luuuudzie! Luuudzieee!
Wszyscy się budzą zobaczyć co się dzieje, wyglądają przez okna, a tam stoi pijak i krzyczy:
- Luuudzieee! Czemu wy jeszcze nie śpicie!
- Luuuudzie! Luuudzieee!
Wszyscy się budzą zobaczyć co się dzieje, wyglądają przez okna, a tam stoi pijak i krzyczy:
- Luuudzieee! Czemu wy jeszcze nie śpicie!
211
Dowcip #4304. Druga w nocy, wszyscy śpią. w kategorii: „Śmieszne kawały o spaniu”.
Staszek mówi do Franka:
- Kiedy słyszę z rana dzwonienie budzika, to mam wrażenie, że ktoś do mnie strzela.
- I co, budzisz się?
- Nie leżę jak zabity.
- Kiedy słyszę z rana dzwonienie budzika, to mam wrażenie, że ktoś do mnie strzela.
- I co, budzisz się?
- Nie leżę jak zabity.
330
Dowcip #796. Staszek mówi do Franka w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
Rozmawiają dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę ...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie ...
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę ...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie ...
326
Dowcip #907. Rozmawiają dwaj bankowcy w kategorii: „Śmieszne żarty o spaniu”.
Polak na delegacji, zmęczony po podróży służbowej, próbuje zasnąć bezskutecznie w sławnym Hotelu Olimpijskim w Opolu. Ale zza ściany nieprzerwanie dobiegają odgłosy miłosnych igraszek:
- A czyja to rączka?
- A czyje to nóżki?
- A czyj to rozkoszny brzuszek?
- A czyje to cycuszki?
Nie mogąc zdzierżyć dłużej wali z rozmachem botem o przepierzenie, i wrzeszczy:
- Panie, do jasnej cholery! Znajdź pan wreszcie właścicielkę tych różnych kawałków, bo zasnąć nie mogę.
- A czyja to rączka?
- A czyje to nóżki?
- A czyj to rozkoszny brzuszek?
- A czyje to cycuszki?
Nie mogąc zdzierżyć dłużej wali z rozmachem botem o przepierzenie, i wrzeszczy:
- Panie, do jasnej cholery! Znajdź pan wreszcie właścicielkę tych różnych kawałków, bo zasnąć nie mogę.
07
Dowcip #21858. Polak na delegacji, zmęczony po podróży służbowej w kategorii: „Żarty o spaniu”.
Pijany mężczyzna przychodzi do domu, po cichu rozbiera się, na paluszkach przemierza przedpokój, delikatnie otwiera drzwi i nagle na jego głowie ląduje patelnia, a żona zaczyna awanturę. Kilka dni później skruszony opowiada o tym kumplowi. Ten kiwa z politowaniem głową i radzi:
- Stary, ja mam na to sposób. Jak zdarzy mi się popić, to już zbliżając się do domu, głośno śpiewam sprośne piosenki. Wchodzę do mieszkania z hukiem, tak, żeby w całym bloku słyszeli, w kuchni na wszelki wypadek tłukę dwa talerze, a potem wpadam do sypialni rycząc: ”Żono, przygotuj się! Wrócił twój król seksu i ma ochotę na bara - bara!”.
- I co, i co? - dopytuje się kolega.
- Nic. W takich sytuacjach śpi jak zabita.
- Stary, ja mam na to sposób. Jak zdarzy mi się popić, to już zbliżając się do domu, głośno śpiewam sprośne piosenki. Wchodzę do mieszkania z hukiem, tak, żeby w całym bloku słyszeli, w kuchni na wszelki wypadek tłukę dwa talerze, a potem wpadam do sypialni rycząc: ”Żono, przygotuj się! Wrócił twój król seksu i ma ochotę na bara - bara!”.
- I co, i co? - dopytuje się kolega.
- Nic. W takich sytuacjach śpi jak zabita.
06
Dowcip #17892. Pijany mężczyzna przychodzi do domu, po cichu rozbiera się w kategorii: „Dowcipy o spaniu”.
Na rannym wykładzie student, znany sportowiec, który zaczyna trening o szóstej rano usnął na ramieniu koleżanki. Profesor podszedł do niego i poprosił, aby dziewczyna obudziła kolegę - na co ona:
- Pan profesor go uśpił, niech go pan profesor obudzi.
- Pan profesor go uśpił, niech go pan profesor obudzi.
212
Dowcip #9103. Na rannym wykładzie student, znany sportowiec w kategorii: „Dowcipy o spaniu”.
Listonosz puka do drzwi, nikt nie podchodzi więc przez dłuższą chwilę naciska na dzwonek. W pewnym momencie słychać otwierające się zasuwy i z pewnym mozołem w drzwiach staje kompletnie zaspany facet - ”śpiochy” w oczach, jeden kapeć i szlafrok. Listonosz patrzy na gościa i zanosi się śmiechem! Tak się śmieje, że aż pada na posadzkę klatki. Lekko zdeprymowany facet z nutą niepokoju w głosie pyta:
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy rękawem i mówi:
- Panie, wiele rzeczy widziałem, ale żeby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i jajko to jeszcze nie widziałem!
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy rękawem i mówi:
- Panie, wiele rzeczy widziałem, ale żeby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i jajko to jeszcze nie widziałem!
39
Dowcip #9616. Listonosz puka do drzwi w kategorii: „Kawały o spaniu”.
Niefortunnie usnęło się jednemu ze studentów z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi, szturchając łokciem.
Na to profesor:
- Po jaka cholerę go pan budził?! Po cichu spal i nikomu nie przeszkadzał!
Na to profesor:
- Po jaka cholerę go pan budził?! Po cichu spal i nikomu nie przeszkadzał!
430
Dowcip #709. Niefortunnie usnęło się jednemu ze studentów z pierwszego rzędu w kategorii: „Śmieszne kawały o spaniu”.
Zima, las, pada śnieg. Po lesie łazi niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie jest wściekły! Chodzi i narzeka:
- Po co ja piłem tę kawę we wrześniu.
- Po co ja piłem tę kawę we wrześniu.
112