Dowcipy o spaniu
Pewna kobietka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach i nic. Pewnego dnia spotkała sąsiadkę i opowiedziała o tym. Ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobieta się wnerwiła, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia ... Stary piłuje już drugą godzinę ... Kobietka myśli sobie:
- Eh ... Spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła ...
Rozszerza staremu nogi i cisza ... Następnego dnia leci z samego rana do znachorki, przeprosiny, bombonierka, podwójne honorarium. Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju ...
- Pani, ale na czym polega ten trick z tymi nogami? - pyta znachorkę.
- Moja droga, zasada jest prosta,, rozszerza pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma.
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobieta się wnerwiła, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia ... Stary piłuje już drugą godzinę ... Kobietka myśli sobie:
- Eh ... Spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła ...
Rozszerza staremu nogi i cisza ... Następnego dnia leci z samego rana do znachorki, przeprosiny, bombonierka, podwójne honorarium. Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju ...
- Pani, ale na czym polega ten trick z tymi nogami? - pyta znachorkę.
- Moja droga, zasada jest prosta,, rozszerza pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma.
69
Dowcip #15631. Pewna kobietka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał co w kategorii: „Żarty o spaniu”.
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega. Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
813
Dowcip #9268. Koleś cierpiał na bezsenność. w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
Jeśli mężczyzna po seksie czule obejmuje kobietę i coś tam jej w dodatku szepcze do ucha, to jest więcej niż pewne, że skurczybyk gada we śnie.
615
Dowcip #9271. Jeśli mężczyzna po seksie czule obejmuje kobietę i coś tam jej w w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
Roznosi rano mleczarz mleko. Patrzy nie ma butelki więc dzwoni do drzwi. Wychodzi totalnie nieprzytomny, zaspany facet i podaje butelkę mleczarzowi. Ten zamiast ją odebrać zaczyna się śmiać.
- No co jest? - pyta ten zaspany.
- A nic, tylko pierwszy raz widzę gościa w szlafroku zapiętego na dwa guziki i jedno jajo.
- No co jest? - pyta ten zaspany.
- A nic, tylko pierwszy raz widzę gościa w szlafroku zapiętego na dwa guziki i jedno jajo.
524
Dowcip #9437. Roznosi rano mleczarz mleko. w kategorii: „Humor o spaniu”.
Szef przyłapuje śpiącego przy biurku pracownika, więc krzyczy na niego:
- Spać to pan może w domu, a nie w pracy!
- Dziękuje szefie, zawsze wiedziałem, Że z pana porządny człowiek, już idę do domu skoro pan nalega ...
- Spać to pan może w domu, a nie w pracy!
- Dziękuje szefie, zawsze wiedziałem, Że z pana porządny człowiek, już idę do domu skoro pan nalega ...
117
Dowcip #10054. Szef przyłapuje śpiącego przy biurku pracownika w kategorii: „Śmieszne kawały o spaniu”.
Pijany facet wsiada do taksówki i zaraz, ułożywszy się wygodnie zasypia.
- Panie, nie śpij pan! - denerwuje się taksówkarz, próbując go obudzić. - Nie jesteś pan w domu, tylko w samochodzie .
Facet budzi się gwałtownie:
- Trzeba mi to było powiedzieć, zanim zostawiłem buty przed drzwiami ...
- Panie, nie śpij pan! - denerwuje się taksówkarz, próbując go obudzić. - Nie jesteś pan w domu, tylko w samochodzie .
Facet budzi się gwałtownie:
- Trzeba mi to było powiedzieć, zanim zostawiłem buty przed drzwiami ...
315
Dowcip #4295. Pijany facet wsiada do taksówki i zaraz w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
- Stachu! Słyszałeś co w niedziele w kościele na mszy zrobił Janek Kowalski?
- Nie słyszałem.
- Kościelny szedł zbierać ofiarę, a Janek zasnął w ławce i głośno chrapał. Kościelny go potrząsa za ramie, a ten na cały głos krzyczy: ”Odczep się, mam miesięczny!”
- Nie słyszałem.
- Kościelny szedł zbierać ofiarę, a Janek zasnął w ławce i głośno chrapał. Kościelny go potrząsa za ramie, a ten na cały głos krzyczy: ”Odczep się, mam miesięczny!”
417
Dowcip #6870. - Stachu! w kategorii: „Śmieszne żarty o spaniu”.
Przychodzi facet do spowiedzi, a że trochę nagrzeszył to i pokuta była długa. Po paru minutach facio przysnął. Ksiądz na koniec spowiedzi puka. Facet się wystraszył i mówi:
- Aleś mnie wystraszył do cholery.
- Aleś mnie wystraszył do cholery.
713
Dowcip #2924. Przychodzi facet do spowiedzi w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
W domu:
- Małgosiu wstawaj.
- Nie, muszę dokończyć sen.
- Ale Małgosiu ty już nie śpisz!
- Bo teraz są reklamy!
- Małgosiu wstawaj.
- Nie, muszę dokończyć sen.
- Ale Małgosiu ty już nie śpisz!
- Bo teraz są reklamy!
313
Dowcip #26017. W domu w kategorii: „Śmieszne żarty o spaniu”.
Sobota rano. Śpiącego w najlepsze faceta budzi nagły i niecierpliwy dzwonek do drzwi. Zaspany delikwent zwleka się nie bez trudu z łóżka i sunie do źródła hałasu. Chwyta za klamkę, otwiera. A tam listonosz. Listonosz patrzy na kolesia, koleś na listonosza i po chwili doręczyciel wybucha śmiechem. Śmieje się, rechocze, zanosi. W końcu facet nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, co Pan się tak śmiejesz?
- A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko.
- Panie, co Pan się tak śmiejesz?
- A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko.
39