Dowcipy o rodzicach
Pani w szkole mówi do dzieci:
- Kochane dzieci proszę powiedzieć rodzicom, że jest wywiadówka.
Jasiu na przerwie zrobił zaproszenie dla babci. Zachodzi do domu i mówi:
- Mamo, mamo mam zaproszenie dla babci!
- Tak!? A z jakiej okazji?
- Nie wiem.
Na drugi dzień Pani mówi do Jasia:
- Jasiu dlaczego twoja babcia była na wywiadówce? Tylko szczerze!
- Szczerze? Bo jest głucha.
- Kochane dzieci proszę powiedzieć rodzicom, że jest wywiadówka.
Jasiu na przerwie zrobił zaproszenie dla babci. Zachodzi do domu i mówi:
- Mamo, mamo mam zaproszenie dla babci!
- Tak!? A z jakiej okazji?
- Nie wiem.
Na drugi dzień Pani mówi do Jasia:
- Jasiu dlaczego twoja babcia była na wywiadówce? Tylko szczerze!
- Szczerze? Bo jest głucha.
28
Dowcip #5640. Pani w szkole mówi do dzieci w kategorii: „Kawały o rodzicach”.
Pani pyta się w szkole:
- Gdzie pracują wasi rodzice?
Jaś sie zgłasza i mówi:
- Mój tata wykłada na Uniwersytecie.
- A co wykłada?
- Kafelki!
- Gdzie pracują wasi rodzice?
Jaś sie zgłasza i mówi:
- Mój tata wykłada na Uniwersytecie.
- A co wykłada?
- Kafelki!
48
Dowcip #5655. Pani pyta się w szkole w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Katechetka pyta dzieci:
- Jak sadzicie, która część ciała wchodzi pierwsza do nieba?
Zgłasza się Ania i mówi, że pewnie ręce bo nimi kreślimy znak krzyża i składamy podczas modlitwy.
Katechetka mówi, że to bardzo fajna koncepcja i pyta dzieci czy są jeszcze jakieś.
Na to Jasiu:
- Moim zdaniem są to nogi. Wczoraj gdy przechodziłem kolo pokoju rodziców to mam krzyczała ”Boże dochodzę...dochodzę...” i gdyby nie to, że tata na niej leżał to pewnie by odeszła.
- Jak sadzicie, która część ciała wchodzi pierwsza do nieba?
Zgłasza się Ania i mówi, że pewnie ręce bo nimi kreślimy znak krzyża i składamy podczas modlitwy.
Katechetka mówi, że to bardzo fajna koncepcja i pyta dzieci czy są jeszcze jakieś.
Na to Jasiu:
- Moim zdaniem są to nogi. Wczoraj gdy przechodziłem kolo pokoju rodziców to mam krzyczała ”Boże dochodzę...dochodzę...” i gdyby nie to, że tata na niej leżał to pewnie by odeszła.
17
Dowcip #6199. Katechetka pyta dzieci w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!
111
Dowcip #6285. Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła w kategorii: „Śmieszne kawały o rodzicach”.
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają:
- No mama! Kup mi ten samochodzik!
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały głos w tej aptece z grubej rury:
- Mama! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka!
- No mama! Kup mi ten samochodzik!
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały głos w tej aptece z grubej rury:
- Mama! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka!
510
Dowcip #6431. W aptece kolejka. w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Było święcenie zwierząt. Mama, Tata, Jasiu i Małgosia mieli Papugę. Jadą do Kościoła i:
Jasiu Mówi:
- Ale leje.
Papuga zapamiętała.
Małgosia Mówi:
- Ale kradnie.
Papuga zapamiętała.
Mama Mówi:
- Kochanie uważaj na zakręcie.
Papuga zapamiętała.
Są w kościele.
Ksiądz kropi wodą święconą a papuga:
- Ale leje.
Ksiądz zbiera na tackę papuga mówi:
- Ale kradnie.
Ksiądz się zdenerwował zaczął gonić po Kościele papugę.
A papuga:
- Kochanie uważaj na zakręcie.
Jasiu Mówi:
- Ale leje.
Papuga zapamiętała.
Małgosia Mówi:
- Ale kradnie.
Papuga zapamiętała.
Mama Mówi:
- Kochanie uważaj na zakręcie.
Papuga zapamiętała.
Są w kościele.
Ksiądz kropi wodą święconą a papuga:
- Ale leje.
Ksiądz zbiera na tackę papuga mówi:
- Ale kradnie.
Ksiądz się zdenerwował zaczął gonić po Kościele papugę.
A papuga:
- Kochanie uważaj na zakręcie.
311
Dowcip #6594. Było święcenie zwierząt. Mama, Tata, Jasiu i Małgosia mieli Papugę. w kategorii: „Żarty o rodzicach”.
Rozmawiają dwaj studenci:
- Jak mam napisać rodzicom, że znowu oblałem egzamin?
- Napisz: ”Już po egzaminie, u mnie nic nowego”.
- Jak mam napisać rodzicom, że znowu oblałem egzamin?
- Napisz: ”Już po egzaminie, u mnie nic nowego”.
211
Dowcip #6824. Rozmawiają dwaj studenci w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Student pyta kumpla:
- Czemu jesteś taki smutny?
- Napisałem do rodziców list, żeby mi przysłali pieniądze na lampkę nocną, abym mógł się wieczorami uczyć.
- I co, nie przysłali?
- Przysłali - lampkę.
- Czemu jesteś taki smutny?
- Napisałem do rodziców list, żeby mi przysłali pieniądze na lampkę nocną, abym mógł się wieczorami uczyć.
- I co, nie przysłali?
- Przysłali - lampkę.
37
Dowcip #6838. Student pyta kumpla w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Za pół godziny wracają moi rodzice!
- No to co? Przecież my nic takiego nie robimy!
- No właśnie, a czas ucieka!
- Za pół godziny wracają moi rodzice!
- No to co? Przecież my nic takiego nie robimy!
- No właśnie, a czas ucieka!
721
Dowcip #7435. Dziewczyna mówi do chłopaka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Synek z ojcem siedzą w parku. Nagle synek patrzy na rozporek swój, potem ojca i pyta:
- Tato, a dlaczego ja mam tu tylko trzy guziczki, a ty aż pięć?
Ojciec na to:
- Widzisz synku, to zależy od wielkości ptaszka ...
Nagle do parku wchodzi ksiądz w sutannie, a chłopczyk:
- O! Ten to ma orła!
- Tato, a dlaczego ja mam tu tylko trzy guziczki, a ty aż pięć?
Ojciec na to:
- Widzisz synku, to zależy od wielkości ptaszka ...
Nagle do parku wchodzi ksiądz w sutannie, a chłopczyk:
- O! Ten to ma orła!
38