Dowcipy o podróżach
Osama bin Laden organizuje wycieczkę turystyczną.
- Proszę wsiadać, dziś za pół ceny ... szybko i precyzyjnie do USA
- A zwiedzimy najwyższe budynki świata? - pytają ciekawscy turyści.
- Jak najbardziej, jak najbardziej - odpowiada Bin Laden.
- Proszę wsiadać, dziś za pół ceny ... szybko i precyzyjnie do USA
- A zwiedzimy najwyższe budynki świata? - pytają ciekawscy turyści.
- Jak najbardziej, jak najbardziej - odpowiada Bin Laden.
48
Dowcip #7872. Osama bin Laden organizuje wycieczkę turystyczną. w kategorii: „Śmieszny humor o podróżowaniu”.
Blondynka leci do Paryża.
Podchodzi stewardesa i mówi: Poproszę bilet.
Blondynka daje, a stewardesa na to:
- Pani siedzi w 2 rzędzie, a ma pani bilet na 8.
Blondynka odpowiada:
- Ale ja tu zostaje!
Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi:
- Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie!
Pilot podchodzi do blondynki i szepcze jej coś. Wtedy blondynka szybko pakuje się i przechodzi do 8 rzędu.
Zdziwiona stewardesa pyta pilota:
- Co jej powiedziałeś?
- Powiedziałem, że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego do Paryża.
Podchodzi stewardesa i mówi: Poproszę bilet.
Blondynka daje, a stewardesa na to:
- Pani siedzi w 2 rzędzie, a ma pani bilet na 8.
Blondynka odpowiada:
- Ale ja tu zostaje!
Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi:
- Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie!
Pilot podchodzi do blondynki i szepcze jej coś. Wtedy blondynka szybko pakuje się i przechodzi do 8 rzędu.
Zdziwiona stewardesa pyta pilota:
- Co jej powiedziałeś?
- Powiedziałem, że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego do Paryża.
212
Dowcip #7960. Blondynka leci do Paryża. w kategorii: „Humor o podróżowaniu”.
Szkot właśnie przyjechał z Francji.
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz? - pyta ojciec.
- Wyobraź sobie pewnej nocy do mojego pokoju wbiegł jakiś facet zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju - odpowiada młody Szkot.
- I co wtedy zrobiłeś? - pyta ojciec.
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz? - pyta ojciec.
- Wyobraź sobie pewnej nocy do mojego pokoju wbiegł jakiś facet zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju - odpowiada młody Szkot.
- I co wtedy zrobiłeś? - pyta ojciec.
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
314
Dowcip #4058. Szkot właśnie przyjechał z Francji. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o podróżach”.
Siedzą dwie blondynki na przystanku i rozmawiają.
- Na jaki tramwaj pani czeka?
- Na dwudziestkę.
- Ale przecież dwudziestka jeździ tylko w dni świąteczne, a dzisiaj jest wtorek.
- Ale ja mam dzisiaj urodziny.
- Na jaki tramwaj pani czeka?
- Na dwudziestkę.
- Ale przecież dwudziestka jeździ tylko w dni świąteczne, a dzisiaj jest wtorek.
- Ale ja mam dzisiaj urodziny.
27
Dowcip #5208. Siedzą dwie blondynki na przystanku i rozmawiają. w kategorii: „Humor o podróżowaniu”.
Jedzie Hrabia samochodem przez las.
- Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
- Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
- Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
- Janie, leje?
- Nie.
- Janie schowaj go i zamknij rozporek.
- Janie schowałeś go?
- Tak.
- Szkoda, bo leje.
- Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
- Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
- Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
- Janie, leje?
- Nie.
- Janie schowaj go i zamknij rozporek.
- Janie schowałeś go?
- Tak.
- Szkoda, bo leje.
313
Dowcip #1489. Jedzie Hrabia samochodem przez las. w kategorii: „Śmieszne kawały o podróżowaniu”.
Baca oprowadza turystów po Tatrach.
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące.
- Baco, skąd wiecie to aż z taką dokładnością?
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz?
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące.
- Baco, skąd wiecie to aż z taką dokładnością?
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz?
121
Dowcip #1818. Baca oprowadza turystów po Tatrach. w kategorii: „Żarty o podróżowaniu”.
Masztalska pojechała do krewnych na wieś.
- I jak się pani u nas podoba? - pyta jedna z jej nowych znajomych.
- Jest cudownie! I aż się dziwię, czemu nie zbudują tu miasta.
- I jak się pani u nas podoba? - pyta jedna z jej nowych znajomych.
- Jest cudownie! I aż się dziwię, czemu nie zbudują tu miasta.
413
Dowcip #2061. Masztalska pojechała do krewnych na wieś. w kategorii: „Kawały o podróżach”.
Autobus wycieczkowy zbliża się do granicy.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony.
- No przecież - wścieka się kierowca - pytałem, czy kogoś nie brakuje!
Na to facet:
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma.
- Piwo! Sikanie! - po raz któryś z rzędu rozochoceni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już zajęli miejsca, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś brakuje?
Cisza.
Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i mówi lekko bełkocząc:
- Nie ma mojej żony.
- No przecież - wścieka się kierowca - pytałem, czy kogoś nie brakuje!
Na to facet:
- Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma.
38
Dowcip #2650. Autobus wycieczkowy zbliża się do granicy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o podróżach”.
Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podroż poślubną.
- A gdzie żona?
- Ona już była.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podroż poślubną.
- A gdzie żona?
- Ona już była.
926
Dowcip #856. Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem. w kategorii: „Humor o podróżowaniu”.
Jasiu czeka z mamą na samolot.
- Mamo siku.
Mama na to:
- Nie, bo zaraz przyleci samolot.
Po jakimś czasie:
- Mamo leci!
- Gdzie?!
- Po nogawkach.
- Mamo siku.
Mama na to:
- Nie, bo zaraz przyleci samolot.
Po jakimś czasie:
- Mamo leci!
- Gdzie?!
- Po nogawkach.
424