Dowcipy o pijakach
Siedzi damulka w pociągu, a obok niej siedzi żul i ziewa:
- Dziękuję, że mnie pan nie zjadł!
- Małp nie jadam!
- A myślałam, że świnia wszystko zeżre!
- Dziękuję, że mnie pan nie zjadł!
- Małp nie jadam!
- A myślałam, że świnia wszystko zeżre!
012
Dowcip #18544. Siedzi damulka w pociągu, a obok niej siedzi żul i ziewa w kategorii: „Śmieszne żarty o pijakach”.
Sąsiad pyta Masztalskiego, który lubi podróże i alkohol:
- Gdzie ostatnio byłeś na wycieczce?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów.
- Gdzie ostatnio byłeś na wycieczce?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów.
29
Dowcip #18621. Sąsiad pyta Masztalskiego, który lubi podróże i alkohol w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Przychodzi pacjent do dentysty:
- Ależ od pana czuć alkohol! - mówi oburzony stomatolog.
- To dlatego, że przykładałem go sobie na bolący ząb!
- A od dawna boli?
- No, już jakieś cztery lata.
- Ależ od pana czuć alkohol! - mówi oburzony stomatolog.
- To dlatego, że przykładałem go sobie na bolący ząb!
- A od dawna boli?
- No, już jakieś cztery lata.
314
Dowcip #11591. Przychodzi pacjent do dentysty w kategorii: „Śmieszne żarty o pijakach”.
Lekarz do pacjenta:
- Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyną radą jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko.
- Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga.
- A kiedy pan próbował?
- No, zaraz po urodzeniu.
- Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyną radą jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko.
- Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga.
- A kiedy pan próbował?
- No, zaraz po urodzeniu.
26
Dowcip #11619. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę? - pyta lekarz.
- Piję, piję panie doktorze, ale mi nie pomaga.
- Panie doktorze, wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę? - pyta lekarz.
- Piję, piję panie doktorze, ale mi nie pomaga.
26
Dowcip #11684. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Humor o pijakach”.
U lekarza leczy się pacjent nadużywający alkoholu. Tym razem też przyszedł podchmielony.
- Jeśli będzie pan tyle pił, to nigdy pan nie wyleczy swoich dolegliwości - mówi lekarz - pozwalam panu wypić najwyżej kieliszek dziennie.
- Dobrze - zgadza się pacjent.
Na kolejną wizytę przychodzi znów pod wpływem alkoholu.
- Prosiłem pana, żeby pan tyle nie pił! - denerwuje się lekarz.
- A pan myśli panie doktorze, że ja tylko u pana się leczę?
- Jeśli będzie pan tyle pił, to nigdy pan nie wyleczy swoich dolegliwości - mówi lekarz - pozwalam panu wypić najwyżej kieliszek dziennie.
- Dobrze - zgadza się pacjent.
Na kolejną wizytę przychodzi znów pod wpływem alkoholu.
- Prosiłem pana, żeby pan tyle nie pił! - denerwuje się lekarz.
- A pan myśli panie doktorze, że ja tylko u pana się leczę?
38
Dowcip #11773. U lekarza leczy się pacjent nadużywający alkoholu. w kategorii: „Dowcipy o pijakach”.
Alkoholik u psychiatry:
- Co sądzi pan o alkoholikach? - pyta psychiatra.
- Przeciwstawiam się piciu alkoholu, więc wypiję wszystko, żeby inni nie pili.
- Co sądzi pan o alkoholikach? - pyta psychiatra.
- Przeciwstawiam się piciu alkoholu, więc wypiję wszystko, żeby inni nie pili.
412
Dowcip #11797. Alkoholik u psychiatry w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Zocha mówi do swego męża Józka:
- Ty, Józek, zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.
- Ja nie idę, bo nie mam się za co przebrać.
- Najlepiej nie pij - nikt cię nie pozna!
- Ty, Józek, zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.
- Ja nie idę, bo nie mam się za co przebrać.
- Najlepiej nie pij - nikt cię nie pozna!
59
Dowcip #11988. Zocha mówi do swego męża Józka w kategorii: „Śmieszne kawały o pijakach”.
Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:
- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś.
- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś.
38
Dowcip #11992. Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony w kategorii: „Żarty o pijakach”.
Mąż w łóżku pijany mówi:
- Klinika, klinika.
Żona nie wie o co chodzi:
- Co się stało, chcesz na pogotowie?
- Klinika, klinika.
- Już dzwonię po karetkę.
- Głupia! Ja tu chcę kieliszeczka, a ta do szpitala mnie wysyła.
- Klinika, klinika.
Żona nie wie o co chodzi:
- Co się stało, chcesz na pogotowie?
- Klinika, klinika.
- Już dzwonię po karetkę.
- Głupia! Ja tu chcę kieliszeczka, a ta do szpitala mnie wysyła.
24