Dowcipy o pieniądzach
- Panie inspektorze, to jaką w końcu będę miał emeryturę?
- Miliard w rozumie.
- Miliard w rozumie.
614
Dowcip #14576. - Panie inspektorze, to jaką w końcu będę miał emeryturę? w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
- Co byś zrobił, gdybyś znalazł w śmietniku milion dolarów?
- Wynająłbym ochroniarzy i postawił przy wszystkich śmietnikach w mojej dzielnicy, żeby nikt nie grzebał w moich śmieciach!
- Wynająłbym ochroniarzy i postawił przy wszystkich śmietnikach w mojej dzielnicy, żeby nikt nie grzebał w moich śmieciach!
36
Dowcip #14730. - Co byś zrobił, gdybyś znalazł w śmietniku milion dolarów? w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Spotykają się dwaj znajomi.
- Gdzie byłeś? - pyta jeden.
- U dentysty.
- Ile ci wyrwał?
- Sto dwadzieścia złotych!
- Gdzie byłeś? - pyta jeden.
- U dentysty.
- Ile ci wyrwał?
- Sto dwadzieścia złotych!
25
Dowcip #14881. Spotykają się dwaj znajomi. w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Mojsze spotyka Icka przy wyjściu z giełdy.
- Cześć Icek, co ty robisz?!
- Spekuluję na minach.
- Co? Skąd masz tyle forsy, to bardzo drogie akcje!?
- E, nie, to nie tak. Jak widzę, że ktoś wychodzi i ma zadowoloną minę, to proszę o pożyczkę.
- Cześć Icek, co ty robisz?!
- Spekuluję na minach.
- Co? Skąd masz tyle forsy, to bardzo drogie akcje!?
- E, nie, to nie tak. Jak widzę, że ktoś wychodzi i ma zadowoloną minę, to proszę o pożyczkę.
13
Dowcip #15232. Mojsze spotyka Icka przy wyjściu z giełdy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Wchodzi pacjent do lekarza i pyta.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej. - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej. - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
210
Dowcip #15633. Wchodzi pacjent do lekarza i pyta. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Jaka jest różnica między blondynką a stonką?
- Stonka sieje spustoszenie w ziemniakach, a blondynka w kieszeni.
- Stonka sieje spustoszenie w ziemniakach, a blondynka w kieszeni.
35
Dowcip #10630. Jaka jest różnica między blondynką a stonką? w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo wczoraj umarł mój dziadek.
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie.
- Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą.
- Bo wczoraj umarł mój dziadek.
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie.
- Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą.
29
Dowcip #11176. - Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole? w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
- Co ci się stało? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawiił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!
- Co ci się stało? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawiił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!
39
Dowcip #11227. Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Jaś przychodzi do domu z twarzą całą zakrwawioną.
- Co się stało? - pyta go matka.
- Dzisiaj był u nas w szkole magik.
- No i co? - pyta matka.
- Pokazywał sztuczki, a do jednej z nich sam się zgłosiłem.
- To ten magik ci to zrobił?
- Nie, to moi koledzy.
- Dlaczego?
- Bo iluzjonista wyciągnął mi z nosa pięć złotych, a po szkole oni też chcieli trochę zarobić.
- Co się stało? - pyta go matka.
- Dzisiaj był u nas w szkole magik.
- No i co? - pyta matka.
- Pokazywał sztuczki, a do jednej z nich sam się zgłosiłem.
- To ten magik ci to zrobił?
- Nie, to moi koledzy.
- Dlaczego?
- Bo iluzjonista wyciągnął mi z nosa pięć złotych, a po szkole oni też chcieli trochę zarobić.
36
Dowcip #11419. Jaś przychodzi do domu z twarzą całą zakrwawioną. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.
312