Dowcipy o pływaniu
W zawodach pływackich bierze udział blondynka, brunetka, ruda. Ruda przepłynęła czterdzieści metrów i zaczęła się topić. Brunetka przepłynęła sześćdziesiąt metrów i zaczęła się topić. Blondynka przepłynęła osiemdziesiąt metrów, stwierdziła że się zmęczyła i wróciła na start.
1813
Dowcip #28142. W zawodach pływackich bierze udział blondynka, brunetka, ruda. w kategorii: „Kawały o pływaniu”.
Zorganizowano konkurs, który polegał na przepłynięciu angielskiego kanału stylem klasycznym. Do wyścigu podeszła blondynka, ruda i brunetka. Wyścig rozpoczął się. Po 14 godzinach do brzegu dopływa brunetka. Zostaje uznana zwyciężczynią. Około 40 minut później do brzegu dopływa ruda, która zostaje uznana drugą. Po 4 godzinach do brzegu dopływa blondynka. Pada ze zmęczenia na oczach gapiów.
- Dlaczego zajęło Ci to aż tyle czasu? - pytają ciekawi.
- Nie chcę brzmieć jak obolały przegrany, ale myślę, że tamte dziewczyny używały do poruszania się swoich rąk.
- Dlaczego zajęło Ci to aż tyle czasu? - pytają ciekawi.
- Nie chcę brzmieć jak obolały przegrany, ale myślę, że tamte dziewczyny używały do poruszania się swoich rąk.
915
Dowcip #31266. Zorganizowano konkurs w kategorii: „Śmieszny humor o pływaniu”.
Pewna dziennikarka przeprowadza wywiad z mistrzem olimpijskim w pływaniu:
- Niech pan mi powie, gdzie tak świetnie nauczył się pan pływać.
- Tato mnie nauczył. W dzieciństwie, zawsze zabierał mnie łódką na środek jeziora, a potem wrzucał do wody.
- A co panu sprawiało najwięcej trudności?
- Wydostanie się z worka.
- Niech pan mi powie, gdzie tak świetnie nauczył się pan pływać.
- Tato mnie nauczył. W dzieciństwie, zawsze zabierał mnie łódką na środek jeziora, a potem wrzucał do wody.
- A co panu sprawiało najwięcej trudności?
- Wydostanie się z worka.
612
Dowcip #14935. Pewna dziennikarka przeprowadza wywiad z mistrzem olimpijskim w w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pływaniu”.
Jasiu się pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Najpierw musisz pokazać mi jak pływasz.
Jasiu nurkuje, robi fikołki.
- Gdzie nauczyłeś się tak pięknie pływać?
- Tata wyrzucał nas na środek jeziora.
- To chyba było trudno dopłynąć do brzegu.
- Nie, najtrudniej było wydostać się z wody.
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Najpierw musisz pokazać mi jak pływasz.
Jasiu nurkuje, robi fikołki.
- Gdzie nauczyłeś się tak pięknie pływać?
- Tata wyrzucał nas na środek jeziora.
- To chyba było trudno dopłynąć do brzegu.
- Nie, najtrudniej było wydostać się z wody.
2512
Dowcip #16438. Jasiu się pyta ratownika o zgodę w kategorii: „Śmieszny humor o pływaniu”.
Platformie zaczynają drastycznie spadać sondaże, w związku z tym Tusk postanawia chwycić się ostatniej deski ratunku, pomocy z góry. Modli się więc:
- Panie Boże, wiem, miałem nie klękać przed księdzem, ale jeżeli przegram wybory i ludzie odkryją ile ukradliśmy, to mnie zabiją. Proszę, pomóż mi ...
Nieoczekiwanie odzywa się Bóg:
- Donek, nigdy cię za bardzo nie lubiłem, ale niech ci będzie.
Uradowany premier zwołuje konferencję prasową nad jeziorem i mówi:
- Jestem prawdziwym cudotwórcą i zaraz to udowodnię. Zobaczycie, będzie wam się żyło lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzić po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamień. Drugi, trzeci, w końcu cała lawina. Donald wpatruje się zdziwiony, a ludzie krzyczą:
- I to ma być premier? Nawet pływać nie umie!
- Panie Boże, wiem, miałem nie klękać przed księdzem, ale jeżeli przegram wybory i ludzie odkryją ile ukradliśmy, to mnie zabiją. Proszę, pomóż mi ...
Nieoczekiwanie odzywa się Bóg:
- Donek, nigdy cię za bardzo nie lubiłem, ale niech ci będzie.
Uradowany premier zwołuje konferencję prasową nad jeziorem i mówi:
- Jestem prawdziwym cudotwórcą i zaraz to udowodnię. Zobaczycie, będzie wam się żyło lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzić po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamień. Drugi, trzeci, w końcu cała lawina. Donald wpatruje się zdziwiony, a ludzie krzyczą:
- I to ma być premier? Nawet pływać nie umie!
3474
Dowcip #30489. Platformie zaczynają drastycznie spadać sondaże w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pływaniu”.
Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o pięćset kilometrów, jest blondynka, brunetka i ruda. Pierwsza do lądu chce dopłynąć brunetka.
Przepłynęła sto kilometrów, zmęczyła się utonęła. Kolejna płynie ruda. Przepłynęła dwieście kilometrów, zmęczyła się i utonęła. Następna płynie blondynka. Płynie sto kilometrów, dwieście po czterysta dziewięćdziesiątym piątym kilomeytrze stwierdziła, że jest zmęczona i wróciła na wyspę.
Przepłynęła sto kilometrów, zmęczyła się utonęła. Kolejna płynie ruda. Przepłynęła dwieście kilometrów, zmęczyła się i utonęła. Następna płynie blondynka. Płynie sto kilometrów, dwieście po czterysta dziewięćdziesiątym piątym kilomeytrze stwierdziła, że jest zmęczona i wróciła na wyspę.
810
Dowcip #21453. Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o pięćset kilometrów w kategorii: „Dowcipy o pływaniu”.
Facet przechodzi przez most i nagle słyszy krzyk z dołu:
- Ludzie ratunku! Nie umiem pływać!
- Ja też nie umiem ale nie robię z tego takiej sensacji.
- Ludzie ratunku! Nie umiem pływać!
- Ja też nie umiem ale nie robię z tego takiej sensacji.
513
Dowcip #22567. Facet przechodzi przez most i nagle słyszy krzyk z dołu w kategorii: „Humor o pływaniu”.
Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. Po pogrzebie sąsiadka pociesza wdowę:
- Jakie szczęście, że pani mąż był tak przezorny, chociaż wiem, że przecież nie umiał ani czytać, ani pisać...
- ...ani pływać, dzięki Bogu - mruknęła wdowa.
- Jakie szczęście, że pani mąż był tak przezorny, chociaż wiem, że przecież nie umiał ani czytać, ani pisać...
- ...ani pływać, dzięki Bogu - mruknęła wdowa.
3078
Dowcip #33732. Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. w kategorii: „Kawały o pływaniu”.
Na bezludnej wyspie była brunetka, ruda i blondynka. Chciały dopłynąć do lądu. Pierwsza popłynęła brunetka. Przepłynęła sto kilometrów i się utopiła. Druga popłynęła ruda. Przepłynęła sto pięćdziesiąt kilometrów i się utopiła. Na końcu popłynęła blondynka. Była już prawie przy lądzie i pomyślała: ”Nie dam rady, zawracam”.
816
Dowcip #27665. Na bezludnej wyspie była brunetka, ruda i blondynka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pływaniu”.
Stary farmer miał duży staw na tyłach swojego ogrodu. A i ogród niczego sobie. Stoliki wokół dużego grilla, trawniczek ładnie przystrzyżony, drzewka owocowe itp. Pewnego wieczora farmer postanowił pójść nad staw i rzucić gospodarskim okiem. Przy okazji wziął wiadro, coby w drodze powrotnej przynieść trochę owoców. W miarę jak zbliżał się do stawu słyszał coraz głośniejsze hałasy i krzyki. W końcu dotarł nad staw i oczom jego ukazał się niespodziewany widok: kilka ładnych młodych dziewczyn kąpało się nago w jego stawie. Natychmiast go zobaczyły i podpłynęły na głębszą wodę.
- Nie wyjdziemy dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
Stary farmer zmarszczył tylko brwi i mówi:
- Nie przyszedłem tu po to żeby oglądać was pływające nago, ani po to żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago,- tu stary farmer popatrzył na trzymane w ręku wiadro - tylko po to żeby nakarmić aligatora.
- Nie wyjdziemy dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
Stary farmer zmarszczył tylko brwi i mówi:
- Nie przyszedłem tu po to żeby oglądać was pływające nago, ani po to żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago,- tu stary farmer popatrzył na trzymane w ręku wiadro - tylko po to żeby nakarmić aligatora.
524