Dowcipy o operacji
Pewna bardzo znana malarka zaczęła mieć poważne problemy ze wzrokiem. Przerażona możliwością przedwczesnego zakończenia kariery postanowiła udać się do światowej sławy chirurga oka. Po operacji i kilku tygodniach rehabilitacji okazało się, że jej wzrok znów jest tak dobry jak wcześniej. Malarka była tak wdzięczna, że obiecała lekarzowi pomalować cały gabinet. Wzięła się do pracy i po kilku dniach gabinet był pięknie pomalowany, a częścią dzieła było gigantyczne oko wymalowane na jednej ze ścian. Po skończonej pracy malarka zwołała konferencje prasową, żeby przedstawić światu swoje najnowsze dzieło i publicznie podziękować lekarzowi, który przywrócił jej wzrok. Podczas konferencji jeden z reporterów zwrócił uwagę na oko namalowane na ścianie i spytał chirurga:
- Panie doktorze jaka była pana pierwsza reakcja, gdy zobaczył pan swój nowo pomalowany gabinet i to pięknie, realistycznie namalowane oko?
- Podziękowałem Bogu, że nie zostałem ginekologiem...
- Panie doktorze jaka była pana pierwsza reakcja, gdy zobaczył pan swój nowo pomalowany gabinet i to pięknie, realistycznie namalowane oko?
- Podziękowałem Bogu, że nie zostałem ginekologiem...
321
Dowcip #32383. Pewna bardzo znana malarka zaczęła mieć poważne problemy ze wzrokiem. w kategorii: „Dowcipy o operacji”.
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej.
- Jak Ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
- Jak Ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
210
Dowcip #24313. Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej. w kategorii: „Dowcipy o operacji”.
Nie rozumiem, czemu, jeżeli facet uważa, że jest Marsjaninem czy Napoleonem, to go leczą w zakładzie zamkniętym, a jak uważa, że jest kobietą, to mu doprawiają cycki i ucinają jaja?
49
Dowcip #28782. Nie rozumiem, czemu, jeżeli facet uważa w kategorii: „Żarty o operacji”.
Po upojnej przygodzie z piękną dziewczyną młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie? - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny. Oczywiście zmartwił się.
- To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku. - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd. - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie? - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny. Oczywiście zmartwił się.
- To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku. - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd. - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.
612
Dowcip #24701. Po upojnej przygodzie z piękną dziewczyną młody chłopak wyciąga się w kategorii: „Żarty o operacji”.
Warunki ciężko wojenne, jakieś kazamaty przerobione dorywczo na szpital polowy, znieczulenia, narzędzi i fachowego personelu brakuje, zresztą, jedyne, czego nie brakuje, to ranni. Żeby było klimatycznie, doktor przemierza kazamaty, za nim quasimodo podobny sanitariusz z pieńkiem i toporem. Lekarz co chwilę przystaje, ogląda pacjentów i wydaje dyspozycje dotyczące amputacji:
- Kowalski, prawa ręka!
Ciach!
- Nowak, lewa noga!
Ciach!
- Malinowski, prawa noga!
Ciach!
- Noga!
Ciach!
- Prawa!
Ciach!
- Kowalski, prawa ręka!
Ciach!
- Nowak, lewa noga!
Ciach!
- Malinowski, prawa noga!
Ciach!
- Noga!
Ciach!
- Prawa!
Ciach!
134
Dowcip #25176. Warunki ciężko wojenne w kategorii: „Śmieszny humor o operacji”.
Kowalscy postanowili pójść do opery. Odświętnie ubrani ustawili się przed kasą. Przed nimi stoi jakaś para. Kobieta mówi:
- ”Tristan i Izolda”. Dwa poproszę.
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa.
- ”Tristan i Izolda”. Dwa poproszę.
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa.
19
Dowcip #22050. Kowalscy postanowili pójść do opery. w kategorii: „Śmieszne kawały o operacji”.
Przychodzi facet do szpitala i mówi:
- Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.
- Wykastrowano? Jest pan pewny?
- Tak, jestem pewny.
Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:
- Dlaczego chciał się pan wykastrować?
- Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.
- To może pan się chciał obrzezać?
- A co ja powiedziałem?
- Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.
- Wykastrowano? Jest pan pewny?
- Tak, jestem pewny.
Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:
- Dlaczego chciał się pan wykastrować?
- Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.
- To może pan się chciał obrzezać?
- A co ja powiedziałem?
413
Dowcip #27877. Przychodzi facet do szpitala i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o operacji”.
Sala operacyjna, na stole leży pacjent. Przychodzi anestezjolog:
- To jak usypiamy, prywatnie czy nasz koszt NFZ?
- Na koszt Funduszu.
- Aaa, kotki dwa ...
- To jak usypiamy, prywatnie czy nasz koszt NFZ?
- Na koszt Funduszu.
- Aaa, kotki dwa ...
110
Dowcip #27961. Sala operacyjna, na stole leży pacjent. w kategorii: „Dowcipy o operacji”.
Po operacji pacjenta odwiedza chirurg:
- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość. Którą woli pan usłyszeć najpierw?
- Złą.
- No więc obcięliśmy panu zdrową nogę.
- O Boże! A dobra?
- Tą chorą jednak da się uratować.
- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość. Którą woli pan usłyszeć najpierw?
- Złą.
- No więc obcięliśmy panu zdrową nogę.
- O Boże! A dobra?
- Tą chorą jednak da się uratować.
522
Dowcip #23724. Po operacji pacjenta odwiedza chirurg w kategorii: „Dowcipy o operacji”.
W szpitalu na oddziale chirurgicznym, lekarz do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości. Jedną dobrą a drugą złą. Od której zacząć?
- Od złej.
- Otóż przez pomyłkę amputowaliśmy panu zdrową nogę.
- O Jezu! A ta dobra?
- Tę chorą nogę da się jednak uratować.
- Mam dla pana dwie wiadomości. Jedną dobrą a drugą złą. Od której zacząć?
- Od złej.
- Otóż przez pomyłkę amputowaliśmy panu zdrową nogę.
- O Jezu! A ta dobra?
- Tę chorą nogę da się jednak uratować.
28