Dowcipy o mężu i żonie
Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach: ”Sprzedam żonę za trzysta sześćdziesiąt złotych”. Mówi do męża:
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za trzysta sześćdziesiąt, skąd to wziąłeś?
- Wiesz, osiemdziesiąt kilo wagi razy dwa złote, kilo żywca plus dwieście złotych obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę: ”Sprzedam męża za złoty dziesięć”. Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za złoty dziesięć? Skąd to wzięłaś?
- Dwa jajka po trzydzieści groszy i rurka bez kremu po pięćdziesiąt groszy.
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za trzysta sześćdziesiąt, skąd to wziąłeś?
- Wiesz, osiemdziesiąt kilo wagi razy dwa złote, kilo żywca plus dwieście złotych obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę: ”Sprzedam męża za złoty dziesięć”. Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za złoty dziesięć? Skąd to wzięłaś?
- Dwa jajka po trzydzieści groszy i rurka bez kremu po pięćdziesiąt groszy.
610
Dowcip #26023. Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Mąż wyjechał na delegacje, więc żona zaprosiła do domu kochanka. Podczas, gdy spółkują rozlega się pukanie do drzwi. Kobieta mówi:
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają ”bara-bara”, a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się wiec zabawiać, a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w ...
Kobieta się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi.
- ... Tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej, a z łazienki wychodzi kochanek numer dwa i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę pięć złotych i uciekam.
Kochankowi numer trzy w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają ”bara-bara”, a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się wiec zabawiać, a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w ...
Kobieta się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi.
- ... Tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej, a z łazienki wychodzi kochanek numer dwa i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę pięć złotych i uciekam.
Kochankowi numer trzy w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
120
Dowcip #27627. Mąż wyjechał na delegacje, więc żona zaprosiła do domu kochanka. w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu i żonie”.
Po powrocie z podróży poślubnej para młoda nie odzywa się do siebie. Małżonkowie nawet nie patrzą w swoim kierunku. Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel pana młodego postanowił z nim porozmawiać.
- Stary, co się dzieje?
- Po naszej nocy poślubnej, kiedy chciałem wziąć prysznic, odruchowo, tak jak zwykle, wyciągnąłem z portfela dwieście złotych i położyłem na poduszce.
- Nie martw się. Twoja żona to rozsądna babka, na pewno szybko o tym zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na poduszce leżało pięćdziesiąt złotych reszty.
- Stary, co się dzieje?
- Po naszej nocy poślubnej, kiedy chciałem wziąć prysznic, odruchowo, tak jak zwykle, wyciągnąłem z portfela dwieście złotych i położyłem na poduszce.
- Nie martw się. Twoja żona to rozsądna babka, na pewno szybko o tym zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na poduszce leżało pięćdziesiąt złotych reszty.
215
Dowcip #26192. Po powrocie z podróży poślubnej para młoda nie odzywa się do siebie. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Małżeństwo siedzi przy stole i je obiad. Nagle Ona przez nieuwagę oblała się zupą. Od razu w krzyk:
- No nie patrz na mnie! Wyglądam jak świnia.
On spojrzał i mówi:
- No faktycznie i jeszcze się zupą oblałaś.
- No nie patrz na mnie! Wyglądam jak świnia.
On spojrzał i mówi:
- No faktycznie i jeszcze się zupą oblałaś.
115
Dowcip #23565. Małżeństwo siedzi przy stole i je obiad. w kategorii: „Żarty o mężu i żonie”.
- Pana żona proponuje zgodę i dalsze pożycie. - mówi sędzia do mężczyzny, który wniósł pozew o rozwód.
- O nie, wysoki sądzie! Taka kara byłaby stanowczo zbyt surowa ..
- O nie, wysoki sądzie! Taka kara byłaby stanowczo zbyt surowa ..
411
Dowcip #22873. - Pana żona proponuje zgodę i dalsze pożycie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu i żonie”.
Podczas długotrwałej, szczerej rozmowy małżeńskiej, polegającej m.in. na ciskaniu o ściany garnkami i rozbijaniu talerzy, rozwścieczona małżonka wykrzykuje:
- Nazywałeś mnie dawniej swoją Królową, Księżną, Myszeczką! A teraz?!
- Teraz to ja jestem za demokracją! - syczy mąż. - I nienawidzę tych cholernych, wyleniałych gryzoni!
- Nazywałeś mnie dawniej swoją Królową, Księżną, Myszeczką! A teraz?!
- Teraz to ja jestem za demokracją! - syczy mąż. - I nienawidzę tych cholernych, wyleniałych gryzoni!
16
Dowcip #22878. Podczas długotrwałej, szczerej rozmowy małżeńskiej, polegającej m.in. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Mąż wraca nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. Żona jak to żona robi mu wyrzuty.
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię dzisiaj w karty i należysz od teraz do mojego kumpla. - Mąż na to spokojnie.
Żona zaczyna się drzeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł.
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki ...
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię dzisiaj w karty i należysz od teraz do mojego kumpla. - Mąż na to spokojnie.
Żona zaczyna się drzeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł.
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki ...
58
Dowcip #22902. Mąż wraca nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. w kategorii: „Żarty o mężu i żonie”.
Małżeństwo wybrało się na spacer. Mąż co chwila ogląda się za przechodzącymi młodymi kobietami:
- Słuchaj no! - mówi z wyrzutem żona. - Zauważyłam, że oglądasz się na widok każdej młodej dziewczyny. Czyżbyś zapomniał, że jesteś żonaty?
- Wprost przeciwnie, kochanie. Wprost przeciwnie ...
- Słuchaj no! - mówi z wyrzutem żona. - Zauważyłam, że oglądasz się na widok każdej młodej dziewczyny. Czyżbyś zapomniał, że jesteś żonaty?
- Wprost przeciwnie, kochanie. Wprost przeciwnie ...
23
Dowcip #22933. Małżeństwo wybrało się na spacer. w kategorii: „Humor o mężu i żonie”.
Żona siedzi za kierownicą i usiłuje zaparkować samochód. Mąż stoi obok i daje jej instrukcje:
- Cofaj! Cofaj! W lewo! Jeszcze, jeszcze!
W końcu samochód uderza w ścianę garażu. Na to mąż:
- A teraz chodź i zobacz, co zrobiłaś!
- Cofaj! Cofaj! W lewo! Jeszcze, jeszcze!
W końcu samochód uderza w ścianę garażu. Na to mąż:
- A teraz chodź i zobacz, co zrobiłaś!
36
Dowcip #22991. Żona siedzi za kierownicą i usiłuje zaparkować samochód. w kategorii: „Kawały o mężu i żonie”.
Jedzie mąż z blondynką na wakacje. Blondynka z oczami tuż przy mapie rozpaczliwie czegoś szuka, wodzi palcem po papierze, wygląda tak, jakby zaraz miały puścić jej nerwy.
- Kochanie, co jest? Czego szukasz? - pyta mąż zaniepokojony.
- No bo mówiłeś, Że zgubiliśmy się na mapie. I naprawdę nas tu nie ma!
- Kochanie, co jest? Czego szukasz? - pyta mąż zaniepokojony.
- No bo mówiłeś, Że zgubiliśmy się na mapie. I naprawdę nas tu nie ma!
26