Dowcipy o listonoszach
Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu:
- Wiesz, chodzą plotki, że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjątkiem jednej.
- Założę się, że to ta przygłupia pani Kowalska z parteru.
- Wiesz, chodzą plotki, że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjątkiem jednej.
- Założę się, że to ta przygłupia pani Kowalska z parteru.
28
Dowcip #12773. Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu w kategorii: „Żarty o listonoszach”.
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na dwieście złotych. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził:
- Pieprz go, daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził:
- Pieprz go, daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...
513
Dowcip #31479. Listonosz odchodzi na emeryturę. w kategorii: „Humor o listonoszach”.
Małżonkowie udali się do szpitala ponieważ żona zaczęła rodzić. Po przybyciu lekarz powiedział, że wynalazł nową maszynę, która ma przekazać część bólu porodowego ojcu dziecka. Zapytał, czy są gotowi wypróbować wynalazek. Zgodzili się. Lekarz ustawił pokrętło przelewu bólu na 10% na początek, tłumacząc, że nawet 10% to prawdopodobnie ból jakiego ojciec nigdy nie doświadczył. Jednak w miarę postępu porodu, mąż czuł się dobrze i zwrócił się do lekarza, aby dać mu więcej bólu. Lekarz doprowadza urządzenie do 20% transferu bólu. Mąż wciąż czuje się dobrze. Lekarz sprawdził mu ciśnienie krwi i był zaskoczony, że jest w porządku. W tym momencie zdecydowali się spróbować na 50%. Mąż wciąż całkiem dobrze się czuje. W końcu zdecydowali się przelać cały ból matki na ojca, który i tak nic nie odczuł. Dzięki temu kobieta urodziła zdrowe dziecko praktycznie bez bólu. Kiedy wrócili do domu, natrafili na martwego listonosza leżącego na ganku.
1046
Dowcip #31314. Małżonkowie udali się do szpitala ponieważ żona zaczęła rodzić. w kategorii: „Śmieszne kawały o listonoszach”.
Wraca żona po pracy i od razu wściekle atakuje swojego oglądającego telewizję męża:
- Co robiłeś przez cały dzień? Nie ma obiadu, dookoła syf, a Ty chodzisz w samych gaciach!
- Stwierdziłem, że będę robił to, co Ty robisz całymi dniami kiedy nie chodzisz do pracy. - odpowiedział mąż.
- Tak? Więc jak smakował Ci kutas listonosza?
- Co robiłeś przez cały dzień? Nie ma obiadu, dookoła syf, a Ty chodzisz w samych gaciach!
- Stwierdziłem, że będę robił to, co Ty robisz całymi dniami kiedy nie chodzisz do pracy. - odpowiedział mąż.
- Tak? Więc jak smakował Ci kutas listonosza?
315
Dowcip #29027. Wraca żona po pracy i od razu wściekle atakuje swojego oglądającego w kategorii: „Kawały o listonoszach”.
Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana. Kazia - rejonowego listonosza.
- Witam Panie Kaziu!
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę ”Kto ja jestem”.
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia ”małego”, a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię.
- Witam Panie Kaziu!
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę ”Kto ja jestem”.
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia ”małego”, a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię.
416
Dowcip #6363. Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana. w kategorii: „Śmieszne kawały o listonoszach”.
Sobota rano. Śpiącego w najlepsze faceta budzi nagły i niecierpliwy dzwonek do drzwi. Zaspany delikwent zwleka się nie bez trudu z łóżka i sunie do źródła hałasu. Chwyta za klamkę, otwiera. A tam listonosz. Listonosz patrzy na kolesia, koleś na listonosza i po chwili doręczyciel wybucha śmiechem. Śmieje się, rechocze, zanosi. W końcu facet nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, co Pan się tak śmiejesz?
- A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko.
- Panie, co Pan się tak śmiejesz?
- A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko.
39
Dowcip #24220. Sobota rano. w kategorii: „Śmieszne kawały o listonoszach”.
Pani pyta Jasia.
- Jasiu czemu cię nie było wczoraj w szkole?
- Bo mój dziadek umarł - dpowiada Jaś.
- Nie kłam Jasiu, jeszcze wczoraj popołudniu wyglądał przez okno! - mówi pani.
- Tak, my z tatą go przytrzymaliśmy jak już nieżył bo listonosz szedł z rętą!
- Jasiu czemu cię nie było wczoraj w szkole?
- Bo mój dziadek umarł - dpowiada Jaś.
- Nie kłam Jasiu, jeszcze wczoraj popołudniu wyglądał przez okno! - mówi pani.
- Tak, my z tatą go przytrzymaliśmy jak już nieżył bo listonosz szedł z rętą!
518
Dowcip #8587. Pani pyta Jasia. w kategorii: „Żarty o listonoszach”.
Synek nakrył rodziców w intymnej sytuacji
- Co robicie?
- Popycham mamę - odpowiada mimowolnie spłoszony ojciec.
- To jeszcze nic - stwierdza rezolutny synek- wczoraj jakby mama się nie opierała o szafę to pan listonosz by ją na pocztę zapchał.
- Co robicie?
- Popycham mamę - odpowiada mimowolnie spłoszony ojciec.
- To jeszcze nic - stwierdza rezolutny synek- wczoraj jakby mama się nie opierała o szafę to pan listonosz by ją na pocztę zapchał.
510
Dowcip #6180. Synek nakrył rodziców w intymnej w kategorii: „Śmieszny humor o listonoszach”.
Tata słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę, babcię. Dziadku papa.
Następnego dnia dziadek umiera. Za kilka miesięcy tata znów słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę. Babciu papa.
Następnego dnia babcia umiera. Jasio znów się modli, a ojciec słucha:
- Boże błogosław mamę. Tato papa.
Tata rano idzie do pracy strasznie wściekły i zaniepokojony. Przychodzi i mówi do żony:
- Kochanie, miałem dzisiaj straszny dzień!
Na to żona odpowiada:
- Ty miałeś zły dzień? Listonosz dostał zawału na progu drzwi!
- Boże błogosław mamę, tatę, babcię. Dziadku papa.
Następnego dnia dziadek umiera. Za kilka miesięcy tata znów słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę. Babciu papa.
Następnego dnia babcia umiera. Jasio znów się modli, a ojciec słucha:
- Boże błogosław mamę. Tato papa.
Tata rano idzie do pracy strasznie wściekły i zaniepokojony. Przychodzi i mówi do żony:
- Kochanie, miałem dzisiaj straszny dzień!
Na to żona odpowiada:
- Ty miałeś zły dzień? Listonosz dostał zawału na progu drzwi!
315
Dowcip #26015. Tata słyszy modlitwę Jasia w kategorii: „Dowcipy o listonoszach”.
Idzie listonosz i widzi bacę:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Listonos!
Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada:
- Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta.
Policjant się wkurzył i poszedł do bacy:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Aaa listonos.
- Jak to, to nie będzie policjant?
- Niii, za mało gówna!
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Listonos!
Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada:
- Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta.
Policjant się wkurzył i poszedł do bacy:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Aaa listonos.
- Jak to, to nie będzie policjant?
- Niii, za mało gówna!
27