Dowcipy o lekarzach
Przychodzi żaba do lekarza lekarz pyta:
- Co żabie dolega?
- Nie kumam.
- Co żabie dolega?
- Nie kumam.
211
Dowcip #11597. Przychodzi żaba do lekarza lekarz pyta w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Lekarz pyta pacjenta:
- Pali pan?
- Nie.
- To szkoda. Poczułby się pan dużo lepiej, gdyby pan rzucił palenie.
- Pali pan?
- Nie.
- To szkoda. Poczułby się pan dużo lepiej, gdyby pan rzucił palenie.
311
Dowcip #11602. Lekarz pyta pacjenta w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada:
- Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi więc na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę mówi:
- Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mówię tu, o on wyrywa mi dwa.
- Ale ty głupi jesteś. ”Two” po angielsku znaczy ”dwa”.
- Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyśle.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
- Ten!
- Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi więc na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę mówi:
- Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mówię tu, o on wyrywa mi dwa.
- Ale ty głupi jesteś. ”Two” po angielsku znaczy ”dwa”.
- Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyśle.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
- Ten!
38
Dowcip #11606. Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Siostra do pacjenta:
- Jest pan żonaty?
- Tak,ale te obrażenia to z wypadku mam.
- Jest pan żonaty?
- Tak,ale te obrażenia to z wypadku mam.
37
Dowcip #11607. Siostra do pacjenta w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Lekarz do lekarza:
- Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej! Czego żeś się przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: ”Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja”.
- No właśnie, a ty i tak uciekłeś.
- Bo ona to mówiła do chirurga.
- Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej! Czego żeś się przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: ”Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja”.
- No właśnie, a ty i tak uciekłeś.
- Bo ona to mówiła do chirurga.
49
Dowcip #11612. Lekarz do lekarza w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz:
- Dlaczego tak późno?
- Dlaczego tak późno?
414
Dowcip #11614. Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Lekarz do pacjenta:
- Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyną radą jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko.
- Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga.
- A kiedy pan próbował?
- No, zaraz po urodzeniu.
- Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyną radą jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko.
- Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga.
- A kiedy pan próbował?
- No, zaraz po urodzeniu.
26
Dowcip #11619. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Facet wchodzi do dermatologa, zdejmuje spodnie i pokazuje przyrodzenie w fatalnym stanie.
Lekarz:
- Niestety to syfilis i nic nie da się tu zrobić. Trzeba amputować. Ale mamy bardzo nowoczesne protezy.
Pacjent wybiera najtańszą - drewnianą.
Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogląda protezę i mówi:
- Oj, nie ma pan szczęścia, jak nie syfilis to korniki.
Lekarz:
- Niestety to syfilis i nic nie da się tu zrobić. Trzeba amputować. Ale mamy bardzo nowoczesne protezy.
Pacjent wybiera najtańszą - drewnianą.
Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogląda protezę i mówi:
- Oj, nie ma pan szczęścia, jak nie syfilis to korniki.
37
Dowcip #11621. Facet wchodzi do dermatologa w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oświadcza:
- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu.
- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu.
- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu.
- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu.
29
Dowcip #11623. Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oświadcza w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Okulista po zbadaniu kolejnego pacjenta:
- Panie, jak pan tu w ogóle trafił?!
- Panie, jak pan tu w ogóle trafił?!
210