Dowcipy o krowach
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.
124
Dowcip #2130. Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krowach”.
Leży sobie blondynka na łące i nagle krowa się do niej zbliżyła tak, że blondynka leżała pod nią. Blondynka mówi:
- Panowie nie wszyscy naraz!
- Panowie nie wszyscy naraz!
115
Dowcip #3512. Leży sobie blondynka na łące i nagle krowa się do niej zbliżyła tak w kategorii: „Śmieszne żarty o krowach”.
Siedzi wrona na drzewie, patrzy, a tam krowa wspina się na drzewo i siada obok wrony. Zdziwiona wrona pyta:
- Ej, krowa po co wlazłaś na drzewo?
- A tak sobie przyszłam wisienek pojeść.
- Ale to jest brzoza tu nie ma wisienek!
Na to krowa:
- Nie szkodzi, mam w słoiczku.
- Ej, krowa po co wlazłaś na drzewo?
- A tak sobie przyszłam wisienek pojeść.
- Ale to jest brzoza tu nie ma wisienek!
Na to krowa:
- Nie szkodzi, mam w słoiczku.
211
Dowcip #4128. Siedzi wrona na drzewie, patrzy w kategorii: „Śmieszne żarty o krowach”.
Przyszli roz z powiotu tacy panowie i pytają gospodarza, wiela mu krowa dziennie mleka daje?
- A będzie z siedem litrów!
- A co z tym robicie?
- Trzy litry w doma zostają, a siedem sprzedowomy spółdzielni.
- A będzie z siedem litrów!
- A co z tym robicie?
- Trzy litry w doma zostają, a siedem sprzedowomy spółdzielni.
29
Dowcip #4377. Przyszli roz z powiotu tacy panowie i pytają gospodarza w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krowach”.
W pewnej wiosce na zachodzie młody chłopak, Dave spotykał się z Sue, która mieszkała na sąsiedniej farmie. Pewnego wieczoru siedzieli razem na werandzie i oglądali zachód słońca. Nagle Dave zobaczył, że jego najlepszy byk zaczął kryć jedną z krów. Westchnął cicho i spoglądając na to jak natura rządzi zachowaniami zwierząt, poczuł przypływ odwagi i powiedział do Sue:
- Sue, bardzo chciałbym w tej chwili robić to co robi ten byk.
- Ależ proszę bardzo - odrzekła Sue - w końcu to twoja krowa.
- Sue, bardzo chciałbym w tej chwili robić to co robi ten byk.
- Ależ proszę bardzo - odrzekła Sue - w końcu to twoja krowa.
636
Dowcip #430. W pewnej wiosce na zachodzie młody chłopak, Dave spotykał się z Sue w kategorii: „Śmieszne żarty o krowach”.
Stoi krowa nad brzegiem rzeki i pali trawkę. Przymulona, wzrok mętny. Podpływa do niej młody bóbr i pyta:
- Ty, krowa, co Ci tak dobrze?
Krowa na to:
- A, palę sobie trawkę.
Bóbr:
- A co to jest?
Krowa:
- Nie wiesz? Aaa, młody jesteś. Weź tu skręta, zaciągnij się porządnie, zanurkuj sobie, popłyń do swego żeremia, wróć, wypuść dym i zobaczysz, jakie to przyjemne.
Jak postanowili, tak zrobili. Boberek zaciągnął się, zanurkował ale, że pierwszy raz, więc od razu pod wodą zaczęło go brać. Wynurzył się więc i położył na brzegu. W tym momencie podpłynął do niego hipopotam i zapytał, co mu tak dobrze. Bóbr opowiedział o krowie, która stoi nad brzegiem i daje pociągnąć trawkę. Hipopotam zanurkował więc, podpłynął do krowy, wynurzył się przed nią i powiedział:
- Cześć!
Na to krowa, krztusząc się dymem, krzyknęła:
- Bóbr! Wypuść powietrze!
- Ty, krowa, co Ci tak dobrze?
Krowa na to:
- A, palę sobie trawkę.
Bóbr:
- A co to jest?
Krowa:
- Nie wiesz? Aaa, młody jesteś. Weź tu skręta, zaciągnij się porządnie, zanurkuj sobie, popłyń do swego żeremia, wróć, wypuść dym i zobaczysz, jakie to przyjemne.
Jak postanowili, tak zrobili. Boberek zaciągnął się, zanurkował ale, że pierwszy raz, więc od razu pod wodą zaczęło go brać. Wynurzył się więc i położył na brzegu. W tym momencie podpłynął do niego hipopotam i zapytał, co mu tak dobrze. Bóbr opowiedział o krowie, która stoi nad brzegiem i daje pociągnąć trawkę. Hipopotam zanurkował więc, podpłynął do krowy, wynurzył się przed nią i powiedział:
- Cześć!
Na to krowa, krztusząc się dymem, krzyknęła:
- Bóbr! Wypuść powietrze!
431
Dowcip #30475. Stoi krowa nad brzegiem rzeki i pali trawkę. Przymulona, wzrok mętny. w kategorii: „Dowcipy o krowach”.
Był sobie Polak, Rusek i Niemiec. Rusek mówi, że ma nową krowę. Niemiec, że ma nowy zegarek, a Polak mówi, że go na nic nie stać. Następnego dnia przychodzi Rusek mówi, że ukradli mu krowę. Przychodzi Niemiec i mówi, że ukradli mu zegarek. Przychodzi Polak i mówi:
- Już druga, czas napoić krowę.
- Już druga, czas napoić krowę.
612
Dowcip #27170. Był sobie Polak, Rusek i Niemiec. Rusek mówi, że ma nową krowę. w kategorii: „Kawały o krowach”.
Rolnikowi przysłano z Afryki zebrę. Facet wstawił ją do obory razem z resztą bydła. Zebra stoi, rozgląda się. Obraca w lewo do krowy i pyta:
- Kto Ty jesteś?
- Krowa.
- A co tu robisz?
- Daję mleko.
Zebra odwraca się w prawo:
- A Ty kto jesteś?
- Byk.
- A co robisz?
- Zdejmij piżamkę, to Ci pokażę.
- Kto Ty jesteś?
- Krowa.
- A co tu robisz?
- Daję mleko.
Zebra odwraca się w prawo:
- A Ty kto jesteś?
- Byk.
- A co robisz?
- Zdejmij piżamkę, to Ci pokażę.
111
Dowcip #27939. Rolnikowi przysłano z Afryki zebrę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krowach”.
Idzie sobie byczek drogą, nagle widzi za płotem piękna krówkę. Przeskoczył płot, podszedł do krówki i mówi:
- Witaj krówko, jak masz na imię?
- Krysia Krzywa Nóżka, ale mów na mnie Krysia, bo nóżka mi się wyprostowała. A ty byczku jak masz na imię?
- Józio Wielkie Jaja, ale mów na mnie Józio, bo jaja na płocie zostały.
- Witaj krówko, jak masz na imię?
- Krysia Krzywa Nóżka, ale mów na mnie Krysia, bo nóżka mi się wyprostowała. A ty byczku jak masz na imię?
- Józio Wielkie Jaja, ale mów na mnie Józio, bo jaja na płocie zostały.
011
Dowcip #23936. Idzie sobie byczek drogą, nagle widzi za płotem piękna krówkę. w kategorii: „Śmieszne kawały o krowach”.
Czasy przedwojenne. W pewnej średniozamożnej gminie żydowskiej na kresach żydzi zebrali pieniądze i pojechali na targ kupić krowę. Mają niecałe tysiąc złotych i spodobały im się dwie kandydatki: Krowa z Lublina kosztuje dziewięćset pięćdziesiąt, a Krowa z Mińska sześćset. Po długich debatach decydują się kupić krowę z Mińska, a resztę odłożyć na zasiewy. Po kilku tygodniach wszyscy są zadowoleni z krowy z Mińska, daje dużo mleka, nie choruje, radzi by byli ją rozmnożyć i sprzedać jakieś cielaki, cóż gdy krowa jest ta krnąbrna, że nie daje się podejść żadnemu byczkowi, kluczy, wierzga i ucieka, członkowie gminy są zrozpaczeni i decydują się iść ze sprawą do rabina.
- Czcigodny Rebe, cóż nam czynić, mamy dobrą krowę ale cielaków mieć nie będziemy, bo ona do żadnego byka dopuścić nie pozwala.
- Hmm, a powiedzcie jeszcze jak to wygląda.
- Ot prosto Rebe, byczek zachodzi z tyłu, krowa do przodu, byczek z przodu, krowa do tyłu, on z lewej, ona do prawej, on z praw,j ona do lewej i tak, nic z tego nie wychodzi.
- Hmm, - zamyślił się rabin - a czy przypadkiem to nie jest krowa z Mińska?
Tu się wszyscy zadziwili nad mądrością starego rabina
- W rzeczy samej! Z Mińska! Ale ... Jak Czcigodny Rebe na to wpadł?
- Aaa wiecie ... moja żona jest z Mińska ...
- Czcigodny Rebe, cóż nam czynić, mamy dobrą krowę ale cielaków mieć nie będziemy, bo ona do żadnego byka dopuścić nie pozwala.
- Hmm, a powiedzcie jeszcze jak to wygląda.
- Ot prosto Rebe, byczek zachodzi z tyłu, krowa do przodu, byczek z przodu, krowa do tyłu, on z lewej, ona do prawej, on z praw,j ona do lewej i tak, nic z tego nie wychodzi.
- Hmm, - zamyślił się rabin - a czy przypadkiem to nie jest krowa z Mińska?
Tu się wszyscy zadziwili nad mądrością starego rabina
- W rzeczy samej! Z Mińska! Ale ... Jak Czcigodny Rebe na to wpadł?
- Aaa wiecie ... moja żona jest z Mińska ...
07