Dowcipy o kochankach
Mąż Żelozkowej pyta Masztalskiego:
- Lubisz głupie kobiety?
- Nie.
- A kobiety, które cię w całym mieście obgadują?
- Też nie.
- A takie, które nie potrafią gotować?
- Nie.
- To powiedz mi - kręci głową Żelozko - czemu łazisz za moją żoną?
- Lubisz głupie kobiety?
- Nie.
- A kobiety, które cię w całym mieście obgadują?
- Też nie.
- A takie, które nie potrafią gotować?
- Nie.
- To powiedz mi - kręci głową Żelozko - czemu łazisz za moją żoną?
09
Dowcip #21367. Mąż Żelozkowej pyta Masztalskiego w kategorii: „Śmieszne kawały o kochankach”.
Żona mówi do męża:
- Kupiłam ci płyn przeciwko wypadaniu włosów.
- Przecież mi włosy nie wypadają.
- Ale wypadają twojej sekretarce.
- Kupiłam ci płyn przeciwko wypadaniu włosów.
- Przecież mi włosy nie wypadają.
- Ale wypadają twojej sekretarce.
15
Dowcip #21861. Żona mówi do męża w kategorii: „Dowcipy o kochankach”.
Cztery przyjaciółki obgadują swoich mężów:
- W jego kieszeni znalazłam list miłosny. - powiedziała pierwsza.
- Ja pornograficzne fotki!
- A ja prezerwatywę i zrobiłam w niej dziurę. - pochwaliła się trzecia.
Wtedy czwarta zaczęła głośno płakać.
- W jego kieszeni znalazłam list miłosny. - powiedziała pierwsza.
- Ja pornograficzne fotki!
- A ja prezerwatywę i zrobiłam w niej dziurę. - pochwaliła się trzecia.
Wtedy czwarta zaczęła głośno płakać.
09
Dowcip #22005. Cztery przyjaciółki obgadują swoich mężów w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
Mama dała Jasiowi ostatnie sto zł na zakupy i mówi:
- Jasiu kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół!
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe sto zł. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu, coś Ty narobił? Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia!
- Spadaj chłopcze!
- Kup pan misia, bo będę krzyczał.
- Masz sto złotych i się zamknij.
Jasiu dalej do gościa:
- Oddaj misia!
Nie oddam.
- Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy mnóstwo kasy. Wraca do domu z zakupami,kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu jeszcze przytargał. Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś, natychmiast do Księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do Kościoła, podchodzi do Konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Daj mi święty spokój, nie mam już kasy!
- Jasiu kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół!
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe sto zł. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu, coś Ty narobił? Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia!
- Spadaj chłopcze!
- Kup pan misia, bo będę krzyczał.
- Masz sto złotych i się zamknij.
Jasiu dalej do gościa:
- Oddaj misia!
Nie oddam.
- Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy mnóstwo kasy. Wraca do domu z zakupami,kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu jeszcze przytargał. Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś, natychmiast do Księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do Kościoła, podchodzi do Konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Daj mi święty spokój, nie mam już kasy!
17
Dowcip #22341. Mama dała Jasiowi ostatnie sto zł na zakupy i mówi w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Wnuczka do babci:
- Babciu! Babciu! Co to jest kochanek?
Babcia przerażona biegnie szybko do szafy, uchyla drzwiczki, a tam kości się wysypują.
- O kurcze! Zapomniałam!
- Babciu! Babciu! Co to jest kochanek?
Babcia przerażona biegnie szybko do szafy, uchyla drzwiczki, a tam kości się wysypują.
- O kurcze! Zapomniałam!
412
Dowcip #22492. Wnuczka do babci w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Chłopak do dziewczyny:
- Kasiu, szaleję za Tobą!
- Bujasz! Widziałam, jak godzinę temu całowałeś się z Baśką!
- No widzisz? Z miłości do ciebie już nie wiem, co robię ...
- Kasiu, szaleję za Tobą!
- Bujasz! Widziałam, jak godzinę temu całowałeś się z Baśką!
- No widzisz? Z miłości do ciebie już nie wiem, co robię ...
04
Dowcip #22575. Chłopak do dziewczyny w kategorii: „Śmieszne żarty o kochankach”.
Rozmawia dwóch filozofów:
- Słuchaj masz taką piękną żonę ale wszyscy wokół ją mieli, nie lepiej jakbyś miał taką brzydką ale tylko dla siebie?
- Wiesz, tak sobie myślę. A co byś wolał, jeść gówno sam czy tort ze wszystkimi?
- Słuchaj masz taką piękną żonę ale wszyscy wokół ją mieli, nie lepiej jakbyś miał taką brzydką ale tylko dla siebie?
- Wiesz, tak sobie myślę. A co byś wolał, jeść gówno sam czy tort ze wszystkimi?
112
Dowcip #22718. Rozmawia dwóch filozofów w kategorii: „Dowcipy o kochankach”.
Informatyk opowiada kumplom:
- Przychodzę ja do domu, patrzę, a tu w łóżku goła żona z obcym chłopem. A oczy u nich chytre, oj chytre ... Oj, niedobrze! Biegnę ja do komputera - no tak, hasło, swołocze, zmienili!
- Przychodzę ja do domu, patrzę, a tu w łóżku goła żona z obcym chłopem. A oczy u nich chytre, oj chytre ... Oj, niedobrze! Biegnę ja do komputera - no tak, hasło, swołocze, zmienili!
126
Dowcip #22860. Informatyk opowiada kumplom w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Przychodzi mężczyzna do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio czuję się przemęczony.
- Hmm, a jak często się pan kocha?
- Trzy razy w tygodniu, W poniedziałki, środy i piątki.
- Widać za dużo. Niech pan zrezygnuje ze śród.
- Mowy nie ma! To jedyny dzień, kiedy widzę się z żoną.
- Panie doktorze, ostatnio czuję się przemęczony.
- Hmm, a jak często się pan kocha?
- Trzy razy w tygodniu, W poniedziałki, środy i piątki.
- Widać za dużo. Niech pan zrezygnuje ze śród.
- Mowy nie ma! To jedyny dzień, kiedy widzę się z żoną.
25
Dowcip #23198. Przychodzi mężczyzna do lekarza i mówi w kategorii: „Humor o kochankach”.
Babcia siedzi na fotelu i robi na drutach. Podchodzi do niej wnuczek i pyta:
- Babciu! Kto to jest kochanek?
W tym momencie babcia rzuca druty i otwiera czym prędzej szafę, w której leży sterta kości:
- O Jezu! Na śmierć zapomniałam!
- Babciu! Kto to jest kochanek?
W tym momencie babcia rzuca druty i otwiera czym prędzej szafę, w której leży sterta kości:
- O Jezu! Na śmierć zapomniałam!
115