Dowcipy o klientach
Fryzjer do klienta:
- Pan już chyba u nas był?
- Nie, to wojenna rana.
- Pan już chyba u nas był?
- Nie, to wojenna rana.
04
Dowcip #13888. Fryzjer do klienta w kategorii: „Żarty o klientach”.
Przychodzi facet do sklepu i mówi:
- Poproszę jedno cacało.
- Ależ proszę pana, nie mówi się cacało, tylko kakao.
- Więc poproszę dwie kytryny.
- Ale proszę pana, nie mówi się kytryny, tylko cytryny.
Facet wychodzi ze sklepu wkurzony i mówi:
- Curwa, ale kyrk!
- Poproszę jedno cacało.
- Ależ proszę pana, nie mówi się cacało, tylko kakao.
- Więc poproszę dwie kytryny.
- Ale proszę pana, nie mówi się kytryny, tylko cytryny.
Facet wychodzi ze sklepu wkurzony i mówi:
- Curwa, ale kyrk!
39
Dowcip #14765. Przychodzi facet do sklepu i mówi w kategorii: „Kawały o klientach”.
Przychodzi klient do sklepu i mówi:
- Poproszę dziewięćdziesiąt dziewięć bułek.
Sprzedawca nadkładając bułki mówi:
- A czemu nie sto?
Na to klient odpowiada:
- A kto tyle zje!
- Poproszę dziewięćdziesiąt dziewięć bułek.
Sprzedawca nadkładając bułki mówi:
- A czemu nie sto?
Na to klient odpowiada:
- A kto tyle zje!
29
Dowcip #14849. Przychodzi klient do sklepu i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o klientach”.
Zdenerwowana klientka krzyczy do kelnera:
- Co ta mucha robi w moich lodach?!
- Czy ja wiem? Może jeździ na nartach.
- Co ta mucha robi w moich lodach?!
- Czy ja wiem? Może jeździ na nartach.
1119
Dowcip #14850. Zdenerwowana klientka krzyczy do kelnera w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
Klient woła kelnera i mówi:
- Panie w mojej zupie pływa mucha!
- Przecież całej nie wypije.
- Panie w mojej zupie pływa mucha!
- Przecież całej nie wypije.
1014
Dowcip #14890. Klient woła kelnera i mówi w kategorii: „Kawały o klientach”.
Gość pyta kelnera:
- Czy macie w menu dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
- Czy macie w menu dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
28
Dowcip #14988. Gość pyta kelnera w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią. - odpowiada kelner.
- Wczoraj, do cholery, potrafili!
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią. - odpowiada kelner.
- Wczoraj, do cholery, potrafili!
318
Dowcip #8793. Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera:
- Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
- Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.
- Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
- Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.
26
Dowcip #8822. Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera w kategorii: „Żarty o klientach”.
Klient pyta fryzjera:
- Czy będzie mnie pan golił tą samą brzytwą co wczoraj?
- Tak.
- To poproszę o narkozę.
- Czy będzie mnie pan golił tą samą brzytwą co wczoraj?
- Tak.
- To poproszę o narkozę.
24
Dowcip #8823. Klient pyta fryzjera w kategorii: „Śmieszne kawały o klientach”.
Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
- To pański pies? - pyta.
- Nie.
- To dlaczego on tak na pana patrzy?
- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.
- To pański pies? - pyta.
- Nie.
- To dlaczego on tak na pana patrzy?
- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.
37