
Dowcipy o klientach
Przychodzi facet do sklepu i kładzie na ladzie wszę i mówi:
- Poproszę Coca Colę.
Na to kelner:
- Ale za to nic pan nie dostanie.
A facet zdziwiony mówi:
- Jak to?!? Przecież na reklamie było: ”za - wsze Coca Cola”.
- Poproszę Coca Colę.
Na to kelner:
- Ale za to nic pan nie dostanie.
A facet zdziwiony mówi:
- Jak to?!? Przecież na reklamie było: ”za - wsze Coca Cola”.
1221
Dowcip #9882. Przychodzi facet do sklepu i kładzie na ladzie wszę i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
Lata siedemdziesiąte. Przychodzi facet do sklepu mięsnego. Patrzy, a tam kiełbasa i kaszanka! Pyta sprzedawczynię:
- Na ile ta kiełbasa?
- Na całe osiedle!
- Przepraszam, po ile?
- Po dwa plasterki!
- Eee, się z panią nie dogadam. To ja poproszę kaszankę.
- A krew pan oddał?!
- Na ile ta kiełbasa?
- Na całe osiedle!
- Przepraszam, po ile?
- Po dwa plasterki!
- Eee, się z panią nie dogadam. To ja poproszę kaszankę.
- A krew pan oddał?!
1013
Dowcip #15152. Lata siedemdziesiąte. Przychodzi facet do sklepu mięsnego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.

Na dworcu w Kijowie przy kasie stoi spora kolejka. Do odjazdu pociągu zostało już niewiele czasu i ludziska się niecierpliwią... Kasjer bardzo wolno wypisuje bilety, jeszcze wolniej kasuje pieniądze i jeszcze wolniej wydaje resztę. Z kolejki zaczynają dochodzić coraz głośniejsze pomrukiwania... Nagle kasjer zamyka kasę, wychodzi przed kolejkę i mówi:
- No i kto powiedział, że kasjer dupa?
- No i kto powiedział, że kasjer dupa?
38
Dowcip #33430. Na dworcu w Kijowie przy kasie stoi spora kolejka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.
- Po ile rosół?
- Wołowy pięć, drobiowy dwadzieścia pięć złotych.
- Dlaczego tak drogo?
- Tanio z kury nie sprzedam.
- Wołowy pięć, drobiowy dwadzieścia pięć złotych.
- Dlaczego tak drogo?
- Tanio z kury nie sprzedam.
210
Dowcip #16284. - Po ile rosół? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.

Stoi w kolejce Matka z małym dzieckiem. Dziecko krzyczy:
- Mamo, mamo chce mi się jeść i pić!
Matka:
- Uspokój się synku.
- Mamo, mamo ale chce mi się jeść i pić!
- Nie teraz, nie przeszkadzaj mi!
- No ale mamo, mamo chce mi się jeść i pić!!!
Nagle z tyłu odzywa się gościu:
- Niech pani kupi dziecku arbuza to się naje i napije!
Na to matka do niego:
- Niech pan sobie zwali konia stopami to sobie pan porucha i potańczy!
- Mamo, mamo chce mi się jeść i pić!
Matka:
- Uspokój się synku.
- Mamo, mamo ale chce mi się jeść i pić!
- Nie teraz, nie przeszkadzaj mi!
- No ale mamo, mamo chce mi się jeść i pić!!!
Nagle z tyłu odzywa się gościu:
- Niech pani kupi dziecku arbuza to się naje i napije!
Na to matka do niego:
- Niech pan sobie zwali konia stopami to sobie pan porucha i potańczy!
2512
Dowcip #28945. Stoi w kolejce Matka z małym dzieckiem. w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.
- Kelner, czy to restauracja dla piegowatych?
- O cholera. Znowu kot kierownika nasrał w wentylator!
- O cholera. Znowu kot kierownika nasrał w wentylator!
1914
Dowcip #21207. - Kelner, czy to restauracja dla piegowatych? w kategorii: „Kawały o klientach”.

- Przepraszam. - mówi gość do kelnera - czy mógłby mi pan powiedzieć, jak państwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu, że umrą.
- Normalnie, walimy im prosto z mostu, że umrą.
1728
Dowcip #13868. - Przepraszam. w kategorii: „Humor o klientach”.
Fryzjerka do klientki:
- Czy mogłaby pani przed strzyżeniem zdjąć to fikuśne nakrycie głowy?
- Ależ proszę pani, to są moje włosy!
- Czy mogłaby pani przed strzyżeniem zdjąć to fikuśne nakrycie głowy?
- Ależ proszę pani, to są moje włosy!
813
Dowcip #8824. Fryzjerka do klientki w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.

Gość do kelnera w restauracji:
- Chciałbym porozmawiać z szefem kuchni. Interesuje mnie przepis na ten sos, którym polane były ziemniaki.
- Tak panu smakował?
- Nie, ale szukam dobrego kleju do tapet.
- Chciałbym porozmawiać z szefem kuchni. Interesuje mnie przepis na ten sos, którym polane były ziemniaki.
- Tak panu smakował?
- Nie, ale szukam dobrego kleju do tapet.
519
Dowcip #10052. Gość do kelnera w restauracji w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
Stoi Jezus na szczycie wzgórza i trzyma w ręce kartkę. Wokół jak okiem sięgnąć tłumy ludzi. Jezus patrzy na kartkę i czyta:
- Ok. Za pierogami - jedenaście tysięcy sto czterdzieści dziewięć osób, za kurczakiem - sto dwadzieścia jeden tysięcy sto osiemdziesiąt jeden osób, za chińskim żarciem - trzy osoby, wreszcie za manną - czterysta siedemdziesiąt sześć tysięcy pięćdziesiąt jeden osób.
- Ok. Za pierogami - jedenaście tysięcy sto czterdzieści dziewięć osób, za kurczakiem - sto dwadzieścia jeden tysięcy sto osiemdziesiąt jeden osób, za chińskim żarciem - trzy osoby, wreszcie za manną - czterysta siedemdziesiąt sześć tysięcy pięćdziesiąt jeden osób.
2010
Dowcip #9714. Stoi Jezus na szczycie wzgórza i trzyma w ręce kartkę. w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
