Dowcipy o grach i zabawach
Kasia wraca do domu, mama pyta:
- Co robiłaś w ogrodzie?
- Bawiłam się w ptaka.
- Śpiewałaś?
- Nie, jadłam robaki.
- Co robiłaś w ogrodzie?
- Bawiłam się w ptaka.
- Śpiewałaś?
- Nie, jadłam robaki.
36
Dowcip #14688. Kasia wraca do domu, mama pyta w kategorii: „Kawały o grach i zabawach”.
Jasio pyta się mamy:
- Mamo w co lepiej żebym grał w gry erotyczne czy strzelanki?
Mama na to:
- W erotyczene, przynajmniej czegoś się nauczysz, co przyda ci sie w przyszłości.
- Mamo w co lepiej żebym grał w gry erotyczne czy strzelanki?
Mama na to:
- W erotyczene, przynajmniej czegoś się nauczysz, co przyda ci sie w przyszłości.
410
Dowcip #8111. Jasio pyta się mamy w kategorii: „Dowcipy o grach i zabawach”.
Jasiu mówi do mamy:
- Mamo! Mamo! Dzisiaj bawiłem się w listonosza i rozdawałem sąsiadom prawdziwe listy!
- Prawdziwe? A skąd je miałeś?
- Leżały w Twojej komodzie pod bielizną przewiązane czerwoną wstążeczką!
- Mamo! Mamo! Dzisiaj bawiłem się w listonosza i rozdawałem sąsiadom prawdziwe listy!
- Prawdziwe? A skąd je miałeś?
- Leżały w Twojej komodzie pod bielizną przewiązane czerwoną wstążeczką!
510
Dowcip #8165. Jasiu mówi do mamy w kategorii: „Dowcipy o grach i zabawach”.
Dziewczyna skarży się koleżance:
- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.
- Co się stało?
- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.
- No i co?
- Graliśmy do rana.
- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.
- Co się stało?
- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.
- No i co?
- Graliśmy do rana.
211
Dowcip #8564. Dziewczyna skarży się koleżance w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grach i zabawach”.
W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
312
Dowcip #9014. W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową w kategorii: „Kawały o grach i zabawach”.
Jasio wrócił ze szkoły i opowiada tacie:
- Dzisiaj zrobiliśmy naszej pani kawał.
- Sami zrobiliśmy bombę i włożyliśmy ją pod katedrę.
- Już sobie wyobrażam co to będzie jak jutro pójdziesz do szkoły.
- Tato. Do jakiej szkoły?
- Dzisiaj zrobiliśmy naszej pani kawał.
- Sami zrobiliśmy bombę i włożyliśmy ją pod katedrę.
- Już sobie wyobrażam co to będzie jak jutro pójdziesz do szkoły.
- Tato. Do jakiej szkoły?
213
Dowcip #11378. Jasio wrócił ze szkoły i opowiada tacie w kategorii: „Śmieszny humor o grach i zabawach”.
Jaś pyta się Małgosi:
- Małgosiu, bawimy się w chowanego?
- Dobrze Jasiu.
Jaś mówi:
- Ale jak Cię znajdę to dasz mi buzi.
- Dobra, ale jakbyś mnie nie znalazł to będę w szafie.
- Małgosiu, bawimy się w chowanego?
- Dobrze Jasiu.
Jaś mówi:
- Ale jak Cię znajdę to dasz mi buzi.
- Dobra, ale jakbyś mnie nie znalazł to będę w szafie.
38
Dowcip #4675. Jaś pyta się Małgosi w kategorii: „Śmieszne żarty o grach i zabawach”.
Nauczycielka pyta Jasia:
- A ty kim chciałbyś zostać, kiedy dorośniesz?
- Policjantem, proszę pani. Bo wtedy mógł bym się bawić na środku ulicy, a mama nie mogłaby mi nic powiedzieć!
- A ty kim chciałbyś zostać, kiedy dorośniesz?
- Policjantem, proszę pani. Bo wtedy mógł bym się bawić na środku ulicy, a mama nie mogłaby mi nic powiedzieć!
27
Dowcip #5532. Nauczycielka pyta Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o grach i zabawach”.
Przychodzi Jasio cały mokry i mama się pyta:
- Dlaczego jesteś mokry?
A Jasio na to:
- Bo bawiliśmy się w pieski.
- A kim byłeś?
- Drzewkiem.
- Dlaczego jesteś mokry?
A Jasio na to:
- Bo bawiliśmy się w pieski.
- A kim byłeś?
- Drzewkiem.
38
Dowcip #5623. Przychodzi Jasio cały mokry i mama się pyta w kategorii: „Śmieszny humor o grach i zabawach”.
Jasiu marudzi ojcu:
- Tato ja chcę na sanki!
- Jestem zmęczony - odpowiada ojciec - Nie ma mowy.
- Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.
Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.
Minęło pół godziny, a dziecko znowu marudzi:
- Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.
- Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!
- Tato ja chcę na sanki!
- Jestem zmęczony - odpowiada ojciec - Nie ma mowy.
- Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.
Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.
Minęło pół godziny, a dziecko znowu marudzi:
- Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.
- Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!
212