Dowcipy o góralach
Wczesnym popołudniem idzie juhas na halę. Patrzy, idzie Maryna. Dogonił dziewczynę i pyta:
- Maryna, oddałabyś się tu i teraz, ale tak jak bym chciał, za milion złotych?
- Nie, za milion nie.
- Maryna, a za dwa miliony oddałabyś się, ale tak jakbym chciał?
- Nie zawracaj głowy chudzino, za dwa miliony też nie!
- Maryna, pytom ostatni raz! Oddałabyś się, ale tak jakbym chciał, za pięć milionów?
- Jontek, a jakbyś chciał?
- Na kredyt!
- Maryna, oddałabyś się tu i teraz, ale tak jak bym chciał, za milion złotych?
- Nie, za milion nie.
- Maryna, a za dwa miliony oddałabyś się, ale tak jakbym chciał?
- Nie zawracaj głowy chudzino, za dwa miliony też nie!
- Maryna, pytom ostatni raz! Oddałabyś się, ale tak jakbym chciał, za pięć milionów?
- Jontek, a jakbyś chciał?
- Na kredyt!
622
Dowcip #15120. Wczesnym popołudniem idzie juhas na halę. Patrzy, idzie Maryna. w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.
W góralskiej chacie:
- Gazdo, widzę, że warunki gorsze, niż obiecywaliście przez telefon... No trudno, dla nas najważniejsze, żeby była cisza, spokój i żadnych dzieci!
- O, to, to, panocku...
Wczesnym rankiem gości budzą dzikie krzyki i tupot małych góralków.
- Gazdo, przecież miało nie być żadnych dzieci!
- Nie, to nie dzieci, panocku. To diabły wcielone!
- Gazdo, widzę, że warunki gorsze, niż obiecywaliście przez telefon... No trudno, dla nas najważniejsze, żeby była cisza, spokój i żadnych dzieci!
- O, to, to, panocku...
Wczesnym rankiem gości budzą dzikie krzyki i tupot małych góralków.
- Gazdo, przecież miało nie być żadnych dzieci!
- Nie, to nie dzieci, panocku. To diabły wcielone!
920
Dowcip #33831. W góralskiej chacie w kategorii: „Kawały o góralach”.
Wystrojona damulka mówi do górala:
- Jak ja panu zazdroszczę... patrzy pan na szalone gody chmur z górskimi szczytami, na purpurowe wstęgi zachodów słońca, na skrzący, muślinowy welon śniegu tulący do piersi lasy...
- Prawdę godocie, widywałem, oj, widywałem, ale teraz już nie piję
- Jak ja panu zazdroszczę... patrzy pan na szalone gody chmur z górskimi szczytami, na purpurowe wstęgi zachodów słońca, na skrzący, muślinowy welon śniegu tulący do piersi lasy...
- Prawdę godocie, widywałem, oj, widywałem, ale teraz już nie piję
211
Dowcip #33765. Wystrojona damulka mówi do górala w kategorii: „Śmieszne żarty o góralach”.
Siedzi dwóch górali w chacie, zasypani śniegiem, odcięci od świata. Zjedli już wszystko, co było do zjedzenia. Jeden mówi do drugiego:
- Zjemy Azorka?
- No co Ty??? Naszego kochanego pieska?
Na drugi dzień znów to samo pytanie i ta sama odpowiedz. Na trzeci dzień:
- Zjemy Azorka?
- No dobra.
Zjedli i zostały kostki. Jeden mówi do drugiego:
- Szkoda, że Azorka nie ma, to by se kostki poobgryzał...
- Zjemy Azorka?
- No co Ty??? Naszego kochanego pieska?
Na drugi dzień znów to samo pytanie i ta sama odpowiedz. Na trzeci dzień:
- Zjemy Azorka?
- No dobra.
Zjedli i zostały kostki. Jeden mówi do drugiego:
- Szkoda, że Azorka nie ma, to by se kostki poobgryzał...
2123
Dowcip #32226. Siedzi dwóch górali w chacie, zasypani śniegiem, odcięci od świata. w kategorii: „Humor o góralach”.
Góralka chwali się sąsiadce:
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
714
Dowcip #13632. Góralka chwali się sąsiadce w kategorii: „Kawały o góralach”.
Góral spod Nowego Targu, wracając do domu, został napadnięty w lesie przez zbójników. Ograbili go, konia zabrali, babę zgwałcili. I przywiązali go w kalesonach do sosny, żeby popatrzył sobie i żeby go cholera ciskała. Ledwo zbójnicy odeszli żona odwiązała górala od sosny i rzuciła mu się z płaczem do kolan. A on ją prask w gębę!
- Że mi konia zabrali, trudno. Kożuch też odżałuję. Ale żeś ty psiajucho dupą przy tym ostatnim ruszała, tego ci nie wybaczę!
- Że mi konia zabrali, trudno. Kożuch też odżałuję. Ale żeś ty psiajucho dupą przy tym ostatnim ruszała, tego ci nie wybaczę!
1120
Dowcip #22921. Góral spod Nowego Targu, wracając do domu w kategorii: „Śmieszny humor o góralach”.
Wraca góral do domu z wesela i mówi:
- A, zerknij no mateczko co mi tam marynareczka z pleckow zejść nie chce.
Matka patrzy i mówi:
- A, jusci Jasicku, ta marynarecka ci nie zejdzie bo masz ciupazke w pleckach.
- A, zerknij no mateczko co mi tam marynareczka z pleckow zejść nie chce.
Matka patrzy i mówi:
- A, jusci Jasicku, ta marynarecka ci nie zejdzie bo masz ciupazke w pleckach.
139
Dowcip #23678. Wraca góral do domu z wesela i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.
Górale robią kierpce z własnej skóry.
159
Dowcip #8017. Górale robią kierpce z własnej skóry. w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.
W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
423
Dowcip #17060. W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.
Spotykają się dwaj górale.
- Stary ja to mam problem. Nie mogę ululać do snu mojego synka, a żona wyjechała do Zakopanego.
- A jak ty go usypiasz? Zaśpiewaj.
- Śpij maleńki śpij HEJ!
- Stary ja to mam problem. Nie mogę ululać do snu mojego synka, a żona wyjechała do Zakopanego.
- A jak ty go usypiasz? Zaśpiewaj.
- Śpij maleńki śpij HEJ!
615