Dowcipy o egzaminach
Kantydat na przyszłego kierowcę wsiada do samochodu. Egzaminator mówi:
- Niestety nie zdał pan.
- Jak mogłem nie zdać, skoro nie zdążyłem jeszcze ruszyć samochodem?
- A jak chciał pan ruszyć, skoro siadł pan na tylnym siedzeniu?
- Niestety nie zdał pan.
- Jak mogłem nie zdać, skoro nie zdążyłem jeszcze ruszyć samochodem?
- A jak chciał pan ruszyć, skoro siadł pan na tylnym siedzeniu?
29
Dowcip #21654. Kantydat na przyszłego kierowcę wsiada do samochodu. w kategorii: „Śmieszne kawały o egzaminach”.
Student medycyny do kumpla:
- Stary co napisałeś na pytanie: ”Do czego służy zgrubienie na członku?”
- Proste nie! Do tego żeby lepiej zadowolić kobietę.
- O cholera to schrzaniłem.
- Czemu?
- Napisałem żeby się ręka nie ześlizgiwała.
- Stary co napisałeś na pytanie: ”Do czego służy zgrubienie na członku?”
- Proste nie! Do tego żeby lepiej zadowolić kobietę.
- O cholera to schrzaniłem.
- Czemu?
- Napisałem żeby się ręka nie ześlizgiwała.
510
Dowcip #21154. Student medycyny do kumpla w kategorii: „Śmieszny humor o egzaminach”.
Wchodzi student fizyki na egzamin:
- Jakim prawem pan tu wszedł? - pyta egzaminator.
Student gały wybałusza.
- Prawem tarcia, drogi panie. Dwója!
- Jakim prawem pan tu wszedł? - pyta egzaminator.
Student gały wybałusza.
- Prawem tarcia, drogi panie. Dwója!
2574
Dowcip #20933. Wchodzi student fizyki na egzamin w kategorii: „Kawały o egzaminach”.
Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student i wnet otaczają go koledzy z grupy:
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- ”Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę?”.
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę.
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- ”Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę?”.
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę.
515
Dowcip #28966. Trwa sesja na akademii medycznej. w kategorii: „Śmieszny humor o egzaminach”.
Idzie zupełnie zielony student na egzamin z pediatrii. Siadł, dostał papier z pytaniem i się gapi. Pytanie brzmi: ”Podaj cztery zalety mleka z piersi”.
Co tu napisać ... Myśli, wzdycha, patrzy w sufit ... W końcu zdecydował się napisać cokolwiek mu przyjdzie do głowy:
1. Nie trzeba gotować.
2. Koty nie mogą go wypić.
3. Dostępne zawsze kiedy potrzebne.
- Jak na razie nieźle. Ale trzeba napisać cztery zalety. Znów wzdycha, myśli, patrzy w sufit i nagle olśnienie! Złapał długopis i dumnie napisał:
4. Dostępne w atrakcyjnych pojemnikach.
Co tu napisać ... Myśli, wzdycha, patrzy w sufit ... W końcu zdecydował się napisać cokolwiek mu przyjdzie do głowy:
1. Nie trzeba gotować.
2. Koty nie mogą go wypić.
3. Dostępne zawsze kiedy potrzebne.
- Jak na razie nieźle. Ale trzeba napisać cztery zalety. Znów wzdycha, myśli, patrzy w sufit i nagle olśnienie! Złapał długopis i dumnie napisał:
4. Dostępne w atrakcyjnych pojemnikach.
210
Dowcip #28598. Idzie zupełnie zielony student na egzamin z pediatrii. w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
Studenci się wybrali na egzamin. Czekają pod drzwiami sali. Nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce. Czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko, że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwile indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: Cztery. Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał trzy plus, następny trzy. W tym momencie zaczęli się zastanawiać. Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna, dwa plus. Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks. Czeka. Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!
- Piątka za odwagę!
18
Dowcip #28041. Studenci się wybrali na egzamin. Czekają pod drzwiami sali. w kategorii: „Śmieszne żarty o egzaminach”.
Brzydki, listopadowy poranek. Ziąb przenika do kości, śnieg wciska się za kołnierze. W ponurym gmaszysku odbywa się właśnie egzamin z asertywności. Na salę wchodzi prowadzący.
- Witam na egzaminie z asertywności, dzień dobry.
- Dzień dobry. - odpowiada sala.
- Oooj ... Przykro mi, nie zdali państwo.
- Witam na egzaminie z asertywności, dzień dobry.
- Dzień dobry. - odpowiada sala.
- Oooj ... Przykro mi, nie zdali państwo.
49
Dowcip #22416. Brzydki, listopadowy poranek. w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą. Ja wiem, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.
312
Dowcip #24035. Moja żona myśli, że oblała prawko w momencie w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
Jakie czasy takie i zadania maturalne!
Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co szesnaście dni. Znając okres cyklu miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, że na wspólnej imprezie wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, że będą to bliźniaki. Pytanie dodatkowe: ile będą wynosić alimenty po sześciu latach?
Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co szesnaście dni. Znając okres cyklu miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, że na wspólnej imprezie wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, że będą to bliźniaki. Pytanie dodatkowe: ile będą wynosić alimenty po sześciu latach?
83
Dowcip #23952. Jakie czasy takie i zadania maturalne! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.
Jasio odmawia wieczorną modlitwę.
- I spraw jeszcze, Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Ależ Jasio, co Ty wygadujesz?
- Bo widzisz mamusiu ja tak napisałem w klasówce z geografii.
- I spraw jeszcze, Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Ależ Jasio, co Ty wygadujesz?
- Bo widzisz mamusiu ja tak napisałem w klasówce z geografii.
14