
Dowcipy o egzaminach
Policjant zdaje egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje pierwsze pytanie:
- Proszę wymienić 3 pojazdy mechaniczne.
Po krótkim namyśle policjant odpowiada:
- Samochód, motocykl i machalass.
- Yyy, te pierwsze dwa dobrze, ale ten trzeci. zupełnie nie wiem, o co chodzi - mówi zmieszany egzaminator.
- No przecież słyszałem, jak w telewizji śpiewali ”Jedzie kowboj, machalassem...”
- Proszę wymienić 3 pojazdy mechaniczne.
Po krótkim namyśle policjant odpowiada:
- Samochód, motocykl i machalass.
- Yyy, te pierwsze dwa dobrze, ale ten trzeci. zupełnie nie wiem, o co chodzi - mówi zmieszany egzaminator.
- No przecież słyszałem, jak w telewizji śpiewali ”Jedzie kowboj, machalassem...”
518
Dowcip #17279. Policjant zdaje egzamin na prawo jazdy. w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
Pisemny egzamin na Polibudzie. Profesor czyta gazetę, wszyscy jak się należy spodziewać aktywnie zżynają.
Rok I: Profesor powoli chowa gazetę... Wszystkie ściągi są szybko chowane.
Rok II: Profesor powoli chowa gazetę... Wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.
Rok III: Profesor powoli chowa gazetę... Studenci chowają książki.
Rok IV: Profesor powoli chowa gazetę... Studenci zamykają książki.
Rok V: Profesor powoli chowa gazetę... Z sali rozlega się ”khem - khem” profesor wyciąga z powrotem gazetę.
Rok I: Profesor powoli chowa gazetę... Wszystkie ściągi są szybko chowane.
Rok II: Profesor powoli chowa gazetę... Wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.
Rok III: Profesor powoli chowa gazetę... Studenci chowają książki.
Rok IV: Profesor powoli chowa gazetę... Studenci zamykają książki.
Rok V: Profesor powoli chowa gazetę... Z sali rozlega się ”khem - khem” profesor wyciąga z powrotem gazetę.
917
Dowcip #29433. Pisemny egzamin na Polibudzie. w kategorii: „Kawały o egzaminach”.
Pierwszy semestr studiów, sesja zimowa, pokój doktora matematyki Soczyńskiego. W pokoju siedzi sam doktor. Do pokoju wchodzi student, jeden z tych co nie poznają się z wykładowcami na wykładach. Student pyta,nie znając doktora z widzenia:
- Czy jest doktor Sraczyński?
Na to poruszony doktor:
- Sro!!!
Student:
- A jak sro do przida później...
- Czy jest doktor Sraczyński?
Na to poruszony doktor:
- Sro!!!
Student:
- A jak sro do przida później...
818
Dowcip #33181. Pierwszy semestr studiów, sesja zimowa w kategorii: „Żarty o egzaminach”.
Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcją w Państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy.
Profesor już zaczął się zastanawiać czy może ta studentka jest niemową.
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulice, chwile się zastanawia i mówi do siebie:
- Może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady!?
Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcją w Państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy.
Profesor już zaczął się zastanawiać czy może ta studentka jest niemową.
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulice, chwile się zastanawia i mówi do siebie:
- Może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady!?
813
Dowcip #12946. Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o egzaminach”.

Komisja egzaminacyjna zadaje pytanie blondynce:
- Proszę nam opisać pracę silnika.
- Brrrruuum, bruuum, wrrrryyy.
- Proszę nam opisać pracę silnika.
- Brrrruuum, bruuum, wrrrryyy.
514
Dowcip #26808. Komisja egzaminacyjna zadaje pytanie blondynce w kategorii: „Śmieszne kawały o egzaminach”.
Profesor anatomii mówi do studentów:
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
”Panie profesorze, wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko liznęłam.”
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
”Panie profesorze, wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko liznęłam.”
822
Dowcip #12931. Profesor anatomii mówi do studentów w kategorii: „Kawały o egzaminach”.

Egzamin z biologii. Wykładowca zaprosił do sali dwie studentki. Zadał im jedno pytanie:
- Jaka część ciała zwiększa swoją objętość około trzykrotnie?
Pierwsza odpowiedziała:
- Źrenica.
A druga:
- Penis.
Na to rozbawiony wykładowca zwrócił się do pierwszej i mówi:
- Pani gratuluję wiedzy.
I do drugiej:
- A Pani gratuluję faceta.
- Jaka część ciała zwiększa swoją objętość około trzykrotnie?
Pierwsza odpowiedziała:
- Źrenica.
A druga:
- Penis.
Na to rozbawiony wykładowca zwrócił się do pierwszej i mówi:
- Pani gratuluję wiedzy.
I do drugiej:
- A Pani gratuluję faceta.
316
Dowcip #22109. Egzamin z biologii. Wykładowca zaprosił do sali dwie studentki. w kategorii: „Kawały o egzaminach”.
Blondynki przechodziły test na inteligencję. Każda z nich otrzymała stalowy sześcian, w którego ściankach wycięto otwory o kształcie koła, kwadratu, trójkąta. W otwory te miały wrzucić klocki o tych samych kształtach. Po podsumowaniu wyników sporządzono raport:
Wszystkie panie wykonały test celująco. Pięć procent zdających wykazało się przy tym niepospolitą inteligencją, dziewięćdziesiąt pięć procent niepospolitą siłą.
Wszystkie panie wykonały test celująco. Pięć procent zdających wykazało się przy tym niepospolitą inteligencją, dziewięćdziesiąt pięć procent niepospolitą siłą.
411
Dowcip #21809. Blondynki przechodziły test na inteligencję. w kategorii: „Żarty o egzaminach”.

Środek nocy, kilka godzin do egzaminu, z przekrwionymi oczami, jeszcze lekko zaalkoholizowany student zakuwa. Nagle pojawia się Anioł
- Stary, co ty w ogóle robisz?
- No... Uczę się na egzamin.
- No wiem, daj spokój, zaufaj mi, jestem Twoim aniołem stróżem, wiem wszystko co i jak. Uwierz mi, zdasz jutro ten egzamin bez problemu. Teraz się wyśpij, napij... Nie wiem, rób co chcesz, a ja jutro pójdę z Tobą na ten egzamin i będzie dobrze.
- Student zgodził się, rzucił książki w kąt, na drugi dzień na sali egzaminacyjnej losuje kopertę z pytaniem. Podchodzi do ławki, za nim Anioł. Student rozrywa kopertę:
- O ku*wa! -Anioł zagląda mu przez ramię:
- O ja pier*olę!
- Stary, co ty w ogóle robisz?
- No... Uczę się na egzamin.
- No wiem, daj spokój, zaufaj mi, jestem Twoim aniołem stróżem, wiem wszystko co i jak. Uwierz mi, zdasz jutro ten egzamin bez problemu. Teraz się wyśpij, napij... Nie wiem, rób co chcesz, a ja jutro pójdę z Tobą na ten egzamin i będzie dobrze.
- Student zgodził się, rzucił książki w kąt, na drugi dzień na sali egzaminacyjnej losuje kopertę z pytaniem. Podchodzi do ławki, za nim Anioł. Student rozrywa kopertę:
- O ku*wa! -Anioł zagląda mu przez ramię:
- O ja pier*olę!
1225
Dowcip #33200. Środek nocy, kilka godzin do egzaminu, z przekrwionymi oczami w kategorii: „Żarty o egzaminach”.
Na egzamin z metafizyki student przyszedł z główką kapusty. Zdziwiony profesor pyta go:
- Na co panu ta kapusta?
Student odpowiada:
- Panie profesorze, co dwie głowy, to nie jedna!
- Na co panu ta kapusta?
Student odpowiada:
- Panie profesorze, co dwie głowy, to nie jedna!
37
Dowcip #22070. Na egzamin z metafizyki student przyszedł z główką kapusty. w kategorii: „Dowcipy o egzaminach”.
