Dowcipy o dziewicach
Fragment rubryki ”Napisz do Kasi”:
”Ania: Kochane Bravo! Mam siedem lat i wciąż jestem dziewicą. Czy mój tata jest pedałem?
”Ania: Kochane Bravo! Mam siedem lat i wciąż jestem dziewicą. Czy mój tata jest pedałem?
194
Dowcip #30841. Fragment rubryki ”Napisz do Kasi” w kategorii: „Żarty o dziewicach”.
Dziewica Orleańska poszła do piekła nawrócić diabłów. Po tygodniu pobytu w piekle dzwoni:
- Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam palić.
Dzwoni w następnym tygodniu:
- Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam pić.
Po kilku dniach znów dzwoni:
- Tu Orleańska ...
- Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam palić.
Dzwoni w następnym tygodniu:
- Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam pić.
Po kilku dniach znów dzwoni:
- Tu Orleańska ...
713
Dowcip #23531. Dziewica Orleańska poszła do piekła nawrócić diabłów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dziewicach”.
Przychodzi młoda baba do lekarza:
- Panie doktorze, przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem jeszcze dziewicą.
- To wspaniale, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu!
- Panie doktorze, przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem jeszcze dziewicą.
- To wspaniale, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu!
312
Dowcip #24740. Przychodzi młoda baba do lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o dziewicach”.
Pannę młodą przebierają w suknię ślubną. Pan młody do kolegów:
- Założę się, że jest jeszcze dziewicą.
Panna młoda:
- Franek! Jeszcze ślubu nie wzięliśmy, a ty już pieniądze w błoto wyrzucasz!
- Założę się, że jest jeszcze dziewicą.
Panna młoda:
- Franek! Jeszcze ślubu nie wzięliśmy, a ty już pieniądze w błoto wyrzucasz!
412
Dowcip #17578. Pannę młodą przebierają w suknię ślubną. w kategorii: „Dowcipy o dziewicach”.
Smok Zdzisiek zjadł dziś dziesięć dziewic. Lekarz powiedział mu, że potrzebuje więcej błonnika.
711
Dowcip #14127. Smok Zdzisiek zjadł dziś dziesięć dziewic. w kategorii: „Śmieszne żarty o dziewicach”.
Po nocy poślubnej mąż mówi do żony:
- A mowiłaś że byłaś dziewicą!
- No byłam, zapytaj Mariana!
- A mowiłaś że byłaś dziewicą!
- No byłam, zapytaj Mariana!
515
Dowcip #8574. Po nocy poślubnej mąż mówi do żony w kategorii: „Kawały o dziewicach”.
Lecą dwa świetliki. Nagle koło nich przelatuje coś świecącego. Jeden z nich mówi:
- O, jakaś ”pupcia”. Lecę zarwać.
Poleciał. Po chwili słychać jego krzyk. Wraca. Kumpel pyta go:
- Co, dziewica?
- Nie, pet.
- O, jakaś ”pupcia”. Lecę zarwać.
Poleciał. Po chwili słychać jego krzyk. Wraca. Kumpel pyta go:
- Co, dziewica?
- Nie, pet.
413
Dowcip #9771. Lecą dwa świetliki. Nagle koło nich przelatuje coś świecącego. w kategorii: „Żarty o dziewicach”.
Mówi ojciec Małgosi do Jasia:
Młody człowieku. Pan zabrał mojej córce dziewictwo i co pan na to?
- Ja przysięgam drugi raz tego nie zrobię.
Młody człowieku. Pan zabrał mojej córce dziewictwo i co pan na to?
- Ja przysięgam drugi raz tego nie zrobię.
624
Dowcip #1682. Mówi ojciec Małgosi do Jasia w kategorii: „Kawały o dziewicach”.
Idzie wiewiórka przez las. Spotkał ją niedźwiedź i mówi:
- Wiewiórko, dasz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie, bo jestem dziewicą.
Niedźwiedź:
- A mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
Wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża. Jeż jej zaszył tak jak obiecał niedźwiedź.
Znowu idzie wiewiórka przez las. Spotkał ją wilk i mówi:
- Wiewiórko, dasz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie bo jestem dziewicą.
Wilk.
- A mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża . Jeż jej zaszył tak jak obiecał wilk.
Znowu idzie ta sama wiewiórka przez las. Spotkał ją zajączek i mówi:
- Wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie bo jestem dziewicą.
Zajączek.
- Ale mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża .
Jeż tak patrzy na nią i mówi:
- Gdybym wiedział żeś ty taka to bym ci zamek błyskawiczny wprawił!
- Wiewiórko, dasz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie, bo jestem dziewicą.
Niedźwiedź:
- A mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
Wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża. Jeż jej zaszył tak jak obiecał niedźwiedź.
Znowu idzie wiewiórka przez las. Spotkał ją wilk i mówi:
- Wiewiórko, dasz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie bo jestem dziewicą.
Wilk.
- A mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża . Jeż jej zaszył tak jak obiecał wilk.
Znowu idzie ta sama wiewiórka przez las. Spotkał ją zajączek i mówi:
- Wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- Nie bo jestem dziewicą.
Zajączek.
- Ale mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie.
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża .
Jeż tak patrzy na nią i mówi:
- Gdybym wiedział żeś ty taka to bym ci zamek błyskawiczny wprawił!
55172
Dowcip #89. Idzie wiewiórka przez las. w kategorii: „Żarty o dziewicach”.
Przychodzi facet do burdelu i pyta się:
- Mam pięć złotych, co mogę kupić u was za to?
- Hmm, za pięć złotych to możemy dać Panu deskę z dziurką.
Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić. Poszedł, zrobił co trzeba i mu się to spodobało. Przychodził przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką. Pewnego razu przychodzi, wyciąga pięć złotych ale mówi:
- A dla stałych klientów macie coś?
- Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.
Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy, a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie szybko i mówi:
- Ależ proszę Pani, tam nie ma dziurki!
A ona na to:
- Dla stałych klientów dziewica.
- Mam pięć złotych, co mogę kupić u was za to?
- Hmm, za pięć złotych to możemy dać Panu deskę z dziurką.
Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić. Poszedł, zrobił co trzeba i mu się to spodobało. Przychodził przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką. Pewnego razu przychodzi, wyciąga pięć złotych ale mówi:
- A dla stałych klientów macie coś?
- Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.
Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy, a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie szybko i mówi:
- Ależ proszę Pani, tam nie ma dziurki!
A ona na to:
- Dla stałych klientów dziewica.
210