Dowcipy o dzieciach
Jasio mówi do ojca:
- Tato, pani Kowalska ma już dwunaste dziecko!
- No i jak się czuje?
- Dobrze, ale podejrzewam, że ten jej bociek ledwo zipie.
- Tato, pani Kowalska ma już dwunaste dziecko!
- No i jak się czuje?
- Dobrze, ale podejrzewam, że ten jej bociek ledwo zipie.
16
Dowcip #17672. Jasio mówi do ojca w kategorii: „Kawały o dzieciach”.
Wizyta premiera Leppera na oddziale dla dzieci niedorozwiniętych:
- Józiu! Powiedz kto nas dzisiaj odwiedził? - pyta opiekunka.
Józio wbija wzrok w podłogę, zaciska rączki i milczy.
- A może ty, Stasiu, nam powiesz? - próbuje dalej opiekunka.
Stasiu zachowuje się podobnie, tylko trochę się ślini.
- Jasiu - mówi zakłopotana opiekunka. - Ty lubisz oglądać telewizję, powiedz nam kto to jest...?
Wskazuje na Pawlaka. Jasiu nie podnosząc wzroku z podłogi:
- NOWY?!
- Józiu! Powiedz kto nas dzisiaj odwiedził? - pyta opiekunka.
Józio wbija wzrok w podłogę, zaciska rączki i milczy.
- A może ty, Stasiu, nam powiesz? - próbuje dalej opiekunka.
Stasiu zachowuje się podobnie, tylko trochę się ślini.
- Jasiu - mówi zakłopotana opiekunka. - Ty lubisz oglądać telewizję, powiedz nam kto to jest...?
Wskazuje na Pawlaka. Jasiu nie podnosząc wzroku z podłogi:
- NOWY?!
40
Dowcip #18002. Wizyta premiera Leppera na oddziale dla dzieci niedorozwiniętych w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Przychodzi baba bo lekarza i mówi;
- Panie doktorze, niech pan coś zrobi, żebym ja tyle nie tyła.
- No to niech pani tyle nie je!
- A ile ja tam jem, resztki po dzieciach.
- A ile ma pani dzieci?
- Trzynaścioro.
- Panie doktorze, niech pan coś zrobi, żebym ja tyle nie tyła.
- No to niech pani tyle nie je!
- A ile ja tam jem, resztki po dzieciach.
- A ile ma pani dzieci?
- Trzynaścioro.
36
Dowcip #11733. Przychodzi baba bo lekarza i mówi w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
Przychodzi baba do lekarza:
- Proszę pana, moje dziecko połknęło 5 zł tydzień temu.
- To czemu pani nie przyszła z problemem tydzień temu?
- Bo wtedy nie były nam potrzebne.
- Proszę pana, moje dziecko połknęło 5 zł tydzień temu.
- To czemu pani nie przyszła z problemem tydzień temu?
- Bo wtedy nie były nam potrzebne.
24
Dowcip #11756. Przychodzi baba do lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Do dyżurnego lekarza w klinice położniczej przychodzi kobieta i pyta:
- Czy mogłabym na godzinę wypożyczyć noworodka?
- Po co?
- Chciałabym tylko kogoś nastraszyć.
- Czy mogłabym na godzinę wypożyczyć noworodka?
- Po co?
- Chciałabym tylko kogoś nastraszyć.
36
Dowcip #11795. Do dyżurnego lekarza w klinice położniczej przychodzi kobieta i pyta w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
W szpitalu położniczym lekarz pyta pielęgniarkę:
- Czyżby to te czworaczki, które dziś przyszły na świat, tak głośno płakały?
- Nie, panie doktorze, to ich ojciec!
- Czyżby to te czworaczki, które dziś przyszły na świat, tak głośno płakały?
- Nie, panie doktorze, to ich ojciec!
35
Dowcip #11830. W szpitalu położniczym lekarz pyta pielęgniarkę w kategorii: „Kawały o dzieciach”.
Żona w czasie stosunku pyta się męża:
- A jeśli urodzi się nam dziecko, to jak damy mu na imię?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie, to nazwiemy go MacGaywer.
- A jeśli urodzi się nam dziecko, to jak damy mu na imię?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie, to nazwiemy go MacGaywer.
39
Dowcip #11902. Żona w czasie stosunku pyta się męża w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.
Mąż odwiedza żonę na oddziale położniczym i pyta:
- Kochanie, mów co się urodziło!
- Trojaczki. Przesadziłeś jak zwykle.
- Kochanie, mów co się urodziło!
- Trojaczki. Przesadziłeś jak zwykle.
516
Dowcip #12178. Mąż odwiedza żonę na oddziale położniczym i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Policjantowi urodziły się bliźnięta. Gdy już dorosły, sąsiad pyta go:
- W jaki sposób rozróżnia Pan swoich synów?
- Zwyczajnie, po odciskach palców.
- W jaki sposób rozróżnia Pan swoich synów?
- Zwyczajnie, po odciskach palców.
37
Dowcip #12259. Policjantowi urodziły się bliźnięta. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem, że mu kredki z tornistra wypadły.
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem, że mu kredki z tornistra wypadły.
46