Dowcipy o blondynkach
Blondynka stoi w zatłoczonym tramwaju. W pewnym momencie zwraca się do siedzącego mężczyzny:
- Czy mógłby pan ystąpić mi miejsca? Jestem w ciąży.
Mężczyzna zrywa się, zawstydzony.
- Przepraszam, nie zauważyłem - mówi. - Zresztą niewiele widać. Od kiedy jast pani w ciązy?
- Od pół godziny, ale nogi wciąż się pode mną uginają.
- Czy mógłby pan ystąpić mi miejsca? Jestem w ciąży.
Mężczyzna zrywa się, zawstydzony.
- Przepraszam, nie zauważyłem - mówi. - Zresztą niewiele widać. Od kiedy jast pani w ciązy?
- Od pół godziny, ale nogi wciąż się pode mną uginają.
611
Dowcip #21172. Blondynka stoi w zatłoczonym tramwaju. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mam dwa kręgosłupy.
- To niemożliwe! Ale na wszelki wypadek dam pani skierowanie na prześwietlenie.
Po tygodniu blondynka przynosi lekarzowi zdjęcie rentgena. Lekarz ogląda je i mówi:
- Proszę pani, tampony się wyjmuje, a nie upycha jeden za drugim.
- Panie doktorze, od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mam dwa kręgosłupy.
- To niemożliwe! Ale na wszelki wypadek dam pani skierowanie na prześwietlenie.
Po tygodniu blondynka przynosi lekarzowi zdjęcie rentgena. Lekarz ogląda je i mówi:
- Proszę pani, tampony się wyjmuje, a nie upycha jeden za drugim.
526
Dowcip #17409. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Co to jest: brum, plask, brum, plask...?
- Blondynki przechodzące przez ulicę na czerwonym świetle.
- Blondynki przechodzące przez ulicę na czerwonym świetle.
412
Dowcip #17410. Co to jest: brum, plask, brum, plask...? w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Rozmawiają dwaj przyjaciele na temat blondynek. Jeden pyta drugiego:
- Czy ty wiesz co to może być takiego, co czuję patrząc głęboko w oczy blondynki?
- Stary, bezgraniczna tęsknota za rozumem.
- Czy ty wiesz co to może być takiego, co czuję patrząc głęboko w oczy blondynki?
- Stary, bezgraniczna tęsknota za rozumem.
711
Dowcip #17411. Rozmawiają dwaj przyjaciele na temat blondynek. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Dwie blondynki w sklepie rozglądają się za ciuchami. Podchodzi ekspedientka:
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to koleżanka:
- No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu - Gadu!
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to koleżanka:
- No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu - Gadu!
59
Dowcip #17425. Dwie blondynki w sklepie rozglądają się za ciuchami. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Leżą dwie blondynki na plaży i jedna mówi do drugiej:
- Ej, co jest bliżej: Radom czy Słońce?
- A widzisz stąd Radom?
- Ej, co jest bliżej: Radom czy Słońce?
- A widzisz stąd Radom?
516
Dowcip #33633. Leżą dwie blondynki na plaży i jedna mówi do drugiej w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Mówi blondynka do swoich koleżanek:
- Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w stu. Otóż niedawno przeczytałam artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny. Najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda? Rozejrzałam więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy, które rozpoczęłam, a których jeszcze nie dokończyłam. Dzisiaj skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami. Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
- Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w stu. Otóż niedawno przeczytałam artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny. Najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda? Rozejrzałam więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy, które rozpoczęłam, a których jeszcze nie dokończyłam. Dzisiaj skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami. Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
311
Dowcip #33483. Mówi blondynka do swoich koleżanek w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Przyjeżdża blondynka do Warszawy. Spotyka drugą blondynkę:
- Skąd jesteś?
- Ze wsi.
- Ja też!
- I pomyśleć, że się nie znamy!
- Skąd jesteś?
- Ze wsi.
- Ja też!
- I pomyśleć, że się nie znamy!
514
Dowcip #33466. Przyjeżdża blondynka do Warszawy. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Facet kosi trawnik i w pewnej chwili zauważa, że sąsiadka, blondynka, wychodzi z domu, podchodzi do furtki, zagląda do skrzynki na listy, po czym zatrzaskuje ją i wyraźnie zdenerwowana wraca do domu. Po chwili wychodzi znowu, zagląda, zatrzaskuje i biegiem do domu. Po kwadransie jeszcze raz...
Facet nie wytrzymał i pyta:
- Czy coś się stało?
- Stało! Stało! To ten mój głupi komputer! Ciągle mi mówi: ”MASZ POCZTĘ”.
Facet nie wytrzymał i pyta:
- Czy coś się stało?
- Stało! Stało! To ten mój głupi komputer! Ciągle mi mówi: ”MASZ POCZTĘ”.
210
Dowcip #33176. Facet kosi trawnik i w pewnej chwili zauważa, że sąsiadka, blondynka w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Dlaczego blondynki, gdy idą do ubikacji zabierają ze sobą suche bułki?
- Bo lubią karmić WC kaczki.
- Bo lubią karmić WC kaczki.
52