Dowcipy o blondynkach
Rozprawa w sądzie:
- Ile pozwana ma lat?
- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam dwadzieścia lat, on miał czterdzieści. To teraz, jeśli on ma siedemdziesiąt, a ja jestem o połowę młodsza, to mam trzydzieści pięć?
- Ile pozwana ma lat?
- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam dwadzieścia lat, on miał czterdzieści. To teraz, jeśli on ma siedemdziesiąt, a ja jestem o połowę młodsza, to mam trzydzieści pięć?
1117
Dowcip #29089. Rozprawa w sądzie w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Idzie blondynka z brunetką przez park. Nagle brunetka mówi:
- Patrz jaki biedny, zdechły ptaszek.
- Na to blondynka spojrzała w niebo i mówi:
- Gdzie? Nie widzę.
- Patrz jaki biedny, zdechły ptaszek.
- Na to blondynka spojrzała w niebo i mówi:
- Gdzie? Nie widzę.
1737
Dowcip #26207. Idzie blondynka z brunetką przez park. w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi:
- Poproszę lotnika.
- Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora.
- O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem lajkonikiem.
- Poproszę lotnika.
- Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora.
- O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem lajkonikiem.
916
Dowcip #29112. Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Idą dwie blondynki drogą i jedna do drugiej mówi:
- Widzisz to drzewo?
Na to druga odpowiada:
- Nie, las mi zasłania.
- Widzisz to drzewo?
Na to druga odpowiada:
- Nie, las mi zasłania.
812
Dowcip #10772. Idą dwie blondynki drogą i jedna do drugiej mówi w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Wpada ślepa blondynka na ślepą blondynkę:
- Nie widzisz, że nie widzę?
- Nie widzę!
- No widzisz!
- Nie widzisz, że nie widzę?
- Nie widzę!
- No widzisz!
726
Dowcip #10577. Wpada ślepa blondynka na ślepą blondynkę w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Blondynka zdaje prawo jazdy. Instruktor pyta:
- Proszę opisać pracę silnika!
A blondynka na to:
- Brrrrruuuummmm, bbbrrruuuuuuummmmmm!
- Proszę opisać pracę silnika!
A blondynka na to:
- Brrrrruuuummmm, bbbrrruuuuuuummmmmm!
1317
Dowcip #7959. Blondynka zdaje prawo jazdy. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Właściciel sex- shopu musiał wyjść na chwilę, więc za ladą zostawił młodego sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:
- Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?
Sprzedawca mówi:
- 35$ za białego, 35$ za czarnego.
- Hmm... poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi.
Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
- Ile kosztuje ten czarny fiutek?
- 35$ za czarnego, 35$ za białego - mówi sprzedawca.
- Hmm... poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wchodzi blondynka i mówi:
- Po ile są u pana gumowe fiutki?
- 35$ za białego lub czarnego - mówi sprzedawca.
- Hmm... a ten w paski stojący za ladą? - pyta blondynka.
- Ten? To jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca.
- Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi. Po chwili do sklepu powraca właściciel i pyta:
- No i jak panu poszło?
- Wyśmienicie! - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego fiutka, jednego białego i pański termos za 180$!
- Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?
Sprzedawca mówi:
- 35$ za białego, 35$ za czarnego.
- Hmm... poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi.
Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
- Ile kosztuje ten czarny fiutek?
- 35$ za czarnego, 35$ za białego - mówi sprzedawca.
- Hmm... poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wchodzi blondynka i mówi:
- Po ile są u pana gumowe fiutki?
- 35$ za białego lub czarnego - mówi sprzedawca.
- Hmm... a ten w paski stojący za ladą? - pyta blondynka.
- Ten? To jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca.
- Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi. Po chwili do sklepu powraca właściciel i pyta:
- No i jak panu poszło?
- Wyśmienicie! - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego fiutka, jednego białego i pański termos za 180$!
533
Dowcip #17069. Właściciel sex- shopu musiał wyjść na chwilę w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Blondynka chciała ugotować obiad. Wyjęła z lodówki dwa kilogramy mięsa gdy zadzwonił telefon. Po chwili wraca do kuchni i zauważa brak mięsa. Chwila konsternacji i nagłe olśnienie:
- Przecież ja mam kota!
Łapie potencjalnego złodzieja i zaczyna się zastanawiać jak sprawdzić, czy kot zjadł mięso. Nagle wpada na genialny pomysł:
- Przecież mogę kota zważyć!
Po zważeniu okazuje się, że kot waży dwa kilogramy. Blondi głęboko się namyśla i zadaje sobie pytanie:
- No dobrze mięso jest, a gdzie kot?
- Przecież ja mam kota!
Łapie potencjalnego złodzieja i zaczyna się zastanawiać jak sprawdzić, czy kot zjadł mięso. Nagle wpada na genialny pomysł:
- Przecież mogę kota zważyć!
Po zważeniu okazuje się, że kot waży dwa kilogramy. Blondi głęboko się namyśla i zadaje sobie pytanie:
- No dobrze mięso jest, a gdzie kot?
838
Dowcip #10579. Blondynka chciała ugotować obiad. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle na autostradzie auto zgasło.
Jedna z blondynek mówi do drugiej:
- Sprawdzę co się stało.
Wysiadła i otworzyła maskę:
- Nie wiem jak to się stało, ale zgubiłyśmy silnik.
Jedna z blondynek mówi do drugiej:
- Sprawdzę co się stało.
Wysiadła i otworzyła maskę:
- Nie wiem jak to się stało, ale zgubiłyśmy silnik.
1015
Dowcip #17080. Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle na autostradzie auto zgasło. w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Czym różni się blondynka od malucha?
- Zderzakami.
- Zderzakami.
1032