Dowcipy o Rabinie
Młoda laseczka zakochała się w Jewgieniju. A że była niezbyt kumata, jak zmieni się jej życie, poszła po konsultacje do rabina.
- Musisz dziecko wiedzieć jedno, w naszej religii mąż z żoną bez mała wszystko robią oddzielnie. Do synagogi oddzielnie, do sklepu oddzielnie. Nawet tańczymy oddzielnie.
- A co z seksem? Można się kochać? - dziewczę się zarumieniło.
- Można. - mówi rabe.
- Oralnie?
- Można.
- Na boku?
- Można.
- A na jeźdźca?
- Można.
- Na stojąco?
- Absolutnie nie wolno!
- Czemu?
- Może się nieopatrznie zmienić w taniec.
- Musisz dziecko wiedzieć jedno, w naszej religii mąż z żoną bez mała wszystko robią oddzielnie. Do synagogi oddzielnie, do sklepu oddzielnie. Nawet tańczymy oddzielnie.
- A co z seksem? Można się kochać? - dziewczę się zarumieniło.
- Można. - mówi rabe.
- Oralnie?
- Można.
- Na boku?
- Można.
- A na jeźdźca?
- Można.
- Na stojąco?
- Absolutnie nie wolno!
- Czemu?
- Może się nieopatrznie zmienić w taniec.
212
Dowcip #32954. Młoda laseczka zakochała się w Jewgieniju. w kategorii: „Dowcipy o Rabinie”.
Szabas, wśród zebranych w synagodze małomiasteczkowy bankier, który nie może się skupić na modlitwie, gdyż tego samego dnia rano znalazł w swoich księgach znaczną nadwyżkę. Nie wiadomo, skąd się wzięła. Liczy tak i siak, nic z tego, superata jak byk.
Tymczasem rabin w modlitwie dochodzi do wymieniania grzechów:
- Cudzołożyliśmy, zabijaliśmy, rabowaliśmy...
Biznesmen uderza się w czoło i rozradowany szepcze:
- Zgadza się!
Tymczasem rabin w modlitwie dochodzi do wymieniania grzechów:
- Cudzołożyliśmy, zabijaliśmy, rabowaliśmy...
Biznesmen uderza się w czoło i rozradowany szepcze:
- Zgadza się!
26
Dowcip #32830. Szabas, wśród zebranych w synagodze małomiasteczkowy bankier w kategorii: „Śmieszne kawały o Rabinie”.
Do rabina wbiega zapłakana Żydówka.
- Rabbi! Moje dziecko ciężko choruje!
- A co mu dolega?
- Biegunka.
- Odmawiaj psalmy!
Po dwóch dniach ta sama kobieta zjawia się komnacie rabinackiej. Tym razem dziecko trapi uporczywa obstrukcja.
- Odmawiaj psalmy. - radzi rabbi.
- Ależ rabbi! Przecież psalmy wywołują zaparcie!
- Rabbi! Moje dziecko ciężko choruje!
- A co mu dolega?
- Biegunka.
- Odmawiaj psalmy!
Po dwóch dniach ta sama kobieta zjawia się komnacie rabinackiej. Tym razem dziecko trapi uporczywa obstrukcja.
- Odmawiaj psalmy. - radzi rabbi.
- Ależ rabbi! Przecież psalmy wywołują zaparcie!
49
Dowcip #32501. Do rabina wbiega zapłakana Żydówka. w kategorii: „Kawały o Rabinie”.
Do rabina przychodzi strapiony Żyd:
- Rabbi, mam kurzą fermę i prawie połowa kur moich zdechła.
- A czym Ty je karmisz?
- Owsem.
- Bardzo niedobrze! Należy je karmić pszenicą.
Minęły dwa dni.
- Rabbi, znowu padło dwadzieścia kur!
- A jaką im wodę podajesz do picia?
- Studzienną.
- Bardzo niedobrze! Należy im dawać gotowaną.
Po tygodniu:
- Rabbi, znowu zdechło pięćdziesiąt sztuk! Wasze rady nic nie pomogły...
Cadyk z uśmiechem:
- Słuchaj przyjacielu! Ja mam jeszcze bardzo wiele dobrych rad, ale czy Ty masz jeszcze kury?
- Rabbi, mam kurzą fermę i prawie połowa kur moich zdechła.
- A czym Ty je karmisz?
- Owsem.
- Bardzo niedobrze! Należy je karmić pszenicą.
Minęły dwa dni.
- Rabbi, znowu padło dwadzieścia kur!
- A jaką im wodę podajesz do picia?
- Studzienną.
- Bardzo niedobrze! Należy im dawać gotowaną.
Po tygodniu:
- Rabbi, znowu zdechło pięćdziesiąt sztuk! Wasze rady nic nie pomogły...
Cadyk z uśmiechem:
- Słuchaj przyjacielu! Ja mam jeszcze bardzo wiele dobrych rad, ale czy Ty masz jeszcze kury?
627
Dowcip #32413. Do rabina przychodzi strapiony Żyd w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Rabinie”.
Pokazy szermierki. Do zawodów stanął samuraj i rabin. Pierwszy zaprezentował swoje umiejętności samuraj. Wyciągnął maleńkie pudełeczko, otworzył je i wyleciała z niego mucha. Machnął mieczem i mucha padła na ziemię, przecięta na dwa równe kawałki. Rabin też wyciągnął małe pudełeczko, otworzył je i wyleciała z niego mucha. Machnął mieczem, a mucha dalej lata po pokoju. Sędziowie:
- E, przegrałeś Rabin. Nawet jej nie zabiłeś.
- Zabijać? Ale czemu od razu zabijać? Ja tę muchę obrzezałem.
- E, przegrałeś Rabin. Nawet jej nie zabiłeś.
- Zabijać? Ale czemu od razu zabijać? Ja tę muchę obrzezałem.
417
Dowcip #32403. Pokazy szermierki. Do zawodów stanął samuraj i rabin. w kategorii: „Śmieszny humor o Rabinie”.
Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy, kaczka, zajączek, lekarz, prawnik, księgowy, Indianin, Chińczyk, Anglik, Szkot i sołtys Wąchocka. Barman odstawia wycieraną szklankę i mówi:
- A to co? Jakiś dowcip?
- A to co? Jakiś dowcip?
6955
Dowcip #32326. Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy w kategorii: „Śmieszne żarty o Rabinie”.
Rabin wywiesił przed synagogą napis: ”Modlitwa bez nakrycia głowy jest takim samym grzechem jak cudzołóstwo”. W grupie przyglądających się wywieszce pobożnych Żydów staje Mojżeszowicz:
- Oj, próbowałem i jednego i drugiego. Mówię wam, kolosalna różnica.
- Oj, próbowałem i jednego i drugiego. Mówię wam, kolosalna różnica.
716