LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Polakach


Stary Czukcza na łożu śmierci zwraca się do młodzieży:
- Chrońcie jelenie! One nam dają pożywienie...
I opada na poduszki, zbiera siły i po chwili daje następne wskazówki młodemu pokoleniu:
- Chrońcie las! Dzięki niemu mamy ciepło...
I znowu opada wycieńczony na poduszki. I wydaje się, że wyzionął ducha, ale ostatkiem sił kontynuuje:
- I chrońcie Estończyków! Jeśli Polakach wymrą to zostaniemy jedynym głupim narodem na świecie...
4128

Dowcip #32835. Stary Czukcza na łożu śmierci zwraca się do młodzieży w kategorii: „Żarty o Polakach”.

Rok 2020. Wracają Amerykanie z wyprawy kosmicznej na Marsa ale kapsuła się uszkodziła i wylądowali w Polsce, odkręcają łuk, wychodzą, patrzą: Jakiś brudny, zarośnięty rolnik, ubrany w sukmanę, orze pole za pomocą konia, dookoła błoto, rozpadające się chałupy. Podchodzi jeden z astronautów do rolnika i pyta:
- Excuse me, do You speak english?
A facet odpowiada:
- Yes I do? I co Ci z tego?
328

Dowcip #24184. Rok 2020. w kategorii: „Śmieszny humor o Polakach”.

Polak, Rusek i Amerykanin spierają się który z ich krajów ma większego goryla King-Konga. Amerykanin mówi:
- My w Ameryce mamy takiego goryla King Konga, że jeden jego palec ledwo mieści się w Wielkim Kanionie...
Na to Rusek:
- Nasz goryl King Kong jest tak potężny, że jedną nogą stoi w Moskwie, a drugą za Uralem, a na dwóch wyciągniętych łapach trzyma dwie wielkie, olbrzymie planety!
- Widzisz, - mówi Polak - bo to są jaja polskiego goryla King-Konga.
2639

Dowcip #31999. Polak w kategorii: „Humor o Polakach”.

Siedzą Polak, Amerykanin i Japończyk w saunie. Gorąco jak cholera. Nagle Japończyk unosi dłoń, przystawia kciuk do ucha, mały palec do ust i mówi:
- Sprzedać! Sprzedać wszystko!
Po chwili Amerykanin robi to samo. Polak się pyta:
- Eee, panowie, co wy robicie?
Japończyk odpowiada:
- Słuchaj stary: Ja mam firmę, handluję, prowadzę interesy, no i właśnie sprzedałem pakiet akcji.
- Ale jak?
- Słuchaj, w kciuku mam słuchawkę, w palcu mikrofon i korzystam z tego jak z telefonu!
Amerykanin przytakuje.
Polak:
- Aha ...
Temperatura się zwiększa. Gorąco jak w piecu, panowie się pocą. Nagle Japończyk ni stad ni zowąd krzyczy:
- Kupić! Kupić wszystko!
Amerykanin i Polak patrzą się na niego jak na idiotę i pytają co jest.
- Panowie, mówiłem już ze mam firmę, no i właśnie kupiłem pakiet akcji.
- Ale jak?
- W uchu mam słuchawkę, w gardle mikrofon.
- Aaa.
Temperatura sto czterdzieści stopni. Panowie nie wytrzymują, już chcą wychodzić, wtem nagle Polak wstaje, kuca i nadyma się jak do sraki i krzyczy:
- Uwaga panowie! Fax idzie!
7031

Dowcip #25750. Siedzą Polak, Amerykanin i Japończyk w saunie. Gorąco jak cholera. w kategorii: „Śmieszny humor o Polakach”.

Ilu Polaków potrzeba do ścięcia drzewa?
- Dziewięćdziesięciu sześciu i samolot.
5140

Dowcip #28602. Ilu Polaków potrzeba do ścięcia drzewa? w kategorii: „Śmieszne kawały o Polakach”.

Lata osiemdziesiąte. Po przegranym meczu reprezentacji Polski z Luksemburgiem trzy do zera, polscy piłkarze boją się opuszczać swoje domy. Obawa przed gniewem kibiców jest olbrzymia. Zdenerwowany Boniek rozmawia przez telefon z Szarmachem:
- Andrzej, co mam zrobić? Żona kazała mi zrobić zakupy, a ja boję się wyjść z domu.
- Przebierz się za kogoś.
Boniek przebrał się za zakonnicę i poszedł na zakupy. W pewnej chwili w sklepie słyszy za sobą:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Przerażony Boniek ucieka w drugi koniec sklepu, ale tu też słyszy:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Boniek znów nogi za pas, chowa się za regałami sklepowymi, a tu znowu:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Boniek nie wytrzymuje, odwraca się.
- Siostro Boniek! To ja, siostra Żmuda.
1525

Dowcip #9450. Lata osiemdziesiąte. w kategorii: „Kawały o Polakach”.

Przylatują Amerykanie na marsa, patrzą, a Marsjanie z transparentami: ”WITAJCIE, WITAJCIE!” Po wylądowaniu Amerykanie próbują wyjść się przywitać, lecz para Marsjan zaspawała drzwi. Na to oni wkurzeni:
- Co jest, najpierw witają a teraz zaspawali drzwi?
Wzięli więc wyważyli drzwi i wychodzą na zewnątrz, a tu znowu Marsjanie ich witają, klepią po plecach i itp. Amerykanie już wpienieni na maksa pytają o co chodzi i dlaczego zaspawali drzwi. Marsjanin mówi:
- To tak zawsze, to nasza tradycja.
- Jak to, nie jesteśmy pierwsi na Marsie?
- Dwa tygodnie temu byli tu Polacy.
- Polacy, wrzasnął Amerykanin, czego chcieli?
- Nic, jak przylecieli to zaspawaliśmy im drzwi, a potem jak wysiedli to zaczęli rozdawać prezenty.
- Prezenty, a jakie?
- Powiedzieli ”wpieprz” i każdy dostał.
1531

Dowcip #26200. Przylatują Amerykanie na marsa, patrzą, a Marsjanie z transparentami w kategorii: „Kawały o Polakach”.

Gdzieś daleko w lesie, na polanie, Polacy kulturalnie piknikują nad rzeczką. Biesiada na całego. Wiklinowy koszyk z jedzeniem. Na kocyku, jedzenie, kieliszki i wódeczka, śpiew i gitara - zabawa w najlepsze.
W tym samym czasie grupa rosyjskich naukowców spłoszyła niedźwiedzia! Zaczynają uciekać!
W prawo! Niedźwiedź za nimi. W lewo! Niedźwiedź za nimi. Wpadają na polanę i biegną wprost na piknikujących Polaków i przebiegają wrzeszcząc w popłochu. Po kocyku! Po kieliszkach! Po talerzach, po gitarze... i pobiegli dalej ... .
Polacy popatrzyli po sobie ze zdziwieniem i nagle wszyscy razem: No dawaaaj za nimi ... i rura w pogoń.
Pięć minut później wracają i zaczynają sprzątać to co amerykańscy naukowcy im zepsuli. Talerzyki i kieliszki się ostały, tylko wywrócone. Wódeczka cała, gitara cała. Posprzątali, polali wódkę, wypili na zdrowie i się przechwalają.
- Ale wiali! Ale się darli! Ale ich dogoniliśmy! I wpierdziel spuściliśmy! A jak! A co!!! Na zdrowie!
Jeden z nich dodaje:
- No, ale ten w futrze to nawet dobrze się bił!
1441

Dowcip #33851. Gdzieś daleko w lesie, na polanie w kategorii: „Śmieszne żarty o Polakach”.

Diabeł porwał Polaka, Niemca i Ruska.
Uwięził ich w trzypiętrowym budynku. Polaka na trzecim piętrze, Niemca na drugim, a Ruska na pierwszym. Diabeł mieszkał w piwnicy.
- Wypuszczę tego, który przez rok utrzyma porządek.
Po jakimś czasie Polakowi zachciało się kupę. Wywiercił dziurę w podłodze i narobił do Niemca.
Ten widząc to, też odczuł taką potrzebę... Poszedł w ślady Polaka;wywiercił dziurę do Ruska.
Po roku diabeł puka do Polaka. On otwiera... Na to diabeł:
- Ale porządek. Jesteś wolny!
Idzie do Niemca.
- No, trochę gorzej, ale też czysto. Jesteś wolny! - mówi diabeł.
Puka do Ruska, a ten po dłuższej chwili krzyczy zza drzwi.
- Już płynę!
1936

Dowcip #14827. Diabeł porwał Polaka, Niemca i Ruska. w kategorii: „Śmieszne kawały o Polakach”.

Co można dostać w Polsce za złotówkę?
- W Polsce za złotówkę można dostać w pysk od żebraka!
834

Dowcip #12214. Co można dostać w Polsce za złotówkę? w kategorii: „Śmieszne żarty o Polakach”.

Śmieszne żarty o PolakachHumor o PolakachKawały o PolakachŚmieszne dowcipy o PolakachŚmieszny humor o PolakachDowcipy o PolakachŻarty o PolakachŚmieszne kawały o Polakach

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Alfabet Morse'a OnLine

» Samochody osobowe ogłoszenia

» Słownik wyrazów przeciwstawnych

» Słownik pojęć i definicji

» Wyszukiwarka haseł

» Deklinacja słów

» Opiekunka do osoby starszej

» Słownik rymów do czasowników

» Stopniowanie przymiotników i przysłówków

» Słownik wyrazów bliskoznacznych

» Wyliczanki do zabawy

» Zagadki dla dzieci do drukowania

» Następna zmiana czasu

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost