Dowcipy o Jasiu
Wchodzi Jasio do windy. Pan, który jest w windzie pyta się go:
- Na drugie?
- Piotrek.
- Na drugie?
- Piotrek.
918
Dowcip #5639. Wchodzi Jasio do windy. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom, jak to jego dziadek doskonale naśladuje głos sowy. W końcu zaciekawił nawet panią wychowawczynię.Gdy dziadek pewnego dnia przyszedł odebrać Jasia, pani poprosiła go, aby zademonstrował dzieciom swój talent naśladowcy głosu sowy.
- Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy... - odpowiedział jej zdziwiony dziadek.
- Dziadku, a powiedz, jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada mu Jaś.
- Uchuchuchuchu...
- Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy... - odpowiedział jej zdziwiony dziadek.
- Dziadku, a powiedz, jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada mu Jaś.
- Uchuchuchuchu...
518
Dowcip #8131. Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Jaś jest w programie ”Jaka to melodia” i odgaduje ostatnią piosenkę, dzięki której może wygrać 25000 zł.
- Oto podpowiedź - mówi prowadzący - Tą pieśń zna ponad miliard ludzi.
- Poproszę jedną nutkę - mówi Jaś.
Pianista gra, Jasiu nie wie.
- Poproszę siedem - mówi kompletnie zdziwiony Jaś. Pianista gra.
- Nie wiem - odpowiada Jaś. Pianista gra cały utwór. Jaś jest bardzo zdziwiony, że nie zna utworu, który zna ponad miliard ludzi. Prowadzący na to:
- No jak to nie wiesz?! To przecież hymn Chiński!
- Oto podpowiedź - mówi prowadzący - Tą pieśń zna ponad miliard ludzi.
- Poproszę jedną nutkę - mówi Jaś.
Pianista gra, Jasiu nie wie.
- Poproszę siedem - mówi kompletnie zdziwiony Jaś. Pianista gra.
- Nie wiem - odpowiada Jaś. Pianista gra cały utwór. Jaś jest bardzo zdziwiony, że nie zna utworu, który zna ponad miliard ludzi. Prowadzący na to:
- No jak to nie wiesz?! To przecież hymn Chiński!
1016
Dowcip #11421. Jaś jest w programie ”Jaka to melodia” i odgaduje ostatnią piosenkę w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Jasia przyjęto do szkoły muzycznej, na fortepian. Pani, która go uczyła od początku mówiła mu, że na końcu utworu trzeba zwolnić. Jasio na swoim pierwszym występie zaczął grać dwa razy wolniej. Po skończonym graniu mówi do pani:
- Czemu się tak pani na mnie patrzy? Ja tylko zwalniałem do końca.
- Czemu się tak pani na mnie patrzy? Ja tylko zwalniałem do końca.
289
Dowcip #17203. Jasia przyjęto do szkoły muzycznej, na fortepian. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
W epoce kamienia łupanego. Pani woła Jasia do tablicy. Wykuła na niej dwa plus i dwa, i mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz nam ile jest dwa dodać dwa?
Jasiu myśli i myśli. Mija godzina, dwie, dzieci mu podpowiadają, a Jasio nic.
Zbliża się już wieczór w końcu pani widzi, że Jasiu nic nie wymyśli mówi:
- Jasiu ja wyjdę teraz z klasy, może ktoś ci podpowie.
Tyle co zamknęła drzwi, rozległ się niesamowity hałas. Nauczycielka wbiega do klasy, patrzy, a tu roztrzaskana tablica.
- Co się stało? - pyta.
- Nic... Kolega ściągawką rzucił.
- Jasiu, powiedz nam ile jest dwa dodać dwa?
Jasiu myśli i myśli. Mija godzina, dwie, dzieci mu podpowiadają, a Jasio nic.
Zbliża się już wieczór w końcu pani widzi, że Jasiu nic nie wymyśli mówi:
- Jasiu ja wyjdę teraz z klasy, może ktoś ci podpowie.
Tyle co zamknęła drzwi, rozległ się niesamowity hałas. Nauczycielka wbiega do klasy, patrzy, a tu roztrzaskana tablica.
- Co się stało? - pyta.
- Nic... Kolega ściągawką rzucił.
1814
Dowcip #29168. W epoce kamienia łupanego. Pani woła Jasia do tablicy. w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Jasiu pyta Panią:
- Wie pani co to jest syrena?
- Tak Jasiu ... - odpowiada dumna Pani.
- Co? - pyta Jasiu.
- Gdy jest pożar lub jedzie karetka wyje syrena. - odpowiada dumna Pani.
- Nie źle! Mój brat co noc robi syrenę w domu, płacze jak postrzelony.
- Wie pani co to jest syrena?
- Tak Jasiu ... - odpowiada dumna Pani.
- Co? - pyta Jasiu.
- Gdy jest pożar lub jedzie karetka wyje syrena. - odpowiada dumna Pani.
- Nie źle! Mój brat co noc robi syrenę w domu, płacze jak postrzelony.
2823
Dowcip #21077. Jasiu pyta Panią w kategorii: „Śmieszne żarty o Jasiu”.
W kawiarence na Krakowskim Przedmieściu spotykają się po lekcjach dwie dziesięcioletnie smarkule. Kokardeczki we włosach, obowiązkowe podkolanówki, tornistry pod ręką i buzie w ciup:
- Wiesz, Marysiu? - Mówi jedna z nich, pałaszując ogromną porcję lodów i rozrysowując jakiś skomplikowany problem na serwetkach. - Wynika z tego, że to co nam wczoraj Janek w bramie pokazywał, to jednak nie była ślepa kiszka.
- Wiesz, Marysiu? - Mówi jedna z nich, pałaszując ogromną porcję lodów i rozrysowując jakiś skomplikowany problem na serwetkach. - Wynika z tego, że to co nam wczoraj Janek w bramie pokazywał, to jednak nie była ślepa kiszka.
614
Dowcip #22316. W kawiarence na Krakowskim Przedmieściu spotykają się po lekcjach w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Pani mówi do Jasia:
-Jasiu, przypuśćmy, że Ty jesteś Twoim ojcem i pożyczasz mi pięćset złotych na sześć procent w stosunku miesięcznym. Ile mam Ci zwrócić po miesiącu?
- Osiemset złotych!
- Słuchaj, przecież Ty zupełnie nie znasz rachunków.
- Ja nie znam rachunków? To pan nie zna mojego ojca!
-Jasiu, przypuśćmy, że Ty jesteś Twoim ojcem i pożyczasz mi pięćset złotych na sześć procent w stosunku miesięcznym. Ile mam Ci zwrócić po miesiącu?
- Osiemset złotych!
- Słuchaj, przecież Ty zupełnie nie znasz rachunków.
- Ja nie znam rachunków? To pan nie zna mojego ojca!
518
Dowcip #33580. Pani mówi do Jasia w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.
813
Dowcip #17117. Dzwoni Małgosia do Jasia. w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Przychodzi Jasio to taty i pyta.
- Tato jak to się robi?
- Co?
- No to z kobietami.
- Chodź to ci pokaże.
Tata z Jasiem poszli do burdelu. Tata wziął 5 dziwek, kazał im się wypiąć no i leci po kolei:
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
Tata się zmęczył i pochylił się obok dziwek. No to Jasiu leci.
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Sorry father.
- Tato jak to się robi?
- Co?
- No to z kobietami.
- Chodź to ci pokaże.
Tata z Jasiem poszli do burdelu. Tata wziął 5 dziwek, kazał im się wypiąć no i leci po kolei:
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
Tata się zmęczył i pochylił się obok dziwek. No to Jasiu leci.
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Dzięki lady
- Sorry father.
2510