Dowcipy o Jasiu
Nauczycielka na lekcji biologii pyta Jasia:
- Ile mucha ma nóg?
- Myślałem, że ma pani inne zmartwienia.
- Ile mucha ma nóg?
- Myślałem, że ma pani inne zmartwienia.
725
Dowcip #11450. Nauczycielka na lekcji biologii pyta Jasia w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Góralka chwali się sąsiadce:
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
714
Dowcip #13632. Góralka chwali się sąsiadce w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na cale mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszla klozetowa, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksiądz.
Na to wstaje Jaś:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem ...
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy ...
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na cale mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszla klozetowa, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksiądz.
Na to wstaje Jaś:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem ...
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy ...
1222
Dowcip #8128. Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu spóźnia się na lekcję prawie o pół godziny. Pani od polskiego pyta Jasia:
- Czemu Jasiu się spóźniłeś? Ktoś cię porwał, czy co?
- Jakiś uzbrojony bandyta na mnie napadł.
- To straszne! Coś ci zabrał?
- Zeszyt z pracą domową.
- Czemu Jasiu się spóźniłeś? Ktoś cię porwał, czy co?
- Jakiś uzbrojony bandyta na mnie napadł.
- To straszne! Coś ci zabrał?
- Zeszyt z pracą domową.
622
Dowcip #8142. Jasiu spóźnia się na lekcję prawie o pół godziny. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Przychodzi Jasio do domu i widzi jak tato bawi się swoim miśkiem, Jasio pyta się taty:
- Tato co robisz?
- A bawię się moim miśkiem.
- A mogę też się trochę nim pobawić?
- Później, jak pójdę spać.
Tata budzi się rano w szpitalu obolały, pyta się Jasia:
- Co się stało?
A Jasio na to:
- No bo wiesz tato, jak poszedłeś spać to ja bawiłem się tym twoim miśkiem, no i jak ja się nim bawiłem to raz misiek był z główką raz bez, raz główką raz bez, misiek mnie opluł no to ja go z buta.
- Tato co robisz?
- A bawię się moim miśkiem.
- A mogę też się trochę nim pobawić?
- Później, jak pójdę spać.
Tata budzi się rano w szpitalu obolały, pyta się Jasia:
- Co się stało?
A Jasio na to:
- No bo wiesz tato, jak poszedłeś spać to ja bawiłem się tym twoim miśkiem, no i jak ja się nim bawiłem to raz misiek był z główką raz bez, raz główką raz bez, misiek mnie opluł no to ja go z buta.
2112
Dowcip #22114. Przychodzi Jasio do domu i widzi jak tato bawi się swoim miśkiem w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Jasiu w szkole wali długopisem o ławkę. Nagle nauczycielka się pyta:
- Jasiu, dlaczego tak walisz dłgopisem?
- Bo mi się wypisał.
- To dobrze, bo już myślałam, że masz Parkinsona.
- Jasiu, dlaczego tak walisz dłgopisem?
- Bo mi się wypisał.
- To dobrze, bo już myślałam, że masz Parkinsona.
2010
Dowcip #12584. Jasiu w szkole wali długopisem o ławkę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
- Tato, co to znaczy, że jestem pierworodny? - pyta Jasio.
- To znaczy, że jesteś jak olej - z pierwszego tłoczenia.
- To znaczy, że jesteś jak olej - z pierwszego tłoczenia.
514
Dowcip #8581. - Tato, co to znaczy, że jestem pierworodny? - pyta Jasio. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
- Jasiu, pospiesz się, bo się spóźnisz do szkoły!
- Bez obawy tato, oni tam mają otwarte do siedemnastej!
- Bez obawy tato, oni tam mają otwarte do siedemnastej!
928
Dowcip #11156. - Jasiu, pospiesz się, bo się spóźnisz do szkoły! w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu prosi mamę:
- Mogę iść na podwórko popatrzyć na zaćmienie słońca? Wszystkie dzieci patrzą.
- Idź, tylko nie podchodź za blisko.
- Mogę iść na podwórko popatrzyć na zaćmienie słońca? Wszystkie dzieci patrzą.
- Idź, tylko nie podchodź za blisko.
1318
Dowcip #11157. Jasiu prosi mamę w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu pyta mamy:
- Mamo ile masz czerwonych krwinek?
- Nie wiem synku nie liczyłam.
- Mamo ile masz czerwonych krwinek?
- Nie wiem synku nie liczyłam.
176