Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Antku


Mówi Franecek do Antka:
- Antek, czy ty wiesz jako jest różnica pomiędzy psem, a kobietą?
- Ano nie wiem.
- No widzisz, baba to na swojego szczeko, a do cudzego sie przymilo, a pies na opak!
918

Dowcip #2180. Mówi Franecek do Antka w kategorii: „Śmieszny humor o Antku”.

Roz Antek z Franckiem szli wele kościoła. Naroz Antek zdjął czopka na znak pozdrowienia.
- Jo myśloł - pado Francek - żeś ty z Panem Bogiem na bakier?
- No bo tak jest - pado Antek - my sie ino pozdrowiomy ale ze sobą nie godomy!
515

Dowcip #2984. Roz Antek z Franckiem szli wele kościoła. w kategorii: „Żarty o Antku”.

Spotyko się dwóch ojców. Jeden się chwoli:
- Ty Józek, wiesz jak mój Antek fajnie kląć umie.
- A wiela mu to?
- Już cztery lata.
- A rzykać umie to już?
- Czyś ty głupi, takie małe dziecko?!
717

Dowcip #2987. Spotyko się dwóch ojców. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Antku”.

Pado Franecek do Antka:
- Ty Antek, wczoraj żech się dopiero w Krakowie dowiedzioł jako jest różnica między teściem, a teściową.
- No to powiedz mi gibko!
- No ta, że teść przychodzi z wizytą, a teściowo na wizytację!
720

Dowcip #4376. Pado Franecek do Antka w kategorii: „Śmieszny humor o Antku”.

Roz się Antek rozchorowoł, wzion i umarł. Franckowi to tak blisko ku sercu przyszło, że nie trwało długo i on też wnet stoł pod bramą rajską. Klupie i klupie w te dźwierze, ale dostać się nie mógł, bo ci anieli tak w niebie głośno śpiewali. Nojbardziej to jednak było słychać Antka. Nic ino wrzeszczoł ”Hosanna Alleluja, Hosanna Alleluja!”.
Tego już było Franckowi za długo. Czekoł i czekoł, klupoł i klupoł, aż się rozeźlił i zaczął szpetnie przeklinać. Te ”ogniste pierony” to ino tak jeden za drugim furgały. Teroz było mu już blank jedno czy pójdzie do nieba czy do piekła. Naroz brama się otwarła i wyskoczył z niej Antek w biołej, długiej koszuli z lelują w ręku i woło na całe gardło:
- Słuchejcie anieli! To jest dlo mie prawdziwo niebiańsko muzyka, to jest balsam dlo moich uszu. Czy słyszycie te dzwony ojczyzny? To są głosy mojego Śląska. Wpuście kamrata do nieba! - No i tak Francek się tam dostoł.
412

Dowcip #19354. Roz się Antek rozchorowoł, wzion i umarł. w kategorii: „Żarty o Antku”.

Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając się złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy: drogą biegnie sąsiadka i woła:
- Antek, nie widziałeś mojej kury?
Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
- Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!
39

Dowcip #12987. Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. w kategorii: „Śmieszne żarty o Antku”.

Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mieli wagi ani odważników, na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie, aż do uzyskania równowagi. Gdy im się to udało, Antek rzekł zadowolony:
- W porządku! Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie!
412

Dowcip #13711. Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. w kategorii: „Dowcipy o Antku”.

Antek pracowoł na nockę, na pochylni z dwoma kumplami. Kiedyś powiedzieli mu, że jego staro zdradzo go i poradzili mu, żeby w połowie szychty poszoł zobaczyć do dom. Antek rzeczywiście w połowie szychty polecioł do dom. Patrzy przez dziurkę od klucza i widzi, że z jego babą siedzi sztajger. Prędko polecioł nazod i pado do kumpli:
- Wy pierony! Wyście chcieli, żeby on mnie widzioł i zapisoł mi bumelkę. Co!?
410

Dowcip #9217. Antek pracowoł na nockę, na pochylni z dwoma kumplami. w kategorii: „Kawały o Antku”.

Antek i Francek poszli roz do restauracji. Zjedli, wypili i wyszli. Jak byli już na dworze, Antek pyto Francka:
- Ty, czyś ty zgłupioł? Po jakiemu dołeś portierowi aż sto złotych?
- A czys ty widzioł jaki on mi doł płaszcz?
618

Dowcip #2982. Antek i Francek poszli roz do restauracji. Zjedli, wypili i wyszli. w kategorii: „Żarty o Antku”.

Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. No ale naroz się Antek stracił. Francek go poszoł szukać i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo, a mieszo.
- Antek! Coż ty tu robisz?
- Adyć widzisz, że szukom. Żakiet mi tam wpodł i nie mogę go zność.
- Smol go, przecież i tak go już nosić nie będziesz!
- No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom śniadanie - pado Antek i dalej szuko i szuko.
39

Dowcip #7021. Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. w kategorii: „Humor o Antku”.

Śmieszne żarty o AntkuHumor o AntkuKawały o AntkuŚmieszne dowcipy o AntkuŚmieszny humor o AntkuDowcipy o AntkuŻarty o AntkuŚmieszne kawały o Antku




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekunki do osób starszych» Leksykon krzyżówkowy» Wyliczanki do klaskania» Deklinacja przymiotników» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Zagadki z odpowiedziami dla dzieci» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Zmiana czasu na czas letni» Wyszukiwarka rymów» Stopniowanie» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost