Dowcipy o telefonie komórkowym
Rzecz się dzieje na wsi.
- Józek, wszyscy mają komórkę, ja też chcę.
Józek niewiele myśląc bierze młotek, gwoździe, dechy i zbija komórkę.
W nocy pijane małolaty wracają z dyskoteki i malują napis ”Zocha to krowa”.
Rano Józek patrzy przez okno i woła:
- Zocha, masz smsa.
- Józek, wszyscy mają komórkę, ja też chcę.
Józek niewiele myśląc bierze młotek, gwoździe, dechy i zbija komórkę.
W nocy pijane małolaty wracają z dyskoteki i malują napis ”Zocha to krowa”.
Rano Józek patrzy przez okno i woła:
- Zocha, masz smsa.
411
Dowcip #3839. Rzecz się dzieje na wsi. w kategorii: „Śmieszne kawały o telefonie komórkowym”.
Polak, Niemiec i Rusek rozbijają się na wyspie i porywają ich tubylcy.
- Oszczędzimy was jeśli pokażecie nam coś czego nie mamy! Powiedział wódź.
Rusek wyjmuje swoją komórkę.
- Nic nowego. Powiedział wódź.
Niemiec wyjmuję przenośny laptop.
- Nic nowego. Mówi znowu wódź.
Polak wyjmuje pistolet.
- Co to być? Spytał wódź.
A Polak odpowiada:
- Stać, bo będę strzelać!
- Oszczędzimy was jeśli pokażecie nam coś czego nie mamy! Powiedział wódź.
Rusek wyjmuje swoją komórkę.
- Nic nowego. Powiedział wódź.
Niemiec wyjmuję przenośny laptop.
- Nic nowego. Mówi znowu wódź.
Polak wyjmuje pistolet.
- Co to być? Spytał wódź.
A Polak odpowiada:
- Stać, bo będę strzelać!
1225